Zdjęcie, które daję powyżej pojawiło się sporo wcześniej i podejrzewam, że dla nikogo nie będzie wielkim spoilerem.
Kilka słów po odcinku prapremierowym - oczywiście poniżej ;)

“Przyjaciółki” zaprezentowały odcinek, który zdecydowanie zaliczę do swoich ulubionych.

Świetne pomysły scenariuszowe.
Patrycja, która zorientowała się, że jej przybrany syn nigdy nie był na przyjęciu - błyskawicznie zaaranżowała mu spotkanie z dzieciakami koleżanek.
To nie było “baby-shower” Zuzy tylko impreza integracyjna Filipa. Były balony, bitwa na popcorn, a przede wszystkim pieczone przez Ankę babeczki, które okazały się hitem.
Mam wrażenie, że niebawem kobieta zmieni swoją działalność i zostanie wziętym cukiernikiem ;)

Okrutnie szkoda mi Krzysztofa, który przeżywa załamanie w abstynencji. Jestem zła na Ankę, która nie znalazła ani chwili na rozmowę z przyjacielem, który pomógł jej w najtrudniejszym okresie. Dodatkowo mężczyzna kupił w jej sklepie skażony alkohol i wylądował w szpitalu.
Trzymam za niego kciuki.

Aż do dzisiejszej prapremiery nawet nie zdawałam sobie sprawy, że aż tak brakowało mi Doroty ;)
Jeden bezzębny, drugi bezrobotny - to jej streszczenie ostatnich randek. Świetna energia Agnieszki Sienkiewicz. Liczę na więcej.
Żona Szymona dalej mi przeszkadza. On też zachowuje się jak stereotypowy mąż, który nie wie co robić. Podobnych scen w polskim serialu było mnóstwo i w zasadzie nie dziwię się Indze, że nie chce dalej brnąć w tak chory układ.

Jest! W końcu pojawiła się zapowiadana wcześniej Katarzyna Zielińska. Będzie zastępować naszą ukochaną Zuzę na stanowisku kierownika Banku.
Już wiemy, że szykują się kłopoty, bo ostatnio Pani Zielińska nie ma szczęścia do grania pozytywnych postaci.

Kilkakrotnie się wzruszyłam. Zuza, która czuje ruchy dziecka i nazywa je “rybką”. Spotkanie z Wojtkiem i… już wiemy, że urodzi dziewczynkę!
Przygotowania do ślubu i Stempel - świadek z zaskoczenia - szczęśliwy jak nigdy.
I sam ślub.
Cudowna inicjatywa wszystkich przyjaciółek. Rejs łódką w blasku zachodzącego słońca.
Taki urokliwy/kiczowaty styl z pewnością doprowadził do łez wszystkich widzów, którzy mocno trzymali kciuki za parę Patrycja-Michał.

Świetny odcinek.
Gdyby nie sprawa z byłą żoną i Szymonem, który uważa, że podjął decyzję… Byłoby full.

4 bobry.

fot. Polsat S.A.