Anka zatrudnia się w Kardamonie!

Kobieta ma pomysł na życie, potrzebuje jednak pieniędzy! Co jeszcze wydarzy się w odcinku 3×10?
Poniżej streszczenie.

Anka postanawia otworzyć własną restaurację. By uzbierać fundusze na inwestycję, zatrudnia się w Kardamonie. Pracownicy Jerzego boją się zmian, jakie mogą nastąpić wraz z pojawieniem się w ich kuchni narzeczonej szefa. Andrzej szuka pretekstu do spotkania z Beatą. Przyjeżdża po swoje rzeczy do jej rodziców. Tymczasem lekarka jest zajęta urządzaniem nowego mieszkania. Ponieważ sobie nie radzi z malowaniem ścian, Pola i Tadeusz jadą jej pomóc. Mania przychodzi na próbę Grochola. Uświadamia sobie, że oboje żyją teraz w różnych światach. Decyduje się rozstać z chłopakiem.

fot.http://przepisnazycie.tvn.pl

4 odpowiedzi do “Anka zatrudnia się w Kardamonie!”

  1. „Pracownicy Jerzego boją się zmian, jakie mogą nastąpić wraz z pojawieniem się w ich kuchni narzeczonej szefa.

    a od kiedy to Anka jest narzeczoną Jerzego? 😉

  2. Myślę, że wspomnienie przez Ankę o tym, że musi zbierać kasę na własną restaurację to wstęp do tego, że to nastąpi. Myślę, ze to jest oczywiste. Nie wiem czy w tej serii ale w następnej pewnie juz na bank tak. I to nie tyle co jej knajpy ale obstawiam, że wspólnej, Anki i Jerzego.

  3. Po rzuceniu pracy u Elki, Anka postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i otworzyć własną restaurację. Do tego czasu zamierza pracować jednak w Kardamonie, co pozwoli jej uzbierać fundusze konieczne do rozpoczęcia inwestycji. Jerzy informuje swój zespół o zatrudnieniu Anki. Wiadomość ta wzbudza ogólny niepokój. Wszyscy boją się utraty pracy i zmian, jakie mogą nastąpić wraz z pojawieniem się w ich kuchni narzeczonej Szefa. Andrzej szukając pretekstu do spotkania z Beatą, przyjeżdża po swoje rzeczy do jej rodziców. Tam dowiaduje się, że Beata się wyprowadziła. Beata tymczasem próbuje urządzić swoje nowe mieszkanie. Pełna entuzjazmu przynosi do domu farby i zabiera się za malowanie. Do kawiarni, w której pracuje Mania wpada Grochol ze swoją koleżanką – tancerką. Mania jest zaskoczona, była pewna, że Grochol jest w Gdańsku. Mimo to jest dla niego miła i nie czyni mu wyrzutów. Grochol zaprasza ją na swoją próbę. Pola wybacza Tadeuszowi niefortunny pomysł z umieszczeniem pierścionka w ciastku. Romantyczne pogodzenie przerywa telefon zapłakanej Beaty. Beata informuje Polę, że nie przyjdzie na trening, maluje mieszkanie i wszystko idzie jej nie tak. Pola i Tadeusz jadą jej pomóc. Anka odwiedza w szpitalu Wandę przy okazji przynosi furę jedzenia, którą dziś ugotowała w ramach dokształcania się. Zwierza się, że chce otworzyć restaurację. Wszyscy oprócz Ireny są zachwyceni tym pomysłem. Wanda daje Ance ogłoszenie, które wycięła dla niej z gazety. Jest to informacja o kursie dla wybranych kucharzy prowadzonym przez największego mistrza francuskiej kuchni – Antoine’a Duchampa. Anka dzwoni do organizatora kursu. Niestety okazuje się, że nie ma już wolnych miejsc. Pozostaje jej oczekiwanie na liście rezerwowych. Do salonu fryzjerskiego, w którym pracuje Gruba przychodzi nowy klient – młody chłopak imieniem Jacek. Chłopak od pierwszego wejrzenia jest zauroczony Grubą. On budzi w niej zgoła inne odczucia. Mania i Gruba oglądają próbę Grochola. Do Mani dociera fakt, że ona i Grochol żyją obecnie w dwóch różnych światach. Uświadamia sobie, że nie ma sensu tego dłużej ciągnąć i zrywa z Grocholem. Anka dowiaduje się, że lokum, które Jerzy znalazł dla Andrzeja to zaplecze Kardamonu. Postanawia pomóc swojemu eks-mężowi i jedzie po Beatę. Jerzy i Mateo rozmawiają o kursie u Duchampa. Z rozmowy wynika, że panowie się znają i nie przepadają za sobą. Ich zdaniem Duchamp to farbowany lis, ale i tak na pewno znajdą się tacy, którzy się na to nabiorą i zechcą pobierać u niego nauki. Wanda wpada na pomysł jak pomóc Ance zrealizować marzenie o własnej restauracji. W tym celu przyjaciele Wandy ściągają do szpitala jej byłego męża – Stanisława. Ten pojawia się niemal natychmiast, przekonany, że Wanda umiera. Wanda „na łożu śmierci” wybacza mu romanse i nieślubne dzieci w zamian ma do niego jedną prośbę, jest to związane z jego pracą w urzędzie miasta. Anka w asyście Poli i Tadeusza przywozi Beatę do Kardamonu. Beata nie rozumie o co chodzi, aż do chwili gdy dostrzega szykującego się do spania Andrzeja. Beata i Żabcia padają sobie w ramiona. Beata prosi go, żeby wrócił z nią i Kornelią do domu. Okazuje się, że Andrzej o niczym innym nie marzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *