Ja jestem ukontentowana.
Chyba w żadnej z dotychczasowych edycji nie miałam tak pozytywnych odczuć odnośnie uczestników.
Polubiłam ich wszystkich i za każdego trzymam kciuki.
Oczywiście mam faworytów:
1. Tomasz Karolak z przyjacielem (Jakub Urbański). Za niesamowity luz i dystans do siebie, podryw na “aktora”, papieroski i “łychę” w plecaku ;)
2. Aleksandra Domańska z bratem (Dawid Domański). Za zmęczenie przed startem, “Nic na razie Give you, bo może za darmo da”, przewracanie oczętami i “opiekę” nad maleńkim braciszkiem.
3. Syn i ojciec Chajzer. Za opcję: choleryk włączy się za 3…2…1, placki, pralkę, biel skarpet i upór seniora.

Widać, że ekipa odrobiła zadanie domowe: Większość zapoznała się ze słownikiem hiszpańskiego, mają więcej gadżetów do rozdania, a przede wszystkim nikt nie chce zostać “Renulką” tej edycji. Wspierają się, pomagają nosić plecaki, czy znaleźć nocleg.
Prawdziwe oblicza odsłonią się kiedy zmęczenie da o sobie poważnie znać - tak przynajmniej widać w zwiastunie.

Ameryka Południowa zachwyca. Czekam na kolejne ujęcia tej magicznej części świata.

Oczywiście widać niesprawiedliwy montaż - Pani Meller pojawia się dosłownie kilka razy, kiedy wędrówka Chajzerów jest dokładnie przeanalizowana. Ale Show rządzi się swoimi prawami.

Reasumując. Jestem na “Tak” i rezerwuję środowe wieczory :)
A Wy?