Po decyzji TVNu w pierwszych słowach mojego wpisu zacytuję klasyka: “Podłość ludzka nie zna granic!”
Jak można w takim momencie zostawić widzów z milionem pytań i wielkim niedopowiedzeniem?

Przepraszam Włodarzy stacji - ale to chamstwo w czystej postaci i olewka fanów…

Aż po sufit nie było może serialem wybitnym, a oglądalność na poziomie 1 mln widzów gwarantowała kasację.
Jednak nie wierzę, że nie dało się dokręcić chociaż jednego, specjalnego odcinka z happy-endem (tym bardziej, że kilka tygodni wcześniej wszystkie znaki wskazywały, że jednak powstanie kolejna odsłona).
Nota bene przyznałam temu “niezbyt wybitnemu serialowi” chyba najwięcej bobrów w sezonie - bo zdarzały się świetne epizody, przy których naprawdę dało się wzruszyć, lub zastanowić.

W finale Tomek został napadnięty przez bandziorów z bronią palną. Wesołek w momencie zetknięcia z lufą rewolweru ze strachu zsikał się w spodnie. Tylko dzięki pomocy ukochanej Zosi wyszedł z traumy i zaczął normalnie funkcjonować.
Ostatnie minuty - podziękowania dla dziewczyny, które brzmiały jak deklaracja miłości i oświadczyny w jednym - spowodowały, że ukochana spanikowała, spakowała się i wyznała mu, że nie jest zakochana…
Nie kocha go? Przecież przez kilkanaście odcinków udowadniała zupełnie coś innego, a działania w finale tylko to potwierdziły.
Oczywiście wiemy, że ma jakąś rodzinną tajemnicę i blokadę przed mówieniem o przeszłości. Nie dowiemy się jednak co spowodowało jej dramatyczny wybuch i czy para ma jeszcze szansę na związek.

Kama zaczyna życie od nowa. Zwariowała na punkcie zdrowego żywienia i jeszcze “zdrowszego” ;) instruktora jogi (bezwarunkowa reakcja Beaty spowodowała, że się uśmiechnęłam).

Nie wiadomo co czeka Andrzeja. 50-latek rozpoczyna przygodę z przetargami okupioną alkoholem, wizytami w barach z roznegliżowanymi paniami i aresztem.
Uczciwy do bólu chce, jak każdy człowiek mieć możliwość pomóc żonie w zmianie pracy i mieć na koncie wystarczającą sumę, aby móc naprawić sobie zęby (nota bene Pan Pazura może pochwalić się przepięknym, bialutkim garniturem uzębienia ;)

Za finał 2,99 bobra -  zabrakło mi momentów wzruszenia i ogólnego stwierdzenia, że wszystko będzie dobrze.

Czy dziadek znalazł miłość? Czy Kama będzie szczęśliwa? Czy Łukasz i Natalia w końcu znajdą się w swoim mieszkaniu? Co z Beatą i Milo? To koniec związku Tomka i Zosi?
Któż to wie…

Zła jestem.

Przyznaję, że oglądałam na player.pl. Jeśli w TV widzieliście coś więcej - dajcie znać.