Mieliście rację.
Sonda wyraźnie wskazywała na Panią Moro, a ja nadal obstawałam przy swoim. Czyli Jarku Krecie.
Na swoją obronę mam jedynie to, że obie Panie były mniej znane niż pogodynek. Ostatnie reklamy Lidla zaczęły mnie odrobinę przekonywać do Darii (z drugiej strony Kędzior też udziela się w sieciach komórkowych). Ale jak widać, to była pomyłka ;)

Ponadto w poprzedniej serii głównym sponsorem był producent środka do udrażniania rur o nazwie “Kret” i byłam pewna, że jego brak w obecnym sezonie jest spowodowany nieprzypadkową zbieżnością, która może sugerować rozwiązanie zagadki.
Cała ja ;)

O Agencie napiszę jeszcze kilka słów jutro.

Brawo Odeta.
Wygrała Daria, a Jarek Kret jest wielkim przegranym (i najbardziej go żałuję).

Na wiosnę nowy sezon.