Belfer – Co wiemy po odcinku 5?

Jest główny podejrzany!

Jak myślicie to zwykła podpucha?

Stało się to, czego oczekiwaliście – w końcu za śledztwo zabrała się Prokuratura.
W Dobrowicach pojawiła się profesjonalistka, która zleciła badanie DNA podejrzanych.
I Molenda – miejscowy bogacz po raz kolejny skorzystał na znajomości ze skorumpowanym policjantem. Próbka została podmieniona, a widzowie zyskali głównego podejrzanego.
Tylko czy on podmienił swoją krew?

Na obiedzie wyjawił plany wyjazdowe Joasi, wiemy, że miał dostęp do nietypowych kwiatów.

Ja jednak mam wrażenie, że on kogoś kryje.

Czekam na komentarze.

PS. Akcja odrobinę oklapła, chociaż znalazło się kilka ciekawych momentów – chociażby rozmowa z nauczycielką i niszczenie mapy.
Katarzyna w końcu pokazała rogi.

PS2.Jak dla mnie trochę nieumiejętnie dobrano aktorów – Grzegorz Damięcki nie wygląda na ojca Sebastiana.

17 odpowiedzi do “Belfer – Co wiemy po odcinku 5?”

  1. Podmienił swoją próbkę wyraźnie tam było Grzegorz Molenda, a dodatkowo widać było ewidentnie w scenie jak umieszczali próbki że jego pojawia się jako pierwsza (pozostałych jakoś nie pokazywali a przecież mogli pociągnąć scenę i pokazać jak pobierają Jaśkowi czy Sebastianowi). Kamera wtedy zatrzymała się na moment i ewidentnie pokazywała na ręce policjanta który umieszczał próbkę w pierwszym otworze. Od razu w mojej głowie była myśl że to jest ważne. To tak pisał Antoni Czechow “Jeżeli w pierwszym akcie powiesiło się pistolet na ścianie, w drugim lub trzecim ktoś musi koniecznie z niego wystrzelić. Inaczej pistolet nie powinien się tam znajdować”
    Jak dla mnie Asia miała romans ze starym Molendą i on jest ojcem jej dziecka, ale to nie on zabił, a cała ta akcja jest tylko dla zamydlenia nam oczu. Byłoby to za proste rozwiązanie Jak dla mnie główny podejrzany to ojciec-nie ojciec Asi, ewentualnie Katarzyna Molenda.
    Podobało mi się w tym odcinku że trochę zamotali tą akcją, a nie kolejny raz odrzucili podejrzanego.

  2. Ja się zastanawiam, na ile scenarzyści nie wierzą w spostrzegawczość widzów, skoro próbki pobierała i opisywała ta sama osoba, to jakim cudem (niezależnie od tego, czyją próbkę zamieniono) zawiera ona inne DNA i opis zrobiony innym kolorem (oryginalne czarnym żelopisem, podmienione niebieskim długopisem)… Chyba że Grzegorz wie, że nie jest ojcem obu synów i ma na to inne testy (prawdziwe lub spreparowane), które mogą potwierdzić jego wiedzę i próbować zmylić władzę.

    EDIT. Podmienił chyba swoją krew. Na zbliżeniu widać, że zamienia fiolkę ze swoimi danymi.

  3. Jeżeli to stary Molenda okaże się ojcem (co wydaje się być mocno prawdopodobne), to zabójcą może być jego żona…
    Może będziecie się że mnie śmiać, ale nie do końca zrozumiałam ostatnią scenę… Czy te figurki coś oznaczają?

  4. Ania taka samą figurkę Paweł widział w pokoju Asi, więc pewnie coś znaczy ale jeszcze nie do końca wiadomo co.

  5. Uważam dokładnie tak jak Kasia – Grześ może być ojcem, ale nie mordercą. A może Asia była w ciąży z Fabijańskim (nie wiem jak nazywa się postać) i zabiła córka Molendów.

  6. Zgadzam się z piyrw, że skoro Grzegorz zamienił tylko swoją próbkę, to nie może być ojcem ani Sebastiana ani Jaśka, bo przecież w badaniach wyjdzie, że nie jest z nimi spokrewniony (ale czy ryzykowałby taki skandal?).

    Najbardziej podejrzana jest w tej chwili Kasia, ale może to być równie dobrze niezrównoważony Jogi, zazdrosna Ewelina czy ktoś z grupy Adriana.

  7. Ale przecież oni nie będą badali pokrewieństwa między nimi tylko w stosunku do dziecka, wiec nikomu nawet nie przyjdzie do głowy żeby badać i porównywać próbkę Grzegorza z Jaśkiem czy Sebastianem.

  8. ostatnio w domu prowadziliśmy zaciętą dyskusję z lekarzem na temat tych próbek krwi 😀 podczas badań będą badać pokrewieństwo między każdą próbką a DNA nienarodzonego dziecka Asi, a nie pomiędzy poszczególnymi próbkami, a żeby odkryć, że próbki zostały podmienione musieliby porównywać DNA Grzegorza i Jaśka oraz Grzegorza i Sebastiana 😀 podobno DNA jest tak skomplikowanym „tworem”, że bez dokładnych badań nie ma możliwości stwierdzenia braku pokrewieństwa pomiędzy nieporównywanymi próbkami

    a na tą chwilę również uważam, że to Katarzyna jest najmocniejszym podejrzanym, ale to pewnie też specjalny zabieg scenarzystów 😉

  9. A ja się czułam w tym odcinku jakbym oglądała „Żar tropików”. To taki stary serial, niech będzie, że kryminalny 😉 z mojej młodości o prywatnym detektywie z kitkiem. Pamięta ktoś?
    A dlaczego tak się czułam? Bo bohater tamtego serialu zawsze pojawiał się we właściwym miejscu i czasie, AKURAT WTEDY gdy przestępca mówił gdzie schował nóż, albo chował fanty ze skoku na jubilera.
    Tak też jest z naszym Belfrem. To chyba nie pierwszy raz jak się tak zjawił gdzieś w odpowiednim momencie, ale w tym odcinku aż mną zatelepotało jak zobaczyłam, że AKURAT WTEDY gdy Molenda rozmawiał z nauczycielką i AKURAT WTEDY, gdy niszczył mapę Belfer „szukał-nie szukał” toalety.

  10. Kasia, kluchy, nie macie racji, co do badań DNA.
    Owszem, nie będą badać próbek Molędów między sobą, ale gdyby faktycznie stary Molęda był ojcem Sebastiana, Jaśka i dziecka Asi, to przy badaniu próbek Sebastiana i Jaśka wyszłoby na jaw, że są z dzieckiem Asi spokrewnieni (przyrodni bracia).

    PS. A co do doboru aktorów – znam wielu ojców i synów, którzy wyglądają jak bracia 😉

  11. ultramaryna tak masz rację ale oni badają ojcostwo, a nie pokrewieństwo to są dwa różne badania. Gdyby było zlecenie na pokrewieństwo to ten szwindel by nie przeszedł jeśli tylko na ojcostwo to nikt nie zwróci uwagi na pokrewieństwo.

  12. Dodam jeszcze że badania na pokrewieństwo są bardziej zaawansowane niż na określenie ojcostwa tym bardziej jeśli chodzi o rodzeństwo przyrodnie. Każdy z nas ma podobne sekwencje DNA więc nawet dwie przypadkowe osoby mogą mieć podobne DNA mimo że nie są spokrewnione, a tylko niuanse będą decydowały o pokrewieństwie. Dlatego nadal uważam że to że zamienił tylko swoją próbkę spowoduje tylko jego wyeliminowanie jako ojca dziecka Asi.

  13. A ja znam przypadek, w którym mężczyzna z badania na ojcostwo dowiedział się, że ojcem nie jest, ale jest z dzieckiem spokrewniony.

  14. Początkowo myślałam o Kasi, że z zemsty mogłaby zabić Asię. Ale myślę, że to będzie zbyt proste. Podejrzewam, że zabić mógł któryś z rodziców Asi (postacie granę przez Panią Popławską lub Roberta Gonerę). Był moment, że rozważałam też Maćka (mógł dowiedzieć się o wszystkim i w szale zabić Aśkę) lub jej najlepszą przyjaciółkę (jest przecież zakochana w Maćku). Zastanawia mnie też kwestia pieniędzy – może to nie była kasa na aborcję – Asia chciała studiować za granicą, może na przykład dostawała tą kasę od Molendy lub od któregoś z jego bogatych kolegów w zamian za „towarzystwo”. Jestem ciekawa kolejnych odcinków 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *