Premiera 15 września 2015.
Streszczenie dla tych, którzy chcą sobie zepsuć odcinek.
Moje recenzje nie są tak długie ;)
Przepraszam innego nie znalazłam.

Tomek cieszy się swoją upragnioną wolnością i swobodą dorosłego życia. Mieszka teraz w domu przyjaciela Milo, ich współlokatorką jest Zośka, bardzo seksowna pielęgniarka. Milo zgodził się wynająć Zośce pokój sądząc, że dziewczyna zajmie się również sprzątaniem w domu. Wg Mila żadna kobieta nie jest w stanie żyć pośród brudu i bałaganu, a zatem prędzej czy później po prostu zacznie sprzątać. Dlatego Milo i Tomek zawierają pakt: żaden z nich nie “bzyknie” się z Zośką. Zośka musi być ich kumpelą, bo jeśli któryś złamie umowę to będą z tego tylko kłopoty, Zośka wyprowadzi się, a oni znowu będą mieszkać w bałaganie. Jednakże w przypadku Zośki ta strategia jest mało skuteczna. Tomkowi coraz bardziej miękną nogi na widok seksownej współlokatorki, a do tego dziewczyna bałagani tak samo jak Milo i Tomek. W efekcie ich wspólny dom zaczyna przypominać pobojowisko: w kuchni brud i sterta niezmytych naczyń, a w lodówce pustka. W poszukiwaniu kawy i mleka Tomek udaje się do rodzinnego domu jednak Andrzej wskazuje mu pobliski sklep spożywczy jako bardziej odpowiednie miejsce dla znalezienia mleka. Kama, siostra Tomka prosi go o pomoc. Wieczorem umawia się ze swoim byłym chłopakiem Danielem w pubie. Chce, aby brat był obok w razie, gdyby pojawiły się kłopoty. Daniel przeprasza Kamę za swoje zachowanie, błaga o wybaczenie i obiecuje poprawę. Tomek obserwuje z niepokojem rozwój sytuacji, boi się, że Kama ulegnie i zechce wrócić do chłopaka, który jest jej niewart. Kama ostatecznie odzyskuje siły i zdrowy rozsądek, karze Danielowi wyjść, oznajmiając mu, że już go nie potrzebuje, że to koniec. Resztę wieczoru rodzeństwo spędza razem. Dziewczyna niestety przesadza z alkoholem i do domu transportuje ją brat. Tomek czuje, że z Kamą nie jest najlepiej, zaczyna bacznie przyglądać się siostrze gotowy w razie czego być obok, gdyby zaszła taka potrzeba. Następnego dnia Tomek korzysta ze sprzyjających okoliczności i udaje mu się umówić na randkę z Zośką. Niestety tym razem Tomek musi zrezygnować z planów romantycznego tete-a-tete gdyż do ich spotkania dołącza Kama. Zośka namawia ich na spacer nad morze, cała trójka spędza czas na klifie, obserwując morze i rozmawiając. Kama wspomina, jak w dzieciństwie przychodziła na ten klif z babcią i obie wypatrywały wracającego z podróży dziadka. Niestety babcia wypłynęła już w ostatni rejs i bliskim pozostaje tylko za nią tęsknić i ją wspominać. Joanna widzi, że jej ojciec przeżywa bardzo trudny okres i nie umie pogodzić się ze stratą żony. Do tego odkrywa, że Tadeusz otrzymał filmik, w którym widać, że został zabrany do szpitala w sukience jej mamy. Czy dlatego nie chce wrócić do swojego mieszkania? Ze wstydu przed sąsiadami? Milo wciąż narzeka na bałaganiarstwo Zośki i oskarża Tomka o to, że się w niej podkochuje. Tomek wcale nie zaprzecza, że wolałby mieć syf w kuchni, a Zośkę w sypialni, bo teraz ma syf i zakaz “bzykania”. Niestety Zośka daje mu znać, że widzi w nim tylko sympatycznego kumpla. Popołudniu w domu Domirskich ma się odbyć sobotni rodzinny obiad-grill. Andrzej przygotowuje swoją specjalność - wędzone ryby. Joanna nie może dobudzić Kamy, w jej pokoju zauważa pustą butelkę po alkoholu. Kiedy wreszcie Kama pojawia się w kuchni zdenerwowana Joanna konfrontuje się z córką. Kama odpiera ataki i wyrzuca matce, że w tym domu nikt nie jest ze sobą szczery, więc czemu oczekuje od niej takiej postawy. Zdenerwowana Kama pyta czemu dziadek musiał z nimi zamieszkać i dlaczego był w szpitalu. Joanna unika odpowiedzi zasłaniając się, że to sprawa osobista dziadka. Wspólny obiad zaczyna się w dość nerwowej atmosferze. Joanna strofuje Kamę bacznie obserwując ile wina pije córka. Z kolei Natalia i Łukasz jak zwykle wpadają spóźnieni i od progu informują wszystkich, że nie mogą długo zostać. Nim zakończy się rodzinne spotkanie na jaw wyjdą skrywane tajemnice. Jednakże Domirscy będą musieli odłożyć na bok spory i pośpieszyć na ratunek Tadeuszowi.