Botoks – Kilka słów po wizycie w kinie

Bez SPOILERÓW 🙂

Wszystko sprzysięgło się na to, żebym nie trafiła dzisiaj do kina.
Bilety kupiłam w czwartek, bo obawiałam się, że przez weekend sale będą wypełnione po brzegi. W międzyczasie rozpoczęły się recenzje i chociaż stara się człowiek omijać wzrokiem to „Paździerz”, czy „Tragedia” – mocno waliły po oczach.
Oszukali mnie na zestawie z Popcornem. Pani stwierdziła, że dopłacam 2 złote „około”, a wyszło 8 więcej. Na koniec pokazując aplikację telefoniczną z zakupem online – okazało się, że wydałam pieniądze na piątkowy seans. Nie mam pojęcia jak to się stało.
Na przyszłość trzeba sprawdzać kilkakrotnie i jeszcze robić zdjęcia przed finalizacją.

Prawie płacząc zabuliłam za siebie i przyjaciół.

Podejrzewacie w jakim nastroju wchodziłam na salę? 😉
Ale mówię spoko – oddychaj Aga. Przyjedziesz do domu i trzaśniesz temu Vedze taką recenzję, że mu kapcie spadną!

No i teraz nie spoilerując muszę przyznać, że to nie jest najgorszy film na jakim byłam.
Oczywiście nie jest to dzieło wybitne i nie dziwię się, że filmoznawcy pojadą po Botoksie jak po burej kobyle… Ale.
Początek dawał nadzieję. Żarty przaśne i proste sprawiały radość.
Historie kobiet związanych z medycyną ładnie się rysowały.
I po kilkudziesięciu minutach to wszystko padło, popieprzyło się i zamiast spójnych wątków dostaniecie teledysk. W pewnym momencie sama nie wiedziałam o co chodzi scenarzyście i w jakim kierunku zaczął zmierzać jego mózg.
Szkoda. Potencjał był, fabuła mogła ograniczyć się do dramatu szpitalnego, albo pójść w stronę zabawy z Tomkiem Oświecińskim i karetką w roli głównej.

Widać, że film wpisał sobie w koszta wyprawy w zagraniczne lokacje, które mało wniosły do fabuły (bo zamiast wycieczki w jedno z miejsc podobne sceny dałoby się nakręcić w Polsce), miło jednak ze strony reżysera, że ekipa odrobinę świata zwiedziła 😉

Wszyscy mężczyźni to idioci. Przysięgam. Każdy bohater Botoksu pierniczy farmazony, jakby naprawdę potrzebował pomocy lekarskiej.
Bołądź jest dziwnie ucharakteryzowana i zamiast popsutych zębów ma paszczę wypchaną wacikami.

Ponarzekałam, ale teraz Wam powiem dlaczego dam bobry:
Dygant i Warnke naprawdę dały rade. Momentami bardzo przyzwoity był Fabijański, chociaż nie każdy zrozumie jego „manierę”. To nie była najlepsza rola Pana Chabiora – ale widać, że aktor się starał.
Tradycyjnie Oświeciński kradnie wszystkie momenty komediowe – ostrzegam jednak, że nie ma ich tak dużo jak poprzednio.
Sam początek, dzieci w miskach, realizm porodów – to duży plus.

Po Botoxie strach iść do szpitala, mieć wypadek, czy nawet zwykły katar.
Nie wiem czy polecać, ale na pewno nie będę odradzać. O!
2 bobry.

Ps. Oglądam i czytam recenzje i uważam, że kogoś tu już ponosi. Po cudach pokroju „Kobiety bez wstydu”, czy podobnych :Smoleńskach: Botoks nie zasługuje na miazgę…

21 odpowiedzi do “Botoks – Kilka słów po wizycie w kinie”

  1. Dla Agi obejrzę inaczej , nie będę nabijać frekwencji temu filmowi. Miałem statystować w „Pakcie ” , ale leżałem z obydwiema nogami w gipsie , miałem statystować w serialowej wersji „Botoksu ” i stwierdziłem że nie będę pracować na korzyść pana Vegi , chociaż moje znajome statystowały w tym filmie , a jedna chyba nawet coś mówi.

  2. A ja się wybieram do kina tylko nie wiem kiedy bo czasu brak 🙁 tylko po tej recenzji zastanawiam się czy warto czy poczekać jak już będzie na DVD

  3. czytałam prawie wszystkie recenzje, do kina nie pójdę, ściągnę go sobie jak będzie dostępny, Karolina KP strasznie go zjechała, ale pitbulla ostatniego wychwalała niesamowicie, a mnie się totalnie on nie podobał, więc nie wiem czy mogę polegać na jej guście, bo jest stronnicza, zwłaszcza jak występuje w filmie Ostaszewska lub Cielecka. Tak więc na razie czekam.

  4. Byłem i żałuję. Dla mnie totalne zero. Czytałem kilka recenzji i wszystke oscylują koło 1, moim zdaniem zasłużenie.Co dziwi najbardziej to mizeria aktorska. Jedynie jakoś wypadła Warnke, reszta wstyd

  5. Tak i Sfilmowanych i Kinomaniaka i KKP czytałam i inne recenzje. Też nie jestem szczególnie zachwycona, ale bez przesady… Tyle gorszych widziałam polskich gówienek, że Botoks nie zasługuje na 0.
    Wydaje mi się, że ta fala hejtu strasznie wszystkich nakręca.

  6. Jeśli chodzi o „Botoks ” to jego negatywna ocena wynika także z tego że jest szkodliwy społecznie , gdyby to były nie zaangażowane w tematykę etyki i moralności „Porady na zdrady ” to potraktowano by to inaczej. Przykro mi , ale warstwa rozrywkowa kina autorskiego kończy się tam gdzie zabiera się radykalny i jednoznaczny głos w kwestii aborcji czy odmienności seksualnej , później przyjdzie do kina taka „Karyna ” z „Sebixem ” i „Bogdan ” z „Mariolą ” skłonni całkowicie uwierzyć w rzeczywistość przedstawioną na ekranie. Jeśli Vega nie czułby się odpowiedzialny za podjęcie się poważnego tematu to uciekł by się w stronę świadomego kiczu czy kampu.
    Zgadzam się w 100 % z recenzją Dawida i Agnieszki.

  7. Widzę, że cytujesz Sfilmowanych, tylko mam jedno pytanie: O który moment w tym filmie Ci chodzi? Możesz nawet wymienić kilka. O co Ci „kaman” z Tą Karyną i Sebixem – dokładnie. Bo serio tego zdania nie kumam. W co te półgłówki (bo Karyny i Sebixy tak się kolokwialnie w Internetach nazywają) „są skłonni całkowicie uwierzyć?”
    Który moment jest właśnie dla nich taki szkodliwy. Który z wątków? Który bohater może im zrobić coś złego w głowę?
    Tylko napisz tak prosto od siebie, a nie baw się w Paulo C. 🙂

  8. Bo ja wiem granatka. Pewnie każdy ma inne zdanie. Ja namiętnie oglądam wszelkiego rodzaju programy o operacjach, Życie bez wstydu, czy Dr Szczyta i nie mam odruchu wymiotnego na widok rozcinanej skóry. Jednak co fakt to fakt. Sama odradzałam film bratowej i nie polecam kobietom, które spodziewają się dziecka. Sceny z porodówki mocne.

  9. Cytuję Sfilmowanych bo ich uwielbiam i się z nimi zgadzam , a Jacka kocham , tylko oni tysiąc razy lepiej ubierają coś w słowa niż ja. Jakbyś się domyśliła adminie filmu nie widziałem , jednak o szkodliwości społecznej filmu mówią wszyscy i wszyscy absorbują się zawartą w nim patologią , tak jak ponad trzy lata temu wszyscy czytali artykuły o zdegenerowanym wizerunku harcerza z „Kamieni na Szaniec „. „Sebix ” i „Karyna ” uwierzą w jednoznaczny obraz pracy lekarza polegający na wyzysku , obdarty z misji i chłonny jakiejkolwiek formy destrukcji. Np. scena z Agnieszką Dygant , Sebastianem Fabijańskim i agresywnym pacjentem , scena późnej aborcji czy dogorywania narodzonego dziecka. W tym filmie obśmiewamy także metroseksualistów (Jak można być metroseksualnym mając włosy na klacie ?) A bezwzględny ordynator czyli postać grana przez Chabiora może sprawić że ktoś nie uwierzy już w dogodne warunki pobytu na oddziale ginekologicznym.

  10. bggh nie wszyscy. Nie generalizuj. Też mogę lubić jakiegoś youtubera, ale nie muszę się z nim zgadzać w każdej kwestii 😉 i bez oglądnięcia filmu napisać o nim, że „G.no”. W sumie tak byłoby najłatwiej…
    A jakie Vega robił filmy do tej pory? Przecież wiadomo, że opisuje przede wszystkim patologię – czy to w policji, czy teraz w służbie zdrowia.
    Ja nie oceniam tej producji wysoko ze względu na to, że się scenariusz i reżyseria pogubiły i od połowy w zasadzie nie dało się w tym chaosie połapać. Ale zdawałam sobie sprawę na co idę (chociażby po poprzednich częściach) i zwiastunach.

    Chyba każdy kto musiał się leczyć poza sztabem specjalistów i aniołów spotkał na swojej drodze chociaż jednego bydlaka zwanego „doktorem”. O oddziałach ginekologicznych kobiety nie piszą samych pieśni pochwalnych.
    Czy po Botoksie można zmienić zdanie odnośnie służby zdrowia? Jakim cudem? Jeśli nigdy nic złego cię nie spotkało z ich strony to wyśmiejesz scenki łapówek, czy traktowania pacjentów. Jeśli było inaczej to powiesz: A ja to dopiero miałem przerąbane.

    Ogólnie to kończę rozmowę na temat tego filmu. Podobno sztab przekupnych „widzów” zabrał się za filmweb. Ja grosza nie dostałam od Vegi, więc mi się już nie chce tracić czasu na polemikę 😉
    Ale nadal uważam, że to nie jest najgorszy film w Polsce.

  11. bggh, z całym szacunkiem, ale uważam, że przeceniasz moc oddziaływania sztuki na życie prywatne i poglądy ludzi.

  12. Ja krytykuję ten film za to że posiada zaangażowanie społeczne przytwierdzone prymitywizmem i patologią , poprzednie filmy pana Vegi także ukazywały patologię i prymitywizm , ale nie niosły ze sobą stanowisk wpływających na społeczeństwo. Kończę dyskusję , bo widzę że moje słowa zostały źle zinterpretowane.

  13. Masz rację bggh. Kończ. Nie widziałeś i jesteś jak zdarta płyta 😉 Bez urazy. Patologia, prymitywizm i szkodliwość – to w każdej recenzji na filmwebie można wyczytać. Jakie stanowisko Botoks wywarł na społeczeństwo? Pisałam Ci kilka razy, że nie rozumiem tego zarzutu i pojąć nadal nie mogę interpretacji.
    Jako aspirujący filmoznawca, którego szalenie szanuję za poglądy, powinieneś tak po prostu napisać co Cię tak mocno w tym filmie zabolało/odrzuciło/sprawiło Ci szkodę.
    Tym bardziej, że jak pisałeś wcześniej masz doświadczenie z polską służbą zdrowia…
    A tak po prostu to dla mnie – „swoimi słowami”.
    Ale się nie da. Bo nie widziałeś.
    Ps. Wszystkie filmy Pana Vegi „niosły ze sobą stanowiska, które wpływały na społeczeństwo”. Tylko może mafia i policja to nie są ludzie, z którymi spotykamy się codziennie? 😉

  14. Pan Tomasz Raczek powiedział tak:
    „BOTOKS – to ani komedia, ani żenada, ani paszkwil na kobiety. Ma silny rys kina autorskiego, niepoddającego się gatunkowym definicjom. Chwilami ogląda się go jak chaotyczny emocjonalny paintball, a chwilami zaskakuje błyskotliwymi puentami, niespodziewanym smakiem groteski, a nawet serwowaną na zasadzie „deus ex machina” – liryką.
    Patryk Vega lubi powtarzać, że wszystko, co pokazuje w filmach jest wzięte z życia. Także i tym razem poświęcił podobno wiele miesiący na rozmowy z lekarzami, aby wiernie pokazać jak wygląda medycyna w Polsce. Ejże! Tylko ktoś, kto nigdy nie był w szpitalu, uwierzy Vedze, że w świecie białych fartuchów króluje patologia. Co nie znaczy, że nigdy i nigdzie się nie zdarza. Sam złapałem się kilka razy na tym, że po pierwszym żachnięciu w czasie oglądania filmu, nagle znajdowałem w pamięci podobnie brzmiące kwestie i sytuacje. Więc pewnie gdzieś, kiedyś mogło naprawdę tak być, ale zestawianie obok siebie samych skrajnych przypadków nigdy nie prowadzi do wyrażenia prawdy na jakikolwiek temat. ”

    Reszta na jego profilu 🙂

  15. Wiem że nie muszę widzieć tego filmu , bo nie przysporzy mi on większych zachwytów , jest to kino szkodliwe społecznie ponieważ „Sebix i Karyna ” w to uwierzą , stwierdzą że ten przekoloryzowany , pełen deprawacji obraz służby zdrowia to prawda. Dlatego nie chcę iść na „Botoks”.

  16. Byłam zobaczyłam, i mam takie samo zdanie. To nie jest zły film. Typowy film Vegi, który skacze z tematu na temat, z postaci na postać. Ja tam spójność widziałam w tym filmie, a że był przerysowany to chyba tez taka domena Vegi.
    Co do Tomka Oświecińskiego to uważam że zmarnowany potencjał tego bohatera, zdecydowane lepiej wypadł w Pitbullu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *