Baby Daddy – „Trzej mężczyźni i dziecko” w 2012

Szczerze mówiąc już po zwiastunach byłam pewna, że to nie może się udać. Kotlet tak odgrzewany, że w smaku powinien przypominać podeszwę.
Niestety tak właśnie jest. Pilot przewidywalny do bólu. Ale to tak, że naprawdę wiemy, co wydarzy się za kilka sekund i jakie decyzje podejmą główni bohaterowie.
W zasadzie kiedy Wam napiszę, że pod drzwi pewnego barmana trafia dziecko, którego on nie chce, a później okazuje się, że córka ma trafić do adopcji – dośpiewacie sobie resztę i już nie musicie czytać recenzji. Ani oglądać odcinka.

Miałam nie oceniać odcinka tylko i wyłącznie po pilocie – ale bądźmy uczciwi. Szkoda mi czasu na więcej, chociaż z pewnością w wolnej chwili zerknę na kolejny epizod tylko po to aby przekonać się, że miałam rację.

Po pilocie wiem, że przyjaciółka (która schudła) kocha się w głównym bohaterze. On wynajmuje mieszkanie z bratem i przyjacielem, który liczy jedzenie.
Brat głównego bohatera kocha się w przyjaciółce, która niestety od dzieciństwa darzy uczuciem… tego drugiego brata (zawile aczkolwiek da się zrozumieć). Pole do popisu dla scenarzystów genialne. Dwóch braci, jedna kobieta i dziecko, które będą razem wychowywać.

Barman, geek i przygłup. Mamy już trzech mężczyzn. Potrzebujemy dziecka.
Jest. Przesłodka dziewczynka, dla której warto zobaczyć pierwszy odcinek.
Emma zostaje z biologicznym ojcem, który postanowił nie oddawać jej do adopcji i ma ochotę ją wychowywać chociaż zanosi się na problemy (oczywiście cały odcinek był o tym, że dzieciaka jednak należy powierzyć odpowiedzialnym rodzicom zastępczym i więcej o tym nie rozmawiać).

Sytuacja od początku do końca strasznie prosta i jedynie dla fanów seriali, gdzie „kupa” dziecka jest w głównym centrum uwagi. Wąchanie, szczypce, przerzucanie odpowiedzialności nad zmianą pieluszki, taśma izolacyjna i specjalne gogle.

Na dobry początek dam 1 bobra. Za dziecięcego aktora.Ale to z pewnością nie jest Raising Hope…

3 odpowiedzi do “Baby Daddy – „Trzej mężczyźni i dziecko” w 2012”

  1. A jednak zerknęłam. W sumie w wakacje nie ma co oglądać, same powtórki, więc zdecydowałam się zobaczyć, czy warti wciągać się w jakiś serial komediowy, tym bardziej, że wilfreda odpuściłam sobie po porzednim sezonie i nie mam ochoty wracać. Ale to bardzo słaba pozycja. W zasadzie nie polecam nikomu i naprawdę nie mam pojęcia kto ogląda seriale, które są tak słabe. Nie ma w zasadzie humoru, dziecko zgadzam się śliczne ale to jednak za mało. Znowu mamy do czynienia z sytuacją, kiedy nieświadomy ojciec wychowuje swoje dziecko, którego na początku nie chciał, a teraz okazuje się, że bardzo je kocha. Przewijanie itp porażka nie dlatego, że sobie nie radzą, tylko to już było wałkowane w kikuset produkcjach nie tylko serialowych. Dla mnie za słabo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *