„BrzydUla 2 ” – po 10 odcinkach. Zmieniam zdanie!

Już w okolicy czwartego zaczęłam przychylnie nastawiać się do nowej BrzydUli. Pochłonęłam kolejnych pięć (w zasadzie przed chwilą) i jestem bardzo na TAK 🙂
To jest naprawdę fenomen w serialu codziennym – gdzie człowiek i wzruszy się i zastanowi i jeszcze na deser pośmieje.
Oczywiście całkowicie wykluczam romans Marka. Podejrzewam, że nowa asystentka będzie kimś w rodzaju przyjacielskiego syndyka/prawnika, lub „lecąc” telenowelowo to jest znaleziona po latach siostra 😉

Szanuję produkcję za to, że udało im się zebrać w zasadzie pełną, starą obsadę i co odcinek wyskakują smaczki w postaci kuriera, ochroniarza, matki czy szwaczki.
Ewidentnie aktorzy mieli wielki sentyment i z przyjemnością wrócili na plan. C U D O.
(Poczekajmy jeszcze chwilę na Braciaka 😉

Największe plusy
– Scenariusz. Nie jest łatwo wejść w buty legendy i jeszcze to jakoś ogarnąć. Ewidentnie z odcinka na odcinek akcja się rozwija i zaciekawia. O tym kolejnym razem 😉
– Dzieciaki. Młodzi aktorzy kilkakrotnie sprawili, że uśmiałam się w głos. Córeczka Uli jest perfekcyjnym dominatorem. Wróżę jej spektakularną karierę. W każdej branży.
– Wioletta. Świetna, przerysowana i piękna Małgosia Socha. Bogata żona Pana Who, z 45-letnim „synem” w dorobku. Oczywiście jak zawsze śmiesznie „głupiutka”.
– Księgowy Turek. A raczej utalentowany Łukasz Simlat. Pojawiła się kwintesencja „przydupasa”.

To jak aktor wchodzi w relacje z innymi, jaką ma mimikę, barwę głosu – WOW.
Czekam na „Czarnego Pana” 😉

– Nowy szef Ani w osobie Marcina Rogacewicza. Spotkanie z Maćkiem to miód na me serce. Przeintelektualizowany hipster – podróżnik z gestykulacją.
– Mama Maćka i były szef – cymeski z przeszłości z zabarwieniem aktualnym.
Ogólnie wątek Maćka oszczędzającego na pieluchach, czy praniu idiotyczny. Nie wierzę, że chłop obudził się wczoraj i nie zna znaczenia pieniądza. Przy tym jest to tak śmieszne, że wybaczam.
– Polubiłam Bożenkę. Jeszcze ją obserwuję i może niebawem pochwalę 😉

Powiem Tak – z odcinka na odcinek jest coraz lepiej. Serial oglądam z przyjemnością i uważam, że to bardzo udany powrót.
4 bobry po 10 odcinkach 🙂

7 odpowiedzi do “„BrzydUla 2 ” – po 10 odcinkach. Zmieniam zdanie!”

  1. Ale że dostęp płatny?!!! Ja nie mówię o prapremierach (jeszcze mnie tak nie wciągnęli, żebym jak od połowy pierwszej części płaciła za każdy nowy odcinek) ale o oglądaniu na bieżąco… do wczoraj można to było zrobić oglądnąwszy wcześniej 4 min reklam. Dziś już nie? Nie to nie! Tym lepiej dla mnie. Książki poczytam 🙂

  2. O pardon! Nie ma jak to sobie pogadać z samym sobą… zaraz się problem rozwiąże. Jeszcze raz załadowałam stronę i już nie wiedzieć czemu mogę znów za darmo obejrzeć dzisiejszy i wczorajszy (i pewnie wcześniejsze) odcinki 🙂 No nic! W takim razie pół godziny mniej czytania 🙂

  3. Obejrzałam pierwsze 15 odcinków i coraz bardziej mi się podoba. Oczywiście nie wszystko jest może takie, jak bym chciała, ale nie czepiam się, bo jest się z czego pośmiać, czasem westchnąć.. ciekawe, jak wygląda oglądalność?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *