Artyści – „Przeklęte miejsce Teatr”. – po odcinku 6

Piątego odcinka nie zdążyłam opisać, ale jak się domyślacie również otrzymał 5 bobrów 🙂
Tak się zastanawiam… Czy kiedykolwiek jeszcze powstanie w Polsce taki serial? Tak dobry, zaskakujący, irracjonalny. Momentami śmieszny, momentami straszny. Z grą aktorską, która sprawia, że kolokwialnie pisząc „Kopara opada”.
Para Demirski/Strzępka powinna być proszona przez telewizje o możliwość współpracy przy kolejnych projektach, a „Artyści” powinni mieć widownię na poziomie kilkunastu milionów. Powinni. Ale żyjemy w Polsce. Tutaj oryginalne projekty na starcie przegrają z kolejnymi serialikami o problemach pięknych i bogatych.
Po szóstym odcinku jestem wstrząśnięta i zmieszana – czyli przeciwnie niż ulubiony drink Bonda 😉

Toż to było arcydzieło zamknięte w 45-minutach.

Scena została odcięta ze względu na przepisy pożarowe. Ale od czego są starzy przyjaciele? Wystarczył wyjazd kompanii na ryby i spotkanie z człowiekiem, który potrafi odpieczętować pieczątki.
Ważne sprawy załatwiono szybko – przy ognisku z kiełbasami i wódką toczyły się nowe dyskusje.

Uwielbiam wątek Jaskóły i neurotycznej aktorki.
Techniczny nieświadomie stał się gwiazdą Pudelka i będzie miał kłopoty. Aktor, któremu ostatnio przyłożył ma wbite zęby i nos do poprawy. Już dawno się tak nie śmiałam.
Bufetowa dała bratanicy przepis na najprostsze danie, Malarska snobowała się na Pragę, a młody dramaturg miał kryzys weny twórczej. Mój ulubiony cytat: „koleżanka czytała 😉

Jednak wszystkie nagrody świata należą do Elżbiety Karkoszki. Od występu scenicznego po monolog na szpitalnym łóżku – czapki z głów. Nie wiem co mam więcej napisać. Za sceny z Aktorką należy się nie 5, a 105 bobrów.
To co w Artystach uderza najmocniej to dialogi i postacie. Ewidentnie widać, że mamy w kraju grupę osób, które mają rewelacyjny warsztat, tylko muszą mieć co GRAĆ. Oby więcej takich scenarzystów!

Kiedy cieszyliśmy się, że Dyrektor rozpocznie walkę z Urzędem z mocnym dowodem w rękach – kolejna zmiana. Pendrive od księgowego okazał się podpuchą.
Szkoda, że postać kreta była tak oczywista. Aczkolwiek do końca serialu pozostało kilka odcinków i wszystko się może zdarzyć 😉

Duchy, audytorzy zamknięci w piwnicach i przesłuchanie u wrót świętego Piotra – niepowtarzalny klimat.

Za szósty odcinek 5 bobrów tradycyjnie. Ale cały czas wydaje mi się to za mało (+105 za Panią Karkoszkę oczywiście).

13 odpowiedzi do “Artyści – „Przeklęte miejsce Teatr”. – po odcinku 6”

  1. Prawdziwie wierzący rozumie sens śmierci. Bggh, nie wygłupiaj się i działaj z nami! Kto będzie tu komentował serialowe produkcje? Jesteś nam potrzebny(a). Czekamy na Twoje recenzje, nie daj się prosić…

  2. A ja powiem ci tak bggh. Uwierz w siebie 🙂 Jesteś jeden na milion, lub na biliard.
    Po tym odcinku śmierci się nijak nie boję. Gdyby przyszła wówczas kiedy jestem/będę staruszką byłabym doprawdy szczęśliwa. Ale umierać samotnie – to inna sprawa. Dobrze mieć bliskie osoby, które w tej wyjątkowej scenie w życiu potrzymają za rękę i powiedzą kilka dobrych słów.
    Nie chciej umierać. Banalnie ci powiem – Życie jest piękne 🙂 Za jakieś 10 lat wrócisz tutaj i potwierdzisz moje słowa – wystarczy przeczekać najgorsze okresy – a będzie ich jeszcze kilka.
    Głowa do góry 🙂

  3. Śmierć wydaje się wybawieniem , pokrzepieniem , pocieszeniem po życiu , taka myśl że możemy wygodnie rozsiąść się w tej łodzi w podróży do tej krainy a koniec czeka nas ten sam jest piękna i bardzo pomocna.
    Andrzej Seweryn był doskonały , a teksty na ognisku świetne , najlepszy był ten o karze dla Marcina , kto tak nie mówił po ” Baśce Blog „.

  4. Cynamonko,

    nie oglądam, ale zamierzam nadrobić braki. Do dyskusji wtrąciłem się po wpisie Bggh, którego czytam i cenię.

  5. Oglądaliście już odc. 7? To jest niesamowite! Człowiek myśli, że już lepiej się nie da, a tu taka bomba znowu. Oscar za muzykę (i nie tylko) 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *