20 lat TVNu – Jaki serial był/jest Waszym ulubieńcem? [Top 5]

Dzisiaj stacja obchodzi swoją okrągłą rocznicę, a ja przy tej okazji zaczęłam się zastanawiać jaki serial był moim ulubieńcem.
Bardzo Was również proszę o komentarze i typy, a może nawet jakieś historyjki związane z produkcjami? 🙂

To będzie takie nietypowe Top 5.

5. Prawo Agaty i Kryminalni.
Prawo Agaty oglądałam po kilka razy. Bo musiałam być przygotowana na Wasze komentarze i chciałam mieć mocne argumenty 🙂 Oj to był szał.
Uwielbiałam Leszka Lichotę i Agnieszkę Dygant, ale w pewnym momencie zmęczyły mnie ich relacje. Bo to był typowy przykład „Żurawia i Czapli”. Cieszę się, że wszystko skończyło się happy-endem i w sumie chyba jestem jedną z niewielu osób, które niekoniecznie chciały kontynuacji.
Za muzykę do dzisiaj wielki szacun.
Nie widziałam ANI jednego odcinka Kryminalnych w TV. Serial zakończono, ogłoszono fenomenem, widownia nadal się spotykała, a ja nic.
I w pewne lato, przy chorobie włączyłam pierwszy epizod. Nadrobiłam wszystko wielkimi maratonami, które trwały po kilkanaście godzin. Nie padłam na kolana, nie weszłam do fanklubu, ale zakopanie żywcem, czy kilka innych świetnych wątków sensacyjnych pamiętam do dzisiaj.

4. Przepis na życie
Gdyby nie ostatnie sezony serial byłby wyżej na mojej liście. Ale właśnie ten produkt udowodnił, że bez dobrego scenariusza lepiej wypasać owce, niż zabierać się za kręcenie.
Pierwszy sezon Wow. I miłość i przyjaźń i przełamywanie barier. Starsze pokolenie, młodzież. Upadek, życie od nowa. Ci źli okazywali się naszymi ulubieńcami – chociażby moja kochana Beatka.
Jak na obyczajówkę w Polsce i napisaną przez Polkę… przecierałam oczy ze zdumienia. I szkoda, że na koniec wyszło jak wyszło.

3. Usta Usta.
Oczywiście oparte na formacie z UK i w zasadzie skopiowane co do joty.
Myślę, że to my z przyjaciółmi podnosiliśmy oglądalność spotykając się każdego tygodnia. Przez dwa pierwsze sezony 😉 Później zostaliśmy w swoich domach i kilkoro z nas się wykruszyło…
To mimo wszystko trzymało poziom, było śmiesznie, często bardzo wzruszająco.
Aktorsko – perełka. I pokochałam Pana Mecwaldowskiego 😉

2. Magda M.
Ja wiem, że z perspektywy czasu niektóre odcinki były przaśne, przegadane i zmordowane. I uciekający Małaszyński (później stało się to normą) 😉 ALE. Ta muzyka, te wątki poboczne, te fryzury, światełka, kolorki. Na finał zrobiłam babską imprezę w domu. Było wino. Za dużo wina. A później śpiewy i… pretensje sąsiadów.

1. Brzydula – Wiecie, że dalej po latach oglądam wszystkie powtórki?
Role życia zagrali: Bobek, Kamińska, a także Małgorzata Socha, która w komedii sprawdziła się wyśmienicie.
A mój chłop miał nawet Forum i gadał po nocach z fankami 🙂 To były czasy!

Jeśli zapomniałam o jakimś tytule – dajcie znać w komentarzach 🙂

17 odpowiedzi do “20 lat TVNu – Jaki serial był/jest Waszym ulubieńcem? [Top 5]”

  1. 5. Brzydula – nie widziałam ani jednego odcinka w telewizji, wszystkie obejrzałam na playerze, już po zakończeniu emisji. I pozostał ten żal, że nie zobaczyliśmy wspólnego życia Ulki i Marka..
    4. Przepis na życie – naprawdę dobrze skrojone serial obyczajowy. Zawsze oglądałam z uśmiechem i.. pokochałam gotowanie. 🙂
    3. Niania – świetna rola mojej ukochanej Agnieszki Dygant, a na dodatek Kot, Arciuch i Fereny. Moja sobotnia perełka. 🙂 do dzisiaj lubię oglądać powtorki
    2. Prawo Agaty – właściwie wszystko zostało powiedziane, ale dodam, że bardzo dobry był zabieg scenarzystów – co odcinek nowa sprawa + jakaś druga, która ciągnęła się przez cały sezon. Coś podobnego próbuje zrobić teraz Diagnoza, ale jej to nie wychodzi.
    1. Kryminalni – moje absolutne i niepodwazalne numer jeden!! Byłam fanką, chodziłam na zjazdy fanklubow, we wszystkich gimnazjalnych zeszytach miałam napisy Zawada, Baśka, Brodecki, Kryminalna rulez etc. 🙂 do dzisiaj z rozzewnieniem wspominam tamte czasy, kiedy z wypiekami na policzkach oglądałam odcinek, a sobota wieczór był w moim domu czas święty. Do dziś uwielbiam wszystkich, którzy tam występowali, aczkolwiek Zakoscielny jako lekarz kompletnie mi nie pasuje. 😛

  2. Prawo Agaty, Usta usta, moje ulubione, pierwszy oglądałam nie dla Dygant, ale dla Kożuchowskiej, miała więcej charyzmy i jej bohaterka przyciągała moja uwagę, 2 uwielbiam za klimat, grę, scenariusz. Nigdy nie obejrzałam Brzyduli i Przepisu na życie. Magda M powtórki zweryfikowały mój pogląd na ten serial, kiedyś tak ulubiony, dzisiaj OMG naprawdę to oglądałam?Kryminalni – lubiłam tak po prostu.

  3. U mnie wygląda to tak:
    1. BrzydUla – tu nie będę oryginalna, oglądało się te powtórki i powtórki powtórek 🙂 Zresztą do dziś jak przypadkiem trafię to oglądam 🙂
    2. Naznaczony – thrillerowa perełka stacji z Piotrem Adamczykiem w roli głównej. Uwielbiałam klimat tamtego, niestety jednosezonowego, serialu.
    3. Układ Warszawski – młodszy brat Kryminalnych z niezwykle dopasowaną ekipą w osobie Lesława Żurka, Adama Ferencego, Olgi Bołądź czy Bartka Topy. Serial miał potencjał, jednak również doczekał się jedynie 1 sezonu. Nad czym do tej pory czasem ubolewam.
    4. Prawo Agaty – klasyk i wizytówka TVNu. Myślę, że obok Niani i Kryminalnych najbardziej rozpoznawalny ich serial. No i przy okazji wspaniale niepowtarzalny. Wspominam i będę wspominać z sentymentem i łezką w oku 😉
    5. 39 i pół – komedyjka, którą naprawdę odkryłam dopiero po latach. I jak Karolak wkurza mnie w każdej produkcji, tak w tym serialu rozczulał mnie niesamowicie. I już to stawia 39 i pół ponad innymi 😉 Atak poważnie to mam wrażenie, że fabuła serialu miała ogrom bardzo wyrazistych postaci obok których nie dało się przejść obojętnie. Tam każdy wnosił coś od siebie. I na długo zapadał w pamięć.

    Wyróżnienie: Niania – obok Miodowych lat oraz I kto tu rządzi to był jedyny polski sitcom, który byłam w stanie oglądać dłużej niż przez minutę. A nawet dużo dłużej 🙂

  4. Zapomniałam o Niani z Agą Dygant, była świetna, uroda, humor, wszystko grało. Tak jak w Prawie Agaty patrząc na nią ciągle się zastanawialam co z jej twarzą jest nie tak, to w niani wszystko pasowało i do tego fenomenalni Kot, Ferency

  5. Zacieram rączki! To będzie długi wpis 😀
    Moja mocna 3-ka to „Niania”, „Prawo Agaty” oraz „Singielka” 😀
    „Nianię” pokochałam 2 lata po emisji 1 odcinka czyli przed 5 sezonem (wcześniej oglądałam serial od czapy, jak to wtedy na 9,10-cio latkę przystało 😉 ) Fenomen do tego serialu był nagły, sama się nie spodziewałam że kiedykolwiek pokocham jakiś serial. Wtedy też polubiłam bardzo Agnieszkę Dygant i tak do dzisiaj pozostaje moją ulubioną aktorką ;P Za sobą mam 2 spotkania na żywo, kilka autografów i multum miłych wspomnień 😀 Co jeszcze do samego serialu to była dla mnie idealna odskocznia od życia codziennego, od szkoły… Sobota wieczór to był czas dla „Niani” 😉 Poza tym dzięki serialowi poznałam przez internet sporo fajnych ludzi którzy tak samo jak ja uwielbiało ten serial. Również od „Niani” zaczęła się moja kariera na Youtube która trwa do dziś dzień ;P Mimo iż zmieniły się seriale, to lubię wracać do moich starych filmików by wspomnieć moje pierwsze kroczki, które nie zawsze były udane, ale jak to się mówi – człowiek uczy się na błędach 😛
    Z „Prawem Agaty” jestem od samego początku, głównie ze względu na Agnieszkę Dygant. Chcę się pochwalić że uczestniczyłam na pokazie przedpremierowym dwóch odcinków gdzie obecna była sama Agnieszka i już wtedy wiedziałam, że ten serial będzie hitem. I taki był! Co nowszy odcinek oglądałam z coraz to większym zainteresowaniem, a wśród świetnych wątków głównie obserwowałam relację między Agatą a Dębskim. Z biegiem czasu śmiać mi się chce z mojego zachowania, kiedy np. Dębski wrócił do Okońskiej pod koniec 2 sezonu, Agata była coraz bliżej komisarza Majewskiego, albo Dębski poszedł do łóżka z Ewą kiedy Agata była w ciąży – wtedy gotowała się we mnie złość, ryczałam… Za bardzo się emocjonowałam serialem, aż za nadto xD Ale dowodzi to tym że serial im się udał. Że widz czuł jakby był cząstką bohaterów! Na plus można również zaliczyć ilość świetnych aktorów pojawiających się gościnnie w serialu oraz (jak już adminka wspominała) muzykę! Ile piosenek z PA stało się moimi ulubionymi to ciężko jest teraz wyliczyć 😉
    „Singielkę” pokochałam dosyć późno, chociaż oglądałam ją od samego początku. I z początku mnie nie pociągała zbytnio, a oglądałam głównie dla Pani Mamy i Babci ;P Mimo drobnego zainteresowania powoli zaczęłam łączyć Elkę i Tomasza, jednak od momentu pojawienia się Nadii i Konrada odpuściłam odcinki, oglądałam od czasu do czasu… A prawdziwe boom nastąpiło w przerwie wakacyjnej. Kiedyś przesiadłam przed komputerem i zaczęłam oglądać serial od początku. Podobnie jak z „Nianią” fascynacja serialem nastąpiła nagle i niespodziewanie. Wtedy wkręciłam się na maxa i z niecierpliwością oczekiwałam 2 sezonu który już oglądałam od początku do końca. Wtedy coraz mocniej zaczęłam kibicować Elce i Tomaszowi, by te dwa jełopy wreszcie się dogadały i wyjaśnili wszystkie niedopowiedzenia. Znowu się pojawiały osoby blisko Elki bądź Tomasza, jednak już dojrzalsza i znająca zakończenie serialu (dzięki zdjęciu Mateusza Janickiego na facebooku – Elka i Tomasz na tandemie ;P) cierpliwie czekałam na przełom między główną parą 😀 Wiadomo – wkurzające były te mijania się i wgl. ale mimo to uwielbiałam i do teraz uwielbiam ten serial, który w jakiś sposób jest wyjątkowy. Również mocnym pionkiem w serialu była wspomniana wcześniej babcia i mama Elki, „Faktury”… Dla nich też uwielbiałam oglądać „Singielkę” 😀 Również dzięki temu serialowi poznałam wspaniałe osoby na grupie fanów na Facebooku z którymi kontaktuję się do dziś dzień, a do grona ulubionych aktorów dołączyli: Paulina Chruściel, Mateusz Janicki oraz Ania Oberc 😉

    To jest moja mocna trójka, ale poza tymi serialami lubiłam również:
    – „Przepis na życie” – głównie za wątek Beatki i Żabci ;P Pierwsze 3 sezony były świetne, potem zaczęło się psuć, ale „Żabcie” pozostali tacy sami i to dla nich się oglądało jeszcze serial 😉
    – „Usta usta” – komediowe wątki bohaterów na plus! Szkoda tylko że zakończenie smutne, ale to w końcu nie nasza rodzima produkcja…
    – „Brzydula” – chociaż szczerze to lubiłam bardziej odcinki przed przemianą, ale głównie się oglądało dla Violetty i jej genialnych tekstów, jeszcze fenomenalny Pshemko i jego relacja zawodowa z Izą, ciągła zmiana asystentów… Majstersztyk! 😀
    – „39 i pół” – również świetny serial! Klimat, piosenki, wątki… Dużo śmiechu, dużo łez… Czego chcieć więcej? 😉

    Trochę chaotycznie, ale w końcu noc ;P Nie chciałam jednak czekać do rana 😀

  6. U mnie na pierwszym miejscu brzydula,, nie wiem skąd się to wzięło ale naprawdę szalało się na jego punkcie, ludzie pisali swoje opowiadania, analizowali każdą minę czy gest bohaterów, każdy tylko czekał aż pojawi się przedpremiera gdzieś na necie.

    Prócz tego Prawo Agaty, lubiłam też 39 i pół, Magda M i Kryminalnych.

  7. Nie bedę orginalna Brzydula była fenomenem i nie wiem czy kiedyś taki powstanie serial, który będzie każdego odrywał od obowiązków i zasiadał przed TV i analizował każdy szczegół a póżniej na różnego rodzaju forach dzielił sie wrażeniami.
    Lubiłam także Nianię , 39 i pół- choć odkryłam póżniej, Prawo Agaty, Układ Warszawski, Magdę M, z nowszych Aż po sufit- szkoda tylko,że powstał I sezon

  8. BrzydUla to jest numer jeden i długo po nim nie ma niczego. (ewentualnie „Niania”, „Prawo Agaty”, może „Singielka” i „Teraz albo nigdy” by się załapały) Nawet teraz nagrywam sobie powtórki na dekoderze, by móc do nich wracać w gorszym momencie. 😉 Chyba żaden serial nie powtórzy jej sukcesu w takiej skali – sama byłam na zlocie fanów w Arkadii, czytałam opowiada, analizowałam zwiastuny, udzielałam się na forum. Jak tak teraz oglądam od początku (w sumie nie pierwszy raz) to przypomina mi się to przeżywanie, napięcie i oczekiwanie na kolejny odcinek. Cieszę się, że było coś takiego w moim życiu, żaden serial mi już tego nie zastąpi 🙂

  9. U mnie numerem jeden do tego lata było Prawo Agaty i z wielkim sentymentem wracam do serialu. Co najciekawsze nie oglądałam od początku serialu w TV dopiero jakoś gdzieś koło 6 sezonu (nie pamiętam czy zaraz po zakończeniu emisji w tv czy w trakcie) zainteresowałam się serialem. W przypływie jakieś rozpaczy postanowiłam włączyć odcinek na playerze i przepadłam całkowicie. 6 sezonów pochłonęłam nawet nie wiem kiedy. Oglądałam non stop. 7 sezon już oglądałam na bieżąco.
    Brzyduli nigdy nie oglądałam, widziałam jakieś takie urywki na TVN7, ale to było takie bez ładu składu po kilka minut, zawsze zastanawiałam się o co chodzi z tą manią Brzyduli i czym ludzie się zachwycają. Teraz już wiem. Pewnego razu w te wakacje kiedy miałam totalnie wolna niedzielę i postanowiłam sobie zrobić dzień piżamowy i nie wychodzić z łóżka cały dzień w pewnym momencie włączyłam pierwszy odcinek brzyduli i teraz to już wiem to był błąd. Przepadłam, potrafiłam oglądać odcinki non stop nawet jadąc do pracy oglądałam na playerze w komórce, (w pracy jak był luźniejszy dzień tez mi się zdarzało).
    Teraz wiem że to są dwa seriale które są na pierwszym miejscu moich seriali TVN, ale tak się zastanowić to Brzydula będzie na 1 miejscu, a Prawo Agaty niestety spadło na 2
    Poza tym mam sentyment do Kryminalnych oraz Niani.

  10. Widzę że pomyliłam się w swojej wypowiedzi bo Brzydule zaczęłam oglądać we wrześniu. Przez to mam teraz zaległości co do seriali bieżących bo zamiast oglądać nowości to międliłam odcinki Brzyduli 🙂

  11. Od dawna powtarzam co prawda nie tu ale domownikom i znajomym że mam dwa ulubione seriale TVN. Które po prostu ubóstwiam i męczę na playerze średnio raz w miesiącu 😀 Bezapelacyjnie Brzydula i Prawo Agaty kolejność nie przypadkowa choć trudno jest porównywać seriale tak skrajnie różne.Brzydula mimo upływu czasu zasługuje na miano serialu THE BEST !! ( swoją drogą mogli by zrobić kontynuacje, zakończenie lekko spaprane ) .TVN posiada jeszcze kilka dobrych produkcji ktore z checia i moze nawet zapartyn tchem ogladalam jednak nie sa one naj jak seriale powyzej, mianowicie Az po sufit, Lekarze do 3 serii, Twarzą w twarz dwa sezony czy Magda m.Pamietam tesczevjako dziecko oglądałam na TVNie pełno seriali latynoskich typu Angela czy Rosalinda.Ponadto wiele tu mówi się czasami o programach rozrywkowych a z nich słynie TVN, mysle nawet ze stacja była prekursorem w dziedzinie rozrywki. Pierwsze edycje Agenta czy Big Brothera zmieniły obraz telewizji w Polsce.

  12. Przede wszystkim Kryminalni (choć nie oglądałam ich kiedy byli w tv, dopiero kilka lat później), Brzydula, Prawo Agaty – to takie top 3. Lubiłam też Teraz albo nigdy, Singielkę i Magdę M., aczkolwiek to prawda, że po latach nie da się oglądać niektórych scen 😀

  13. Moja osobista piątka seriali TVN-u to:
    5. Aż po sufit — nie wiem czemu, mi przypadł do gustu. Lubie przede wszystkim Edytę Olszówkę, więc chyba każdy serial z nią obejrzę – dla niej.
    4. Przepis na życie — początek niezły, potem już trochę się zaczęło kombinowanie, ale suma sumarum kulinarny serial całkiem do schrupania. No i Olszówka i…. KOKARDY!
    3. Na noże — niedoceniony, krytykowany, a dla mnie ciekawy. Kulinarnie jak przepis, a historię miał inną. Szkoda że zakończony, ja bym się dowiedziała czy biznes wypali i co z główną parą dalej?
    2. Prawo Agaty —- główny wątek na cały sezon + każdego odcinka nowa sprawa + dobra obsada
    1. Brzydula, Julia i Singielka— uwielbiam formaty tego pokroju, ze śmiechem i żartem, gdzie z góry wiemy o happy endzie na koniec, ale jednak wszystkie perypetie po drodze sprawiają że z ciekawości i dla odstresowania włączałam telewizor.

  14. No tak! Zapomniałam o rewelacyjnej Olszówce w „Przepisie na życie” i jej nieśmiertelnym „O ja cież pierdzielę!” 😀

  15. Ja uszeregować nie potrafię , ale stwierdzam że TVN powinien robić tylko takie seriale jak „Kryminalni ” „Naznaczony ” „Odwróceni ” czy „Twarzą w Twarz ” , zaciekle wracam także do „Camery Cafe” czy „Kasi i Tomka „.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *