Aż po sufit skasowane po pierwszym sezonie

Szczerze mówiąc znając wyniki oglądalności (średnio około 1 mln. widzów) bardzo ucieszyłam się, że TVN dał serialowi zielone światło i postanowił wypuścić drugi sezon.
Niestety jak podaje portal wirtualnemedia.pl to już KONIEC.
Aż po sufit spada z ramówki po jutrzejszym odcinku.

Będzie Wam go brakować?

8 odpowiedzi do “Aż po sufit skasowane po pierwszym sezonie”

  1. Nie rozumiem, dlaczego najpierw pojawiła się informacja o drugim sezonie a teraz nagle taka zmiana 🙁 bardzo szkoda mi serialu, tego że nie zobaczymy już perypetii rodziny Domirskich, widoków Gdyni… Lekarze też notowali spadki, z produkcji odeszły główne postacie a mimo to był kręcony kolejny sezon o niczym…. co się dzieje z tymi serialami tvnu ..;/

  2. A wiadomo może im coś w TVN’ie nie pykło , jednak nastawili się na kolejną nowość , może się pokłócili jeszcze o to a pieniążki jednak się nie zgadzały.
    To samo było z Kryminalnymi i miało być z Prawem Agaty.
    A w sumie nie dziwię się że mało ludzi ogląda telewizję ostatnio sam doszedłem do wniosku że w dzisiejszych czasach oglądanie seriali w TV ciężko przechodzi mi przez myśl.
    Kiedyś przychodziła sobota , byli Kryminalni i Niania , człowiek mieszkał na 24m2 i to był taki „automat ” , samograj , prapremier się nie kupowało , spoilerów nie czytało , pierwszy „Świat Seriali” i nie wiedziano , jak tu obejrzeć online czy pobrać.
    A teraz myśl ” Serial w TV ” odchodzi do lamusa , z Prawem Agaty jeszcze mi się udało , chociaż bywało ciężko.
    Jak myślicie dlaczego nie ogląda się już seriali w TV mimo prapremier i mimo możliwości ?

  3. Dziwnie zadane pytanie. „dlaczego nie ogląda się już seriali w TV mimo prapremier i mimo możliwości” bggh 🙂

    Może chciałeś zapytać dlaczego OGLĄDA się seriale w TV pomimo prapremier?

    Ja oglądam niektóre seriale w TV tylko dlatego, że
    a) prasuję, obieram, mielę, piłuję, ugniatam, składam – itp. W sensie – a niechaj coś leci w tle. Na szczęście nie wszystkie seriale nadają się do w/w czynności.

    b) bo taka już rodzinna tradycja. Jest kilka seriali/programów, które oglądamy z domownikami. Pewnie każdy z Was ma coś takiego na liście. U nas rzadko zdarza się weekendowy obiad bez Familiady. Tradycja przyniesiona z rodzinnych gniazd.

    c) Bo po co oglądać dwukrotnie? Jeśli wiem, że w każdy czwartek w tv będę oglądać Ojca Mateusza, bo domownicy to oglądają to po co mam sobie psuć przyjemność i męczyć ukochanego spoilerami – „Wiem kto zabił!”
    Dodatkowo Ojca na rowerze można śmiało połączyć z punktem nr 1. W czwartki jak już kiedyś wspominałam – prasuję.

    d) W zasadzie ten punkt powstał tylko po to, aby powiedzieć, że najczęściej mimo wszystko oglądam w TV premiery. Jak pisałam recenzję np. do Prawa Agaty (onegdaj), czy Skazanych to jednak czekało się na wtorki. Brak prapremier zmusza widza do oglądania kolejnej dawki przygód o określonej godzinie, określonego dnia.

    Nie wiem, czy to o to ci chodziło bggh. Ale podsunąłeś mi pomysł na nowe Top 5

  4. Chodziło o to że mimo prapremier , to to że ludzie nie są nastawieni na taki bunt w imię oglądalności i jak obejrzą prapremierę to nie oglądają już w TV , bo po co ? Jak jest doliczana oglądalność z VOD ?
    Nie ma już takiego „automatu ” – pora , emisji , człowiek przed TV , ” seriale – wyludniacze ulic „.
    Dlaczego ?

  5. bggh, „wyludniacze ulic” były w czasach, gdy były 2 kanały telewizji, ewentualnie, gdy zaczynał Polsat i TVN.
    Teraz każdy ma ponad 100 kanałów TV i 3 darmowe „vody”, więc ciężko o wielomilonową oglądalność.
    Kiedyś w szkole/pracy wszyscy rozmawiali o filmie/odcinku serialu, który widzieli poprzedniego wieczora. Dziś to cud, znaleźć jedną osobę, która oglądała to, co Ty.

  6. Chodzi mi o to że po prostu był taki automat że serial oglądało się w TV i potem na drugi dzień można było pogadać o tym z większą grupą osób , miałem tak do 2009.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *