Aż po sufit – „Cukier, ciastka, miłość” – po odcinku 4

I znowu kilka słów poniżej.
We wtorki wybieram „Skazane” ze względu na to, że Aż po sufit oglądam z wyprzedzeniem online. Nie wiem, czy decyzja z prapremierami była dobra dla TVN.
Ale nie mnie to oceniać 😉

Czwarty odcinek z retrospekcją był jak najbardziej na plus.
Przede wszystkim mieliśmy okazję poznać babcię – ciepłą, serdeczną osobę, której nie da się nie lubić. Nie dziwię się, że dziadek po jej śmierci zupełnie zwariował.
Jedyne zastrzeżenie – babcia była bardzo szykowną kobietą, a dziadek trafił do szpitala w kwiecistej kiecce. Nie czepiam się jednak. Być może to była ulubiona, codzienna podomka jego ukochanej.

Podobnie jak rodzina Domirskich bardzo polubiłam Natalię.
Dobrze, że pokazano nam jej bogatych rodziców, ojciec potentat jako zupełnie niewrażliwy buc został świetnie zagrany przez Pana Bonaszewskiego.
Mieliśmy też okazję zobaczyć dlaczego Łukasz jest nastawiony na zarabianie pieniędzy i sukces oraz dlaczego odrzucił intratną propozycję od teścia.

Historia jednej miłości była kolorowa i optymistyczna. Nawet partner Kamy – narkoman wydawał się przyzwoitym człowiekiem, który kocha rodzinne spotkania.
Oczywiście w momencie zaręczyn musieliśmy zobaczyć nachalne logo product placement 😉

Nadal nie jestem zachwycona „Aż po sufit”.
W zasadzie powtórzę to co piszę co tydzień. Miła opowiastka o rodzinie z problemami.
Bez efektów wow, bez zaskoczeń, bez oczekiwania w niecierpliwości na dalsze losy.

Czwarty epizod nie ruszył historii do przodu,aczkolwiek oglądało się lepiej niż poprzednio i pojawili się nowi, dobrze zagrani bohaterowie.
2,99 bobra.

6 odpowiedzi do “Aż po sufit – „Cukier, ciastka, miłość” – po odcinku 4”

  1. w tym serialu nie ma tego „coś” co sprawia, że nie mogę się doczekać kolejnych epizodów :(. niestety …

  2. Serial jak dla mnie trochę stoi w miejscu. Ogląda się przyjemnie, ale fakt faktem nie jest to najbardziej dynamiczna produkcja jaką oglądałem. Można założyć, że to kolejny jednosezonowiec. Oglądalność APS to… 1,2 mln widzów, to jest straszny wynik jak na tę porę. Prawo Agaty 7 miało prawie milion widzów więcej.

  3. Mnie w ogóle nie porwał ten serial, przestałam oglądać, jest jakiś taki hmm.. sorry za określenie: bezjajeczny 🙂 pomimo, że nie byłam wielką fanka PA to nawet nie ma co porównywać dynamiczności obydwu seriali – PA miażdzyło Aż po sufit. Ja teraz czekam z wielką nadzieją na Singielkę

  4. a tak swoją drogą: mały apelik – TVN stwórzcie coś samemu! Po co kupować co popadnie z USA, UK, Australii etc.. mamy naprawdę zdolnych ludzi w Polsce, którzy są twórczy i potrafią pisać. Takie przyjaciółki, o mnie się nie martw, czy prawo agaty z tego co mi wiadomo to nie seriale na licencji – opłaciło się!

  5. Moim zdaniem odcinek był słaby. Dla mnie większość scen z retrospekcji była sztuczna i przegięta do granic możliwości. A narracja mnie irytowała. Szczerze mówiąc to: bardzo podobały mi się dwa pierwsze odcinki, trzeci odcinek był okej ale już miałem lekki zgrzyt, a na czwartym się wynudziłem. Zgadzam się z Adminka i oddaje honor, bo rzeczywiście w serialu nie ma żadnej AKCJI i fakt faktem więcej się dzieje w M jak Miłość. Już boje się 5 odcinka, który zapewne będzie poświęcony córce państwa domirskich. Po pierwsze wątek ten jest totalnie schematyczny, widzieliśmy go już milion razy, a po drugie aktorka kompletnie nie czuje swojej postaci i gra hmmmm. sztucznie? dziwnie? – nie wiem jak to określić. TO nie jest serial zły, ale w porównaniu do PA jest słabo. Brakuje tutaj wątku wiodącego i jeżeli serial nie nabierze dynamiki to go sobie odpuszczę, a z resztą i tak go skasują.

  6. Natalia z Łukaszem urodzili się w „złych rodzinach”. Powinni byli zamienić się rodzinami :). Natalia widać marzy o takiej rodzinie jakiej ma Łukasz ciepłej i pełnej miłości, a Łukaszowi status jaki mają rodzice Natalii.

Pozostaw odpowiedź Ksenia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *