Blondynka – streszczenia odcinków (1-2)

Już w niedzielę 7 marca o godzinie 20:20 zostanie wyemitowany pierwszy odcinek serialu TVP1 „Blondynka”.
Odcinek nosi tytuł: „Zatrzasnąć za sobą drzwi”
Warszawa. Młoda lekarka weterynarii, Sylwia Kubus (Julia Pietrucha), mieszka z ukochaną babcią Wandą (Maria Klejdysz-Bąk) i pracuje w niewielkiej klinice, kierowanej przez De-De (Piotr Gąsowski). Jej najlepszymi przyjaciółmi są: Jagna (Magdalena Schejbal), Majka (Marta Ścisłowicz) oraz Marcin (Michał Lesień). Chłopak także jest weterynarzem i skrycie podkochuje się w atrakcyjnej Sylwii. Oboje nieodpłatnie opiekują się zwierzętami w jednym ze stołecznych schronisk.

Niestety, przybytek zajmuje atrakcyjny dla deweloperów teren. By ratować schronisko, Sylwia bierze nawet udział w debacie telewizyjnej, jednak przegrywa pojedynek na słowa z rzecznikiem ratusza, Waldemarem Szoffem (Paweł Deląg). Wkrótce na lekarkę spada cała seria nieszczęść. Jej babcia umiera, a ona sama jest zmuszona spłacić zaległe raty kredytu na mieszkanie. Po kłótni z szefem zdesperowana Kubus postanawia przyjąć ofertę pracy w leżącej pod wschodnią granicą wsi Majaki, w której mieszka stryj Marcina.

Odcinek 2 – 14 marca 2010 „Witajcie Majaki”

Po przybyciu do Majaków Sylwia dowiaduje się, że szef lecznicy, w której ma pracować – Jan Fus – wyjeżdża na kilka dni. Dziewczyna zostaje sama. Poznaje gospodynię doktora, Jasiunię, oraz pana Kozyrę zwanego przez miejscowych Pula Hula ze względu na słabość do hazardu. Pani „weteryniarz”, jak mówią o niej mieszkańcy wsi, już pierwszego dnia musi zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. Pojawia się podejrzenie, że wiejskie psy są zarażone wścieklizną. Ekipa hycli ma wyłapać i uśpić wszystkie kundle. Sylwia stanowczo protestuje i z pomocą miejscowego bogacza, Arnolda „Maneja” Zdebela, ratuje zwierzęta. Przy okazji wpada w oko miejscowemu prokuratorowi, i nieśmiałemu leśnikowi Michałowi Auguścikowi.

Wrażenia opiszemy po pierwszym odcinku

fot.tvp.pl

Jedna odpowiedź do “Blondynka – streszczenia odcinków (1-2)”

  1. Pani Sylwio,

    Do Galerii musiała Pani skrócić swoje piękne włosy… Mnie było szkoda a Pani? Mnie jest żal tych Pani włośow… Pozdrawiam serdecznie,

    zls

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *