„Bo z miłością jak z ogniem” – po odcinku 15

Pani prawnik podjęła ważną decyzję w życiu i po raz kolejny wygrała sprawę. Pojawiły się „duchy przeszłości” w postaci byłej firmy i byłego szefa (nota bene Mariusz Bonaszewski ma szczęście do grania „czarnych charakterów”). Agata nie boi się nikogo, śmiało podejmuje decyzje, a nawet posuwa się do szantażu. Finałowy odcinek zamknął najważniejszą sprawę prawników i rozliczył główną bohaterkę z Prospectrum.


I co najważniejsze w końcu zobaczyliśmy namiętny pocałunek Agaty i Dębskiego.
Brawa dla scenarzystów, którzy postanowili na razie nie łączyć współpracowników w parę. Dlaczego? W każdym serialu, wraz z pocałunkiem i wielkim uczuciem, które wybucha w finale trzeba mocno kombinować jak dalej prowadzić „nową miłość”. Czyli najczęściej pojawiają się nowi adoratorzy, zazdrość, kłótnie, rozstania i powroty. W „Prawie Agaty” będziemy mogli spokojnie obserwować rozwój „chemii”, która niewątpliwie pojawiła się między głównymi bohaterami.

Dorota jest w ciąży, Bartek wybrał patrona. Agata postanowiła wyjechać na wakacje 😉

Udany finał, ze spektakularną wygraną w tle.

Trochę brakuje mi scen z życia prywatnego bohaterów. Każdy odcinek to nowa sprawa, nowi bohaterowie (rewelacyjna obsada), zaskakujące zwroty akcji, w końcu sukces i wygrana! (mam nadzieję, że w drugim sezonie scenarzyści napiszą chociaż jeden przegrany proces). W Magdzie M. przyjaciółki dużo rozmawiały ze sobą, mogliśmy bliżej poznać ich rodziny i prywatne rozterki. Obecnie na chwilę pojawia się Marian Opania – jako ojciec głównej bohaterki. Później zapominamy o jego obecności, Agata nie ma czasu nawet na rozmowę telefoniczną. Podobnie jest w przypadku Doroty. Wiemy, że jej mąż otworzył knajpę ale Karolak pojawiał się w bardzo krótkich scenach i nie zdążyłam w ogóle poznać Wojtka. Podobnie z Małgorzatą Kożuchowską.

W zasadzie nawet główni bohaterowie spotykają się na bardzo krótkie rozmowy, przyjęcia też trwają tylko kilka minut na odcinek. Rozumiem, że najważniejsza jest kolejna „sprawa” i to ona jest osią odcinka. Może gdyby terminy w Sądzie nie były tak krótkie scenarzyści daliby szansę na rozwój postaci drugoplanowych 😉

Zdecydowanie udana produkcja TVN. Na duży plus zdjęcia Warszawy i genialnie dobrana muzyka. „Prawo Agaty” to najlepszy debiut w wiosennej ramówce.
Trzymam kciuki i czekam na jesienny powrót.

4 bobry.

7 odpowiedzi do “„Bo z miłością jak z ogniem” – po odcinku 15”

  1. Bartosiewicz jako tlo i melodia. Cudne to bylo. Ja bym tam wolala, zeby w koncu Debski i Agata byli razem. Ale cierpliwie poczekam. Serial jest genialny i nie psujcie go !!

  2. Jeśli chodzi o piosenkę w ostatniej scenie to był strzał w dziesiątkę! Kiedy wsłuchamy sie w słowa zauważyć można jak bardzo oddają sytuację Agaty i Maćka.
    Ogólnie serial po prostu wspaniały, dużo humoru, niespodzianek, wzruszeń, a zwłaszcza a tym finałowym odcinku. Szkoda, że trzeba czekać do września… Jak najbardziej uważam, że ten serial TVN- owi się po prostu udał. Polecam wszystkim!
    Ps. Jak dla mnie kolejny serial ze znakomitą ścieżką dźwiękową 🙂

  3. Lubię ten serial, a to i tak już dużo 😛 Ale czegoś mi w nim brakuje. Chyba powinnam być bardziej związana z bohaterami, a jakoś nie jestem. Więcej scen z życia prywatnego byłoby właśnie tym, czego temu serialowi brakuje. Brawa za innowację, po pocałunku świat się nagle nie wywraca do góry nogami i możemy dalej śledzić ten wątek. Bardzo modny finał- zasłużone cztery bobry

  4. Czy w następnej serii”Prawa Agaty” będziesz opisywała odcinki jak w ”Przepisie na zycie”? Przyznam , żę Twoje opisy są genialne i co tydzień czekałam na nie z niecierpliwością.

  5. Lubię „Prawo Agaty” za wiele rzeczy, ale przede wszystkim za dojrzałych bohaterów, którzy podejmująrozsądne decyzje, nie są wiecznie niezdecydowani i bezradni. Każdy z trójki głównych prawników ma nieco inny charakter (choć może ciut za mało jest Doroty, żeby to ocenić, ale w sumie widać, że jest takim środkiem pomiędzy Agatą a Markiem). I ich główna zaleta – mimo że pochodzą ze świata pięknych i bogatych, to pozostają normalnymi ludźmi – interesuje ich dobro drugiego człowieka, indywidualne podejście do sprawy, a nie kopanie dołków pod sobą nawzajem w wielkich firmach. Mają dzieci, kupują w lumpeksach :D, czasem zdarzają im się kłopoty finansowe, a to wszystko czyni ich bliższym zwykłym ludziom.
    Do tego dochodzi muzyka idealnie trafiająca w mój gust (Nosowska, Bartosiewicz, Grechuta, Turnau).
    Plus za obsadę – w rolach głównych aktorzy, którzy nie zdążyli nam się znudzić. Poza tym uwielbiam Leszka Lichotę od dawna, a Agnieszka Dygant pokazała, że potrafi też zagrać w miarę poważną kobietę.
    Bardzo dobre zakończenie. Jak przeczytałam streszczenie, to pomyślałam – o nie, tak szybko i „sparują” 😉 A tu miłe zaskoczenie. Oczywiście trzymam kciuki za ich związek w przyszłości, ale na razie wystarczy mi Łukasz Nowicki 🙂 nawet do siebie pasują z Agatą 🙂
    Moim hitem jest odc. 5 – doskonałe Dorota Pomykała i Agata Kulesza. W dodatku wszystko dotyczyło zabójstwa. Na drugim miejscu stawiam dwa ostatnie odcinki – po pierwsze lubię różne dyptyki i tryptyki (w Kryminalnych np.), a poza tym pomysł na sprawę bardzo dobry.
    Ogólnie czekam na dalszy ciąg, bo serial jest na poziomie 🙂 Mam tylko nadzieję, że nie straci w drugim sezonie tak jak to było z „Przepisem na życie”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *