Szkoda.
Jednak pomyślałam sobie, że na tym etapie będzie mi ciężko pożegnać każdą z par.
Może poza Fit Lovers. Przekonałam się w międzyczasie do wysportowanych dzieciaków, ale jak to powiedział Łukasz z “Rolnik szuka żony” - moje serce jest już zajęte ;)

Chłopaki unikali kontrowersji, wiedzieli co powiedzieć, a przede wszystkim produkcja zadbała o to, aby w żadnym przypadku nie postawić ich w złym świetle, a w montażu pokazać tylko humor i pozytywne cechy “pupilów” TVNu.

Mogli im narobić “koło pióra” nawet tydzień temu, kiedy senior wyraźnie opóźniał Domańską.

Nie mam pretensji. Świetna relacja na linii syn - ojciec. Niechaj pławią się teraz w chwale i glorii.
Filip i jego “oburmuszony” tatko poprawiali nam humor. Należy się.

Bardzo polubiłam “Karolaków”. Ale to już wiecie od kilku tygodni.

Nie mogę doczekać się kolejnego odcinka, w którym Dawidek w KOŃCU się porządnie “wku*wi” na siostrę. Wiedziałam, że wybuchnie. Muszę zobaczyć co z tego wyniknie.
To jest złoty chłopak, wzór powściągliwości i  skrywania emocji.
Mistrz Zen do kwadratu.

Musiałowski miał kaca, a koleżanka wywracała oczętami. Cudowna dziewczyna. Sama to robiłam słuchając głupich wywodów.
Nie wiem co o nich sądzić, ale sprawa z pocałunkami w usta powinna dać im karę czasową.
Co innego cmoknąć kogoś w policzek. Prawda?

Dzieciaki zdominowały odcinek i zaczęło się czyste szaleństwo.
Szkoda, że o wygranej przesądziły minuty. Jakoś to źle poukładano.

Nadal bardzo lubię obecną ekipę i staram się nie dać wmanewrować w to, co pokazuje stacja.
Z perspektywy czasu wiem, że na siłę szukają kolejnego “kozła”.
Manipulacja, a przede wszystkim montaż ;)
Bądźcie czujni.