Pierwsze słowa, jakie przychodzą do głowy po odcinku to z pewnością: “Mają rozmach skurczybyki!” ;)
Bo serial opowiada o latach 30-tych Ameryki i to co widzimy na ekranie przyprawia o zawrót głowy. Chwaliłam kiedyś Czas honoru za dbałość o szczegóły, scenografię i kostiumy. To co zobaczycie w hicie USA przechodzi ludzkie pojęcie. Amerykanie nie tylko postawili budynki, statki, kasyna (oczywiście komputerowo), wystawili samochody z epoki, zatrudnili setki statystów, zadbali o stroje, dodatki, charakteryzację, a nawet o muzykę.

Za reżyserią tego serialu stanęła legenda światowej kinematografii - Martin Scorsese, co też świadczy o poziomie jaki reprezentuje ta produkcja. Mam wrażenie, że już niedługo seriale będą 11 muzą.

Znajdujemy się w USA w latach 30-tych, kiedy rząd wprowadził prohibicję. Oczywiście jak wiadomo z historii nic to nie da, powstaną tylko majątki zapierające dech w piersiach.
Jak się to wszystko zaczęło, skąd się brało alkohol, jak wyglądała produkcja - to właśnie pokazuje pierwszy odcinek.

Przy okazji poznajemy bohaterów. I naprawdę genialny Enoch “Nucky” Thompson, którego gra Steve Buscemi pokazuje co najmniej dwie twarze. Z jednej strony polityk, który na spotkaniach z “kołami pań” opowiada rzewne historyjki, o tym jak przez tatusia alkoholika musiał z rodziną jeść szczury, z drugiej strony po wprowadzeniu prohibicji sam zaczyna robić poważne pieniądze na sprzedaży nielegalnego alkoholu.
Non stop załatwia sprawy, rozmawia z ludźmi i “wisi” na telefonie, co denerwuje jego dziewczynę.
Ma jednak jeszcze czas, żeby przejąć się losem ciężarnej Margaret - poznanej na spotkaniach “koła pań”, zaoferować jej pomoc i pieniądze. A kiedy kobieta pobita przez męża znajdzie się w szpitalu - postanowi dać mu nauczkę.

Nie będę się rozpisywać nad innymi postaciami, jednak wspomnę tylko, że pojawi się również Al Capone. Ale nie jako miliarder i szef mafii. Poznamy go dużo wcześniej, powiedzmy “na początku kariery”.

Mam nadzieję, że tak dobrze zrobiony serial nasze wnuki zobaczą kiedyś w polskiej telewizji publicznej.

Namawiam.

fot.watchboardwalkempire.com