I to wynik, o jakim niektóre produkcje mogą tylko pomarzyć. Jednak środowy hit TVP1 zajmuje dopiero trzecie miejsce w rynku. Wyprzedzają go Barwy szczęścia i Rodzinka.pl oraz Na Wspólnej i W11 z TVN.
Pierwszy odcinek bardzo pozytywnie zaskoczył. Niestety po drugim zmieniam diametralnie zdanie. Jedynym wątkiem, który zasługuje na uwagę są Bolszewicy i ich “nowe porządki” prowadzone w białoruskich wsiach.

Eryk Lubos i Michał Żurawski zasługują na wyróżnienie.
Rosjanie pokazywani są jako brudna partyzantka, z upodobaniem do napojów alkoholowych i libacji, a Polacy w wyprasowanych mundurach i wypastowanych butach spacerują po parkach i bawią się w drogich klubach.

Wątek Bronka i jego miłości z artystką kabaretową Lulu bardzo słaby. Katarzyna Maciąg strasznie podkłada głos do prezentowanych na scenie utworów. Włodek jada obiady w towarzystwie pięknej Zosi i jeździ na koniu. Józef zakochuje się w sekretarce i spaceruje z balonem.

Obiektywnie przyznaję, że widziałam tylko dwa odcinki. Być może w trzecim akcja ruszy ostro do przodu. Niestety żaden z bohaterów nie jest na tyle interesujący aby trzymać za niego kciuki. Trzy przedstawione historie miłosne też nie ciekawią.

Drugi odcinek poniżej przeciętnej. A szkoda.

(fot. Anna Gostkowska) tvp.pl