Belfer – I kto zabił Asię W.? – Po Finale

Już wszystko jest jasne.
Pierwszy sezon Belfra właśnie dobiegł końca, a widzowie dowiedzieli się kto był mordercą.

Jak Wam się podobało?
Bardziej efekt „Wow”, czy „Eee?”
Uwaga na Spoilery – nie da się już ich uniknąć.


Morderca Walewskiej nie żyje od kilku odcinków. Oczywiście był nim Kijana/Shrek – ten z drabów, który mocniej uderzył i doprowadził do rozwalenia śledziony.
Jak było do przewidzenia za „żartami” stała ukochana Kusia – Julka, która zleciła tortury.

Krew na rękach ma też Ewelina, która przekazała Molędzie informacje o sekretnym życiu erotycznym młodej pociechy.
Tylko zastanawiam się czy miejscowa plotkara może być nazwana mordercą? Młode, nastoletnie dziewczę nie było przecież świadome co wydarzy się po jej donosie.
Zupełnie inaczej ma się spawa z samobójstwem Lesława. Ale czy reakcja na oskarżenie o molestowanie seksualne nie była zbyt wyolbrzymiona?
Mam wrażenie, że alkoholik z wieloma problemami wybrał najprostsze rozwiązanie i w zasadzie zrzucił na nią winę.

Nie będę analizować psychologicznych zaburzeń.

Efektu Wow nie odnotowałam.
Wydaje mi się, że cała Polska czekała na dzisiejszy wieczór z wypiekami na twarzy. Obstawialiśmy kompletnie absurdalnych bohaterów, a wszystko było jasne od dawna.
Ciąg zdarzeń był prosty jak budowa cepa: Ewelina wypaplała ojcu Julki – Julka zebrała koleżków gangstera – Idioci źle uderzyli i przypadkowo zabili chudzinkę.

Niestety jestem zawiedziona…

Podobała mi się scena w szkole i ostentacyjne odrzucenie donosicielki.
Świetnie, że Belfer będzie miał ciąg dalszy. I to we Wrocławiu 😉

Czekam na Wasze odczucia.

Tego się spodziewaliście?

18 odpowiedzi do “Belfer – I kto zabił Asię W.? – Po Finale”

  1. No u mnie wow też nie było.
    Tak naprawdę zabiła jednak Julka. Z innych powodów niż się ludzie spodziewali, ale jednak to było skutkiem jej zemsty.
    I jak tak od kilku odcinków się na to zapowiadało i okazało się, że to prawda, to poczułam rozczarowanie.
    Jeszcze przez ułamek sekundy, gdy Molenda powiedział, że Asia by mu nigdy nie powiedziała miałam nadzieję, że to jednak nie Julka, tylko kogoś kryje. I że jednak scenarzyści do końca będą nas zwodzić, by zrobić na koniec booom. Booom nie było.
    A że tym Ewelina sterowała (i nie tylko tym) no, to jakoś nie poprawiło mi nastroju.
    Finał okazał się być taki, że niezależnie od tego jak ludzie obstawiali są zadowoleni, bo ich kandydat w jakimś sensie jest winny.

    Mnie najbardziej podobała się scena jak tatuś Molenda pokazał syneczkowi gdzie jego miejsce w szeregu. I to za pomocą standardowego atrybutu, którym wymierza się kary niegrzecznym dzieciom 🙂

    A Ewelina i ten ostracyzm. Słusznie. Tylko, że laska wyfrunie po maturze z miasta, nigdy tam nie wróci, a skończy jako dyrektorka dużej korporacji i dojdzie tam, bo tak zdecyduje i nikt jej w tym nie przeszkodzi.
    Ludzie mogą czuć rozczarowanie, że jednak nie poniosła prawnych konsekwencji, bo przecież te moralne są tyko chwilowe.

  2. No i zadziwiła mnie i pozytywnie zaskoczyła reakcja Kumińskiego, gdy się biznes ze Szwedami nie udał. Jedyny facet, który myślał nie tylko o swoim interesie, ale też o mieście, w którym się urodził.

    No i muszę przyznać, że fajnie wymyślili przejście do następnej serii. W ten sposób mogą pociągnąć nie tylko drugą, ale i trzecią, piątą i piętnastą serię 🙂

  3. Lanie paskiem po dupie rewelka. Gówniarz w końcu przestanie błaznować. Tylko czy więzienie cokolwiek zmieni? Czy Jasiek mega zdemoralizowany nastolatek zmieni się pod wpływem aresztowania? (Z pomocą tatki i adwokata wyjdzie niebawem na wolność). Nie wiem czy scenarzysta będzie jeszcze kontynuował historię Dobrowic i pojawią się jakiekolwiek informacje, czy całkowicie wsiąkniemy w klimat Wrocławia…

  4. Ja czuje sie rozczarowana podobnie jak w przypadku pierwszego sezonu Paktu. Do finalu znakomocie, emocje a final lipa, bez napkecia.Moment w lesie był pokazany bardzo dokładnie, najpierw uderzyła Julka, później zwolnili lekko tempo i pokazali pięść Kijany walaca w brzuch a za chwile Szrek walnal ja kijem bejsbolowym. Dla mnie jasne jest ze zginęła właśnie od tego ciosu w brzuch, decydujący. Nie mniej jednak faktycznie Julka brała udział w napaści i jest wspolwinna, tylko gdyby sie czepiac szczegółów to według mnie ostatecznego ciosu nie zadala. Co do Eweliny to potwierdziły sie typy bukmacherów , sprytna i zawiastna gowniara doprowadziła do śmierci w białych rękawiczkach noby lekkie zaskoczenie ale jakoś taki niedosyt pozostał.Naprawdę liczylam na spektakularne zakończenie. Tak naprawdę podobały mi się zakpnczenie innych wątków tu było super, całej afery ze Szwedami, to ze Molenda pokazał się wreszcie jako ojciec a nie Pan i Władca Dobrowic, ze okazało się ze przez te ciągle interesy , zapomniał o wychowywaniu dzieci.Moment jak załatwił gnoja w klubie genialny. Kuminski tez fajnie pokazany, komendant na bruku. Wszystko na + , wszystko z wyjątkiem wyjaśnienia zabójstwa ;/

  5. Szrek walnal tym kijem w plecy dla jasności jako ostatni . Do samego kona wierzylam ze jeszcze cos się wydarzy, ze jeszcze ktoś był w tym lesie. Ewelina pokazała juz swja twarz w momencie jak powiedziała do Macka żeby zapuścił włosy jak w tamtym roku.

  6. To prawda Ewelina nie wiedziała ze Asia zginie, ale jednak celowo napuscila na nią Julke , sprawiła tez ze na Asie padło podejzenje o wyjawieniu Julii romansu, niewątpliwie liczyła na jakąś konfrontacje dziewczyn.

  7. Nie zgodzę się z tym, że Ewelina wyjedzie i nic jej to nie dotknie. Taki ostracyzm w klasie bywa najczęściej zabójczy.
    Potwierdził się mój typ, choć nie bezpośrednim działaniem. Byłam w wielkim szoku, jak zła osobą okazała się Ewelina.
    Myślę, że twórcom o to chodziło. Pokazali życie małego miasteczka, a śmierć Asi była tylko „pretekstem”. Mimo wszystko żal mi Julki ( swoją drogą ma bogatą mimikę i wróżę jej dobrą aktorską przyszłość).
    Mnie do końca nie rozczarował finał. Może bez efektu wow, ale to i tak fajnie zrobione kino.

  8. Mnie finał, po głębszym przemyśleniu, usatysfakcjonował. Miało być zaskoczenie.. i było. Kto spodziewał się tego jak zepsuta jest Ewelina? Mocą słowa zabiła Asię i Lesława – pomagierzy Kusia posłużyli za ręce, a dziennikarz nie miał siły się bronić. Bez skrupółów zrzuciła winę na Kumińskiego w sprawie Lesława i na samą Asię w sprawie Julii i Adriana, odrzucenie w ostatnich scenach to wyrok boleśniejszy od więzienia. Splunięcie Maćka.. Mocne. Ale przez chwilę cieszyła się triumfem – udało jej się pójść z nim do łóżka 🙂
    Wiecie, że młoda aktorka grająca Julię to córka Piotra Grabowskiego? Przyjrzałam się jej trochę – nawet podobna do ojca 🙂

  9. A na przestrzeni 10 odcinków wyróżniam Pana Grzegorza Damięckiego, Pana Mateusza Więcławka i Pana Sebastiana Fabijańskiego. Grali po prostu pięknie, aż żal, że nie ma szans na kontynuację ich wątków we Wrocławiu.

  10. Efektu wow brak, ale mimo to odcinek finałowy mi się bardzo dobrze oglądało. Sama nie wiem kiedy minęła godzina i pojawiły się napisy końcowe. Zastanawiam się czy ogólnie była możliwość zrobienia efektu wow, wydaje mi się ze każde inne wytłumaczenie byłoby głupie.
    Podoba mi się płynne przejście do drugiego sezonu i mimo że finał był płaski to będę czekałą na drugi sezon.

  11. Ja jestem rozczarowana. Nie dość, że finał bez zaskoczenia (liczyłam na to, że będzie jak u Cobena, gdzie wszystko wyjaśnia się na ostatniej stronie), to jeszcze na dodatek to infantylne „zaproszenie” do współpracy z policją, jako zapowiedź 2 sezonu… Sorry, beze mnie…

  12. Ja jak się nad tym zastanowić to zauważam ze to juz norma u produkcji HBO i Canal + , pocztek genialny, masę emocji, akcji i kiepski final. Na dobra sprawę można było się juz domyslec zakończenia w 7 odcinku , jak Paweł pojechał do Kalijngradu. Julka sklamala Belfrowi i juz prawie wysypala się przed matka.

  13. Finał bez żadnych zaskoczeń. Nic nadzwyczajnego. Wielka szkoda, bo apetyt po poprzednich 9 odcinkach był duży. Prawda okazała się mało głęboka i odkrywcza. Finał słaby, ale ja jednak doceniam serial za dotychczasowy ponadprzeciętny poziom.

  14. Mi się serial podobał. Ciekawe postacie, sieć intryg. Pokazane zostało jak wiele można zrobić dla kasy i za kasę a także wyścig szczurów. A na końcu okazało się że osóbka o twarzy aniołka okazała się diablcą.

    Ja jestem ciekawa tłumaczeń Eweliny. Okazała się wyrachowaną intrygantką, która pod płaszczykiem pomocy na rzecz miasteczka w białych rękawiczkach niszczyła ludzi. Mimo wszystko postać Eweliny mimo wyjawienia wielu rzeczy jest wciąż mocno tajemnicza. Ja mam nadzieję na powrót jej w drugim sezonie

  15. Ksenia, ja uważam, że w Ewelinie nie ma żadnej tajemnicy. Zawiść, zazdrość i dążenie po trupach do celu. To wszystko.
    Nawet sprawa odpadów wydaje się być tylko chęcią zabłyśnięcia w mediach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *