Wiecie już co myślę o Artystach.
To jeden z najlepszych (w oczekiwaniu na Belfra) seriali jesieni i najlepszy serial w TVP w 2016.
Po premierze Azja Express już wiem, że tym razem kulinarne zmagania, tańce, czy też przebieranki muszą uścisnąć dłoń i pogratulować programowi o wyścigu celebrytów.
Jest śmiesznie, kolorowo, a przede wszystkim widać jak piękna jest Azja i jakich miłych ma mieszkańców.

To zdecydowanie będzie hicior i podejrzewam, że popularnością przebije Agenta.

Małgosia Rozenek jest cudowna - I piszę to zupełnie serio. Ile ten Radzio ma cierpliwości!
Mój chłop twierdzi, że to etatowa zołza, a ja wiem doskonale, że telewizja uwielbia wszelkie momenty w których awanturki i kontrowersyjne wymiany zdań grają pierwsze skrzypeczki - dlatego Victoria in Poland, która poświęciła swoje pidżamki i “Białego dentystę” będzie najczęściej filmowana i jeszcze niejednokrotnie Nas rozbawi.

Uwielbiam Amazing Race, chociaż wolę Survivor (może za rok specjalna wersja z celebrytami? Jak coś to byłam pierwsza!)
Biorę to co jest.
Brakuje mi zadań specjalnych, które testują wytrzymałość i inteligencję uczestników. Przecież niejednokrotnie bywało tak, że para, która docierała pierwsza na metę przez kilka odcinków pod rząd  -  żegnała się z programem chociażby przy próbie ułożenia Puzzli!

Jedzenie węża przez malucha nie przygniotło mnie - obawiałam się zobaczyć na rożnie psa, który jest w Wietnamie popularny jak kurczak w Polsce.

Iza Miko odrobinę dramatyzuje, a Przemek Saleta uśmiecha się cudownie :)
Reszta niebawem.
Za premierę celebrytów w Wietnamie daję 3,99 bobra :)