HBO znane jest z robienia świetnych produkcji.
Ale prawda jest też taka, że niektóre widzowie kupują w 100% po pilocie, a do innych trzeba się przekonać (albo i nie).
“Wataha” wystartowała. Nigdy nie byłam w Bieszczadach, ale po pierwszym odcinku wiem już, że wiele straciłam i tak jak kiedyś sobie obiecywałam muszę kiedyś pojechać w to urokliwe miejsce.

Pilot nie powiedział nam zbyt wiele. Bo jednak czytałam materiały promocyjne, widziałam wywiady i poniekąd musiałam się nimi zasugerować.
Ale wiem również, że akcja rozpoczyna się od drugiego odcinka. Więc czekam z niecierpliwością.

Dlaczego warto zobaczyć premierę “Watahy”?

1. Obsada.
Nie jestem największą fanką Lichoty. Ale wiem, że niezdecydowany Marek z Prawa Agaty dociera do dużej grupy odbiorców i wygrywa nawet sondy w tematyce “najprzystojniejszy aktor”.  Fani serialu TVN po prostu go kochają.
A ja go po premierze “Watahy” polubiłam i doceniam.
Jako Rebrow wykazuje się w każdej minucie. Najbardziej podoba mi się jego odsłona “po wybuchu”. Ranny człowiek, który nie ma jak spojrzeć w oczy przyjaciołom, kiedy ich bliscy zginęli.
Rewelacyjne dialogi. Naprawdę bardzo dobre sceny.
Panie Poławskie - obie na plus. Pan Topa jedynie mignął. Świetny, chociaż wkurzający Andrzej Zieliński.

2. Bieszczady.
Poza widokami pojawił się wilk. Wsparcie, metafizyczny odnośnik?
O widokach już pisałam, chociaż było ich niestety niewiele. Czekam na pokazanie piękna tego regionu Polski.
Podobała mi się również muzyka. Ale żeby był pełny bóbr postanowiłam wszystko, razem złożyć w jednym miejscu.

3. Intryga.
Podłożenie bomby, kolejne zabójstwo.
Czekam, aż cokolwiek się ruszy, bo w pilocie dostaliśmy tylko mocny wybuch, śmierć strażników i zabójstwo jednego, z miejscowych.
Już wiemy, że winę za wszystko ponoszą bardzo bogaci ludzie, którzy trudnią się handlem. Najgorsze, że sprzedają broń, Czeczeńców i materiały wybuchowe.

Cierpienie ocalałego i gra Pana Leszka Lichoty na +
Podobnie jak zdjęcia, muzyka, dobór aktorów, a nawet ckliwe scenki z dziewczynką, która żegna  zmarłą matkę.

3 bobry.
Ciekawe jak dobre mogą być kolejne odcinki? (będzie ich tylko 6).