Jak zwykle w niedzielne wieczory TVP1 pobiła konkurencję serialem, który dzieje się na sielskiej wsi…
Pierwsze było oczywiście Ranczo (którego piąty sezon zobaczymy już we wrześniu 2010), później Dom nad rozlewiskiem, a teraz Blondynka.
Blondynka jest serialem średnim. O pierwszych odcinkach wyrażałam się z entuzjazmem, przede wszystkim za sprawą świetnie dobranych aktorów - Jasiuni i Arnolda. Kolejne nudziły.
I właściwie nic nie trzymało się przysłowiowej “kupy”. Wątki pourywane, lub na siłę rozwlekane… Strajk, pomalowana świnia, za chwilę ludzkie kości na budowie, chwile później perypetie tytułowej blondynki z krową. Wątków romansowych też nie ogarniam. Cały czas byliśmy świadkami zalotów człowieka o pseudonimie Pula-Hula do Jasiuni aby w ostatnim odcinku dowiedzieć się, że gosposia jednak kocha się w weterynarzu. Przykłady można mnożyć.

Blondynka jednak zgromadziła przed telewizorami 4,9mln.
Zdjęcia do drugiej serii serialu rozpoczną się prawdodpodobnie wiosną 2011 roku. a nowe odcinki zobaczymy jesienią 2011.