Belfer – kilka odpowiedzi, jeszcze więcej pytań – po 2 odcinku

Trzeba przyznać nowości Canal+, że wciąga. Gdyby trzeci epizod był dostępny, to wydałabym prywatne pieniądze, aby dowiedzieć się co dalej 🙂

Dostaliśmy kilka odpowiedzi – w tym jedną związaną z tytułowym bohaterem.
Kilka słów poniżej.

Nauczyciel z Warszawy pojawił się na prowincji nieprzypadkowo.
Belfer to biologiczny ojciec zamordowanej nastolatki, który będzie się starał znaleźć sprawcę.
Wydarzenia z premiery ułożyły się w logiczną całość. Bieganie po lesie zaraz po przyjeździe było celowe, podobnie jak zatrudnienie w szkole.
Możemy go śmiało wykreślić z listy podejrzanych.
Podobnie jak Maćka – chłopaka, który właśnie dowiedział się, że jego ukochana spodziewała się dziecka.

Pojawiła się kolejna mocno podejrzana grupa sterowana przez przystojnego Sebastiana Fabijańskiego. Jak widać policja w Dobrowicach jest mocno skorumpowana. Cała nadzieja w Papińskim.
Wątek nauczyciela wuefu robi się przerażający. Jak myślicie bierze udział w handlu kobietami? (Simlat tradycyjnie rewelacyjny).

Znaleziony naszyjnik z literką D. Szukam w obsadzie:
Lesław Dobrzański – czyli nazwisko alkoholika/redaktora – ale on raczej odpada.
Daniel Poręba – wuefista – nadal w kręgu podejrzanych.
Maciek Dąbrowa – na razie skreślony z listy.
Jacek Dąbrowa – ojciec Maćka – dziwny trop…

Oczywiście literka „D” może być początkiem pseudonimu któregokolwiek z bohaterów – ale na to jeszcze za wcześnie.
Ogólnie drugi odcinek podniósł poprzeczkę.
Dźwięk mógłby być lepszy – ale to chyba tradycja w dobrych serialach 😉

4 bobry.

7 odpowiedzi do “Belfer – kilka odpowiedzi, jeszcze więcej pytań – po 2 odcinku”

  1. na ale gdzie jest odcinek 2? nawet płatnego nie widziałam… niechcący zapędziłam się w czytaniu recenzji i pierwszy raz od dawna pożałowałam 🙂 Zatrzymałam się jednak w połowie zdania i dalej nie czytam. Czekam na możliwość obejrzenia

  2. Obejrzałam ze względu na Stuhra… Bardzo wciągający 🙂 Jednak Simlat (poza przerażającą stroną) przypomina mi nieco nieporadnego Turka z Brzyduli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *