Bronić dziewczyny Wojewódzkiego więcej nie zamierzam. Niechaj broni się sama.
Po ostatnim odcinku programu spadnie na nią taka fala hejtu, że aż mi jej żal.
Ale Renia naprawdę sobie na to zasłużyła.
Ja pikole, czy to dziewczę nie wie, że wszędzie są kamery? Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że naprawdę aż tak bardzo potrzebuje pieniędzy w kwocie… kilkudziesięciu tysięcy złotych (pół kampanii reklamowej). O ile się uda zdobyć wszystkie amulety.

To chyba jest kwestia charakteru. Byłam pewna, że największym zmartwieniem okaże się Michał Żurawski. Silny mężczyzna mógł w dowolny sposób utrudniać poczynania swojej chudziutkiej partnerki. Ale nie. Nawet on wykazał się wielką klasą i wsiadał do zatrzymanego samochodu, kiedy był o to proszony.
Ustalamy zasady: “Wy wybierzcie, a ja obiecam, że nie będę blokować”. I co? I uwno :)

Renatka to zołza powszechna, a Gosia z Majdanem mieli przysłowiowego “czuja”.
BTW - Szkoda, że koperta chroniąca nie pojawiła się wcześniej.

No cóż. Mimo, iż modelka złamała mnóstwo zasad (te godzinne poszukiwania na laoskim CPN-ie) jeszcze się z nią pomęczymy.
Szkoda mi tylko jej przesympatycznej partnerki.

A odcinek z parami mieszanymi był świetny :)