Agent Gwiazdy 2 – Kilka słow po finale

Zostałam zaskoczona – o czym pisałam Tutaj.
Odeta była kretem, a Jarosław przegrał 😉 i w zasadzie to tyle.

W porównaniu do pierwszej odsłony zabrakło mi emocji i zdecydowanie nie polubiłam grupy.
Bo tak jak pisałam wcześniej „Gwiazdy” zachowywały się jak banda pryszczatych licealistów, którzy mieli wielki ubaw z powodu dręczenia słabszych.

Wczoraj Niecik zareagował emocjonalnie. W zasadzie od kilku tygodni w internecie pojawiały się jego wypowiedzi i wpisy, po których widać, że wokalista ma duży problem ze swoim występem w Show.

Większość uczestników zgrywała niewiniątka i dawała widowni do zrozumienia, że gwiazdor ma „coś z głową”.
Okazało się nawet, że Maga nie był przez nikogo skrzywdzony, a drobne „heheszki” z jego udziałem to nic więcej niźli „taka komiczna strona” brygady.

Muzyk ma niebanalne poczucie humoru i lekkie ADHD, które nie każdemu musi pasować. I ja to rozumiem. Nadgorliwość, gadatliwość, sprośne żarciki i głupkowate miny. Sama wolę się otaczać spokojniejszymi osobami i rzeczywiście na dłuższą metę „wujcio wariatuńcio” może irytować.
ALE.

To nie upoważnia nikogo do ostentacyjnego niszczenia człowieka.
Wszyscy, łącznie z prowadzącą prychali i kręcili z niedowierzaniem głowami. A biedak chciał się wytłumaczyć i wylać żale. I wyszło, jak wyszło.

Przecież widownia widziała jak Alan wyprowadził się ze wspólnego pokoju i jak grupa odrzucała Niecika.
Nieprzypadkowo porównywałam to do sytuacji w szkole. Ktoś odbiegający od normy – bez przyjaciół, znajomości, narażony na kpiny (ten telefon Odety jakoby w Argentynie chcą wywiadu z Gwiazdą), samotnie siedzący przy śniadaniu.
Warszawska „śmietanka” zmawiająca się i knująca nad jego wcześniejszym odejściem. I tak dzień w dzień.
Nie dziwię się, że w końcu pękł.
(Chociaż obrażania kobiet nie trawię i teksty o majtkach były poniżej pasa).

W zasadzie nie tylko Tomek i Mateusz mieli do czynienia z odtrąceniem. Kolejne programy i naśmiewanie się z Marka. Jeszcze później sam Jarosław Kret całkowicie trzymający się na uboczu wykorzystany przez Alana, który nie oddał mu obiecanego klucza.

Oczywiście, że to tylko „zabawa”.
Pewnikiem wszyscy uczestnicy będą teraz twierdzić, że prywatnie są cudownymi ludźmi, którzy kochają ludzi, zwierzątka i marzą o pokoju na świecie 😉

No i super.

Niebawem Azja Express. Trzymam kciuki, aby poziomem dorównała pierwszej serii.

5 odpowiedzi do “Agent Gwiazdy 2 – Kilka słow po finale”

  1. Moim zdaniem Niecik zaprezentował się beznadziejnie, nie wydawał mi się wcale pokrzywdzony a jego teksty były żałosne. Moim zdaniem, niektórzy zbyt poważnie potraktowali tą zabawę, która miała właśnie wszystkich skłócić i być kontrowersyjna.

  2. Jak dla mnie Niecik, zrobił sobie dobrą reklamę i o to mi chodziło, wcale nie uważam żeby był pokrzywdzony, jak dla mnie udzielał głupich wywiadów, nagadał głupot a wczoraj na własne życzenie pocił się żeby z tego wybrnąć.

  3. Jestem tego samego zdania. Nie brałbym Niecika w obronę. Wyszedł na mitomana i wyjątkowego buraka. Zgadzam się natomiast z bardzo niefajnym potraktowaniem Marka Włodarczyka. Agent Odeta zawiodła mnie tym zżyciem się z Darią, właściwie to ona ją doprowadziła do zwycięstwa. Moim zdaniem kiepsko wywiązała się ze swojej roli.

    Pierwsza edycja podobała mi się jednak troszkę bardziej, mimo sojuszu, który po kolei eliminował kolejne osoby.

  4. Właściwie ten wpis się na Nieciku oparł, a chodziło mi o grupę, która zachowała się bardzo źle. I tak sobie myślę jak zareagowałaby widownia widząc, że to np. Pan Marek jest wyszydzany, czy nękany przez bandę dzieciaków.

    A to, że gwiazda discopolo sama sobie strzela w stopy łażąc po programach – to oczywista oczywistość 🙂
    Ps. Zerknęłam na jego youtube Tomka. On rzeczywiście nie potrzebuje żadnej reklamy. Wystarczy profesjonalista od wizerunku.

  5. Mi tez nie podobały się te miny całej grupy, pokazujące zażenowanie postawą Tomka i udające, że nie było żadnego wykluczania go z grupy itd. Za to że Disco Polo tworzy… to było mega słabe, szczególnie zachowanie Odety no i oczywiście Alana.
    Natomiast to ze zmyślił tę „bójkę” i jak próbował wybrnąć z tego wszystkiego jakimiś okrężnymi drogami… i te jego głupkowate teksty sprawiły, że też mnie wkurzał.

    Byłam zaskoczona już w drugim odcinku jak większość z nich się zachowuje, jacy to są ludzie, i to są niby celebryci, znani ludzie których niektórzy podziwiają.. a co sobą reprezentują?
    ale właśnie dlatego fajnie, że jest to Agent Gwiazdy bo można się cokolwiek o kimkolwiek dowiedzieć.. podobnie jak w Azja Express. Bo nie da się cały czas udawać.. jak to niby przekonuje Daria, że wymyśliła sobie rolę zołzy i tylko grała, a w rzeczywistości jest zupełnie inna… taaaaa. Nawet aktorzy grając postacie o różnych charakterach zawsze dają coś z siebie swoim bohaterom, np. taki Karolak, czy Lamparska.. czy ktokolwiek inny. A taka Daria potrafiła się na cały pobyt wcielić w zupełnie kogoś innego… tak, jasne. To tak samo jak Renata Kaczoruk.. w rzeczywistości to inna kobieta. uhm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *