Brzydula zwiastun 198!

Paulina postanawia wyjechać do Włoch. Aleks przekonuje ją, że nie powinni się poddawać. Ula zaczyna urzędowanie jako prezes Febo&Dobrzański. Violetta prosi ją, żeby przywróciła do pracy Sebastiana. Marek oddaje Uli gabinet i odchodzi z firmy.

[exp link=”http://www.plejada.pl/_d/flash/127241,,player_loader.swf” swf=”yes”]

1 409 odpowiedzi do “Brzydula zwiastun 198!”

  1. UWAGA!!!
    Propozycja dla uczestników bloga seriale .co m.pl.
    Na czas awarii serwera proponuję spatkania tutaj.

  2. Ania 26 ; witaj.
    Jeżeli możesz, to powiadom pozostałych. Ja nie mam adresów poczty ani numerów gg.

  3. wrr. nie chce mi dodać komenta bo czeka na moderacje :/
    naspiaałam, że większość siedzi na forum cioci. znacie adres? bo mi nie chce sie tu wkleić.

  4. Takie piękne puściutkie forum. To sie zdziwi własciciel taka frekwencją 🙂
    Trzeba wysłać wiadomość do wszystkich 🙂

  5. wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. czy tu wsyztskei słowa moderuje ❓

    hehe. 😀 a l e b a j e r. t a s t r o n k a j e s t t a k a p o d b n a d o n a s z e j 😯

  6. Ja jestem, ale troche w tle. Fajnie tu, ale tematy musimy sami wymyslać, bo starego niusa nie ma co komentowac 😉

  7. Napisałam , kto nie czytał 🙂

    „Ula, czyli klin, klinem”

    Pierwszy klin – Rady Przyjaciół

    Ostatnie dni zupełnie zburzyły szczęście i spokój Ulci. Wszystko, w co ostatnio wierzyła, co dawało Jej szczęście i było nadzieją na bycie kochaną i kochającą, aż do końca życia – legło w gruzach. Marek ją zwiódł, oszukał, wykorzystał. Marek jej nie kochał. Drwił z niej, poniżał, manipulował dla osiągnięcia swoich celów.
    Ula nie wie co zrobić, walczy ze sobą, z uczuciem, które wbrew rozsądkowi nie chce jej opouścić. Nie powie nikomu prawdy, nie może …to jest zbyt osobiste, to klęska, do której przyznaje się tylko przed soba.
    Ale wokół są przyjaciele i Ula, aby zagłuszyć swoje serce, zaczyna ich coraz uważniej słuchać.
    A oni radzą: zapomnij, on Ciebie nie był wart, jesteś kolejną, z którą tak postąpił, wybij go sobie z głowy …WYJEDŹ !!!!
    Marek dopomina się o rozmowę, daje kwiaty, oszukuje dalej …. trzeba z tym skończyć.
    Realizuje pomysł przyjaciół, nie swój, bo skołatana dusza nie pozwala racjonalnie myśleć.

    Drugi klin – Wyjazd na Mazury

    W Uli dojrzewa decyzja – na wyjeździe zapomnę, tam Marek da mi spokój, co z oczu, to z serca!!!!
    Decyzja o wyjeździe to pierwszy krok, by zabić tę miłość .. ale tak mówi Uli nieracjonalny w tym momencie rozum, a co mówi Ulci serce????? Ono krwawi i z każdą chwilą chwilą boli coraz bardziej. Ale miłość nie odchodzi …Spokój, choć oczekiwany też nie przychodzi. Wszystko przypomina Marka, on sam też nie daje za wygraną, dzwoni, pisze list, który Ula z chęcią by przeczytała, ale rozum każe go spalić. Ula próbuje zamknąć drzwi do swego serca, ale one jej nie słuchają. Klucz do ich zamka ma już ktoś inny – ON. Niepokój rośnie, nie da się tak szybko wybić Marka z serca, potrzeba nowego klina.

    Trzeci klin – Piotr Nieznajomy

    Pojawił się nagle, irytował, ale też intrygował. Rozbawiał, choć był to śmiech przez łzy. Złościł, ale i zaciekawiał. Nieznajomy, ktoremu można powiedzieć więcej niż przyjaciołom, tacie. Objazdowy konfesjonał dla anonimowej duszy. Ale oprócz spowiedzi, spowiednik zaczyna udzielać rad. Ocenia. Relacje niezobowiązujące przechodzą w przygodę, której Ula mówi NIE. Pocałunek miesza Uli w glowie. Trzeba uciec od Nieznajomego. Uciec do Marka????? Też nie. Ula jest w potrzasku …postępuje więc zgodnie z zasadą: Jutro też będzie dzień …. jakoś to będzie. Nie chce nowych zobowiązań, boi się i nie jest gotowa, nie chce Nieznajomego, wyrzuca więc numer telefonu.

    Czwarty Klin – Piotr Przyjaciel.

    W domu nie jest lepiej. Znowu rady Przyjaciół. Ala, Marek – może ten piecyk nie jest tak gorący?
    Wizyta Marka, może wszystko da się naprawić… może serce znowu drga w tonie jego słów.
    I znowu cios. Słowa Izy – on się już pocieszył!!!!! Klaudia – dla wszystkich to powrót Marka do starych nawyków, dla serca Uli – to zdrada!!!!
    Wizyta Piota i powrót do pomysłu „konfesjonał” znowu jest przy mnie i dla mnie. Przyjaciele radzą – on miły, dobry, przyjaciel, przy ktorym zapomnisz. Nie pamiętać – to jedyna myśl, choć serce boli coraz bardziej ….

    Piąty Klin – Piotr zasłona dymna.

    Przemiana, Ula jest sobą zdziwiona, czy to ja, czy nie ja???? Aby zmylić Marka potrzebuje jeszcze czegoś więce – zasłony dymnej, Piotra!!! Nowa Ula. Nowy Przyjaciel, ależ tak, to doskonały pomysł. Niech się dzieje co chce. Odegram się na Marku, niech ma.
    Ale pomoże też, ratuje firmę, bo przecież tam pracuję Iza, Ela … Ula pyta siebie KOGO CHCĘ OSZUKAĆ???? i zna odpowiedź.
    Siebie samej nie oszuka, ale Marka ????
    Wizyta w FD – do Marka: Już wychodzę, jestem umówiona !! Tylko z kim ??? Przecież jest Piotr!!!! Przyjedź do mnie, jestem w firmie. Drugie spotkanie Piotra i Marka – obojętność Marka????
    Wyjście do klubu – może się spotkamy, Marek zobaczy, że nie tylko jako Prezes sobie poradzę, jako kobieta też!!!!!
    Ale zasłona dymna nie chce bierna. A Ula też sobie nie radzi. Nic nam nie przeszkodziło ????Sprawy toczą się dalej. Pocałunek!!! Co zrobi Ula? Będzie myśleć, jutro też jest dzień…. Coś z tym zrobię!

    W przygotowaniu analiza „Marek – głową w mur”

  8. Witam wszystkich na nowiuteńkim blogu 🙂

    Chodzi jak nówka pewex 😆

  9. wpisałaś maila? To nie przeklinaj.co ty myślisz Martusia ,to jest stronka dla kulturalnych ludzi 😀 😛

  10. Jasny gwint, znowu moderacja – zaraz się wkurzę i dam sobie spokój 🙁

  11. Bretfanka – od razu wpisałam maila i co drugi mój koment sie i tak moderuje 🙁

  12. Lukash , Martus1 – witajcie :)**

    Małgoś- ja juz ci na konferencji pisałam , świetny masz styl pisania , czekam na analizę Marek -głową w mur

  13. Witam wieczorowa pora :***
    To tutaj sie wszyscy schowali 😈
    Jak miło znów was zobaczyc ….

  14. Czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego co drugi koment mi moderuje ❓ A żadnych słów łacińskich nie używam 😯

  15. Małgoś – „objazdowy konfesjonał” – OD.JAZDOWE!:)

    to niesamowite, ze wszędzie potrafimy sie odnaleźć

  16. Małgoś swietna analiza zachowania Uli :mrgreen:
    Z niecierpliwością czekam na analizę Marka 😀
    super znów móc was czytac toz to lekastwo dla AB 😀

  17. betusia, czy ja wiem? tam nie modernizuje niczego, godzina jest normalna 😀 a kolorystykę zawsze można zmienić. Miałam to zrobić tylko nikt nie podał pomysłów na kolory… 😐

  18. małgoś, w czym? właśnie temu miałam zapobiedz, powiedzcie co jest takiego trudnego, położenie postów? bo to wszystko da się zmienić…

  19. Bretfanka – no najlepsze jest w tym to, że koment w którym użyłam niecenzuralnego sformułowania właśnie nie zmoderowało 😯

  20. Martus1 (vel Morus, Marus, Mertus i Artus)

    No to może puszcza niecenzuralne, tylko nie rozumie skąd ten tłok:)

  21. Witam was wszystkich, Małgoś ,Donka, Kowalski, Madzik, sandrax , betusia, Pat, Lukash, i iini witajcie jak wam minął ten dzisiejszy . Mam pytanie do was kto jest z Krakowa 7i 8 listopada Julka Kamińska podpisuje Pamiętnik Brzyduli kto się wybiera. Jakieś propozycje.

  22. chcąc niechcąca 7 jestem i tak w galerii Krakowskiej , ale pewnie będzie takie oblężenie empika , ze nie bedzie mi się chciało przeciskać

  23. ania26 witaj 😀
    ja z krakowa ale mam tak ustawiony weekend ze nie bede dała rady :////
    w sobote jest w GK o 13 a ja mam zajecia wrrr
    a w niedziele jest na targach ksiązki to znów chrzest mam no normalnie masakra a juz sie cieszyłam ze moze spotkam brzydulomaniaków z Kraka bo na spotkaniu ostatnim tez nie dałam rady byc :///

  24. ania 26 – jasne ze możesz , oczywiście , super , ciesze się bardzo :)*** a kiedy , 7 czy 8 czy , to i to

  25. ania 26 – umówiłam się z dziewczynami 8 , ale 7 tez jestem w Galerii , bo chcą dostać się na dworzec autobusowy muszę przejść cała Galerie ,
    aniu a ty z skąd jesteś ??

  26. witajcie kochani!
    jak miło Was widzieć!!
    na nas nie ma mocnych oczywiście!!
    Kowalski, jesteś wielki!!! dzięki Ci za ten pomysł! ;-*

  27. Heja 🙂

    Na chwilę się do kompa dorwałam, bo u rodzinki jestem. To jak klon naszej strony 😯 Mam nadzieję, że jutro już na oryginale siedzieć będziemy 😉
    Cieplutkie buziaczki przesyłam, bo dzisiaj ładnie co prawda było, ale strasznie zimno brrr 😀
    Jak już do chatki zjadę, na pewno tutaj zawitam. A teraz lecę, bo jakieś pyszności podają i wołają.
    Pa

  28. modernizacja a przeciez grzecznie posty pisze buu :/

    czy wiecie o której ma byc Julia na targach w niedziele ?
    bo w sobote jest o 13 a ja na zajeciach musze siedziec na drugim końcu kraakowa :/

    w niedziele mam chrzest ale jak by to póżniej było niz do południa to bym sie postarała dojechac
    kurteczka chciałabym sie z wami spotkac zwłaszcza ze ostatnim razem nie dałam rady

  29. Donka mi to obojętne, może być 8 to nawet lepiej to niedziela, prawda, ale sobota też może być , ale chciałabym też poznać inne dziewczyny, a kto będzie jeszcze. Ja jestem z Ząbkowice Śląskich , to jest województwo dolnośląskie , muszę najpierw dojechać do Wrocławia a potem do Krakowa.

  30. Madzik :)- mam ten sam problem zajęcia mam na samym końcu Krakowa ,
    ale zawsze się mogę urwać

    w empiku od 11 albo 12 , sprawdzę to

  31. Małgoś, Doneczko, betusia, ania26, Madzik:) witajcie, jakżesz miło, prawda?? normalnie jakby maska z tlenem! 😉
    MAłgoś, bombowa analiza!!!

  32. donka w empiku w sobote jest o 13 a w niedziele na targach na centralnej tylko nie ma podanej godziny kurteczka ja mam takie gł♀upie zajecia ze niemoge sie urwac :/

  33. wiolkaz masz rację,ja aż w spokoju sie wina napiłam.Tak nawet na normalne czynności nie miałam ochoty 😛

  34. tylko II część mam do przeczytania:) a mnie oczy bola i nic nie widze… do okulisty niedlugo… mama zapowiedziala mi, ze jak okulary to kupi mi takie jak ulcia miala:| czerwone.

  35. ania26- nie wiem czy w sobotę pójdę , do empiku , będę koło niego przechodzić jak będzie mało ludzi to zaglądnę

  36. A jakie to ma znaczenie,ze podróba.Człowiek sie liczy,a my tu jesteśmy dla siebie.Przynajmniej takie jest moje zdanie

  37. Sa gdzieś odcinki online,bo ja nie umiem ściągać.Na pirata się nie nadaje,chyba,ze drogowego.to tak 😛

  38. betusia, kochana ja z drineczkiem siedzę! 😉 i nie mogę narzekać moj jest dobry nie to co ten w klubie 69! 😉
    józia, rozwiń swoją myśl, proszę.

  39. Donka ja mam problem , pisze mi że podany login nie istnieje, nie było mnie w Polsce muszę zmienić e-mail , podane konto nie istnieje, muszę to sprawdzić.

  40. mADZIK —
    targi.krakow.pl/pl/targi/13_Targi_Ksiazki_w_Krakowie/goscie_na_targach_794287/

    GALERIA O 13
    TARGI 12

  41. Jak się cieszę, że was widzę dziubki!!!
    Akcja znicz zakończona. Ale największy szok przeżyłam jak odpaliłam skrzynkę. Kocham was!!!! Ile wiadomości!!!????
    A teraz lecę poczytać co tu pisano.

  42. Kowalski, spokojnie wszystkim czasami moderuje. To odmiana naszych errorów i odświeżania 🙂
    Jesteś wielki 🙂

  43. Kowalski mi moderuje kilka komentarzy a nic niecenzuralnego nie napsiałam podejrzewam ze to chodzxi o wyraz b l o g a

  44. Tak się ładnie przywitałam i nie widać 🙁
    To ja betusiu, kasik prawdziwy, zmora nocna 😀
    Nie mogę siedzieć za długo, bo zaraz dziwnie na mnie patrzą, a poza tym u chrześniaka jestem i bawić się chce. Nie będę dzieciakowi odmawiać.
    Ale wieczorem powrócę 😀

  45. to tak jesli o mnie chodzi to tak jesli sie wybieracie w sobote o tej 13 postaram sie urwac ale długo to niebedzie bo o 15 sa beznadziejne zajecia i niestety byc musze a jak w sobote sie wybieracie to tak na 12 niestety niedojade bo chrzest az w miechowie ale nezeliplanujecie jeszcze , później sie spotkac gdzies to ja chetnie sie dołącze 😀

  46. Może chce by pisac z Wielkiej litery S t r o n k a, B l o g?
    Ale tempo imponujące, chodzi, ze ach 🙂

  47. Kowalski, pisałam do niej wiadomość, ale nie odebrała. To jest ten sam adres co awaria.
    Moze dlatego ????

  48. Kowalski szczerze powiem ze nie wiem o kogo chodzi dla mnie wszystkie osoby sa znane 🙂 moze napisz z odstepami imie

  49. Dodaję jeszcze raz, bo mnie zmoderowało.
    No i co dziewczyny?. Mała rzecz, a cieszy.
    Może ktoś powiadomi c a r m e n, że mamy wyjście awaryjne.
    Małgoś uprzedziła moją prośbę o wklejenie analizy. Nie zdążyłem przeczytać pod poprzednim n i u s e m.
    Może pojawią sie następne.
    Trzeba uważać na teksty, bo tutaj jest bardzo dokładna moderacja.

  50. Donka 😀 to jak by wyszło ze w sobote to bym na te jedne zajecia później szła a zaraz pózniej dojde do was :d ale sie ciesze 😀

  51. wiecie, wydaje mi się, że założyciele naszego miejsca szcześliwości, że tak się wyraże 😉 z góry założyli, że nie bedzie mozna wejśc tam…(widziecie, jak sprytnie unikam moderacji! ;-))) a wniosek swój motywuję tym, ze kalendarz był podany nie w poniedziałek, tylko o tyle wcześniej…zatem śmiem twierdzić, obym się myliła, że jutro też nie wejdziemy…to musi być jakaś poważna sprawa… mam tylko nadziję, ze zakończona szczęśliwie i dla nas i dla naszych.. dobroczyńców…

  52. raa, margoxx, kasik witajcie , Donka przepraszam cię ale się wkurzyłam , miałam problemy na poczta.wp.pl ale już jest okej. Dopiero dzisiaj jestem na swoim laptopie.

  53. Dodaję jeszcze raz.
    Pat! ; nie gniewaj się za konkurencyjny pomysł, ale dopiero teraz znalazłem f o r u m Cioci.
    Sadzę, że ściaga tutaj ludzi podobny wygląd s t r o n y.
    Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka.
    Tylko ta upierdliwa moderacja.

  54. a ja zawsze się denerwowałam na tą s t r o n k ę bo przypominała naszą strasznie 🙂
    teraz lubie tu przebywać, póki c a r m e n nie ogarnie naszego b l o g a.

  55. witam..hej..hej…kochane.. wszystkie buziaki…. dzięki za informację…. bo już bylam w rozpaczy gdzie ja was znajdę .. …

  56. O – widzę, że jesteście na tropie podejrzanych słów 😆

    No to jeszcze wracam, chociaż na chwilę 🙂

    Witam wszystkich ponownie 🙂

    Wcześniej nie dałam rady się przywitać, bo mnie zmoderowało 🙁

  57. Kowalski, ja się nie gniewam, nie moje f o r u m 🙂 po prostu tak to szybko się stalo wszystko 😀 gdyby nie moderacja byłoby tutaj prawie jak .n a s z e s e r i a l e. na początku działalności 🙂 pamiętacie? 😀

  58. o jejku dawno nic tak nie tętniło życiem jak tu. 🙂
    jak sie cieszę, bo juz mi brakowało 10 komentarzy na minutę 😆

  59. Hej kochane 😀 57 nowych wiadomości na poczcie 😀 Dziękuje, że o mnie nie nie zapomnieliście i dałyście namiary gdzie jesteście 😀 Całuje wszystkich :***

  60. achh, wtedy to było fajnie 😀 jak ludzie się zbierali… kiedy dokładnie był założony b l o g ? pamiętacie?

  61. Dobra Panny, Panie i Panowie! Kto ma kontakt z c a r m e n?

    błagam! niech nam da znać co się dzieje!

  62. UWAGA c a r m e n odpisała na mojego smsa i odpowiedziała na moje pytanie kiedy mozemy sie spodziewac ze zadziala nasza s t r o n k a…Jutro 🙂

  63. ‚są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się waszym filozofom’ zaczęłąm czytac dziady ;d no tak, komu sie snilo, ze n a s z e s e r i a l e się zepsują? 😐

  64. Gdyby był kontakt z c a r m e n , to nawet tutaj mogłaby podrzucać niusy, oczywiście w formie opisowej w postaci zwkłego wpisu bez zdjęć.

  65. Ania..jak ja dawno Cie nie czytałam…co tam u ciebie….
    Małgoś..co ja czytam..Ty też w Krakowie będziesz

  66. jesteśmy bezczelni 🙂 jak powrócimy na ojczyzny b l o g a łono, to grzecznie podziękujemy podrabiaczom i już nas nie ma 😛

  67. C a r m e n – musi coś szybko wykombinować z s e r i a l a m i . c o m . p l bo stracą wiele zainteresowania swoją s t r o n ą i wiele naszych cennych k o m e n t a r z y of kors 😆

    A ja mam pewną teorię – może wreszcie zajęli sie tym steranym s e r w e r e m i nam s t r o n k ę przywrócą w lepszym stanie ❓

  68. Kowalski ja Tobie bardzo dziekuje za tę stronkę a dziewuszkom za maile i gg z odcinkami 😛
    kochani jesteście,alles zusamen 😀

  69. Kowalski ja Tobie bardzo dziekuje za tę s t r o n kę, a dziewuszkom za maile i gg z odcinkami 😛
    kochani jesteście,alles zusamen 😀

  70. jol, mnie tez by było miło, lubię Kraków i Krakowianki 🙂 Znam też całkiem miłego jednego Krakowiaka:)

  71. niestety nie napisała mi dlaczego s t r o n k a nie działa mysle ze jak tylko bedzie dzialac to sie dowiemy

  72. Czy ktoś może wkleić ostatnią analizę 199 Kamiyach (nie wiem, czy dobrze napisałem , ale każdy wie o kogo chodzi).

  73. Witajcie
    Jak się cieszę!!!!
    Byłam w strasznym stanie… a jak już nie będzie naszej mekki??? Czy ktoś coś wie???
    Na forum brzydulomaniaków nic się nie dzieje, nikt nie wkleja analiz…

  74. jol:** witaj,ale sie swojsko robi.jeszcze tylko pajda chleba ze smalcem i będzie miodzio 😛

    Ale mnie nie ma już
    Pa

  75. Pat! – Łaaa, ja też miałam 2 część przeczytać i już z klasą ją przerobiliśmy 😀
    Ale nuuda ;d

  76. Kowalski prosze

    Kamiya
    31 paź 2009 o godz. 02:39

    199

    Jak mantrę powtarzać : „przecież ty lubisz Piotra… przecież…” wdech, wydech… o obiektywizm mi dziś trudno będzie…

    Dąbrowska, Józef: kobieta wymiata po prostu: ten wiecheć we włosach, te gesty a la wielkomiejska panienka, ton młodej trzpiotki idiotki… cudo:) i ten przyjaciel Przemek – oj, gdyby Pshemko to słyszał… choć w ramach rekompensaty za jago zachowanie Ulka mogłaby go zesłać na rekonstrukcję Dąbrowskiej, byłoby ciekawie:P „jakoś się opędzi” od adoratorów… cóż, Józef nieczuły na jej wdzięki, a ona od niego na pewno by się nie opędzała:P jak zwykle zaślepiona miłością do syna, pomysł, żeby Ulka mu pracę załatwiała – śmieszny po prostu. (ale jak go po rączce głaszcze, och i ach normalnie:P) Ale w tych jej komicznych wypowiedziach można odnaleźć istotniejsze rzeczy – „niejeden Piotr będzie coś od Uli chciał”… oj, co racja to racja, zresztą Dąbrowska, żeby nie być gołosłowną, sama zaczyna prosbą… niejeden Piotr – teraz jest ładna, efektowna, gdyby pojawił się choć na chwilę ktoś, kto by ją podrywał tylko dlatego… choć Adaś był, to może nawet lepsze – bo kontrast jest z tym, jak się zachowywał w stosunku do niej jako do kobiety wcześniej a jak teraz, gdy jest ładna… kto ma władzę, nie ma wielu przyjaciół – albo może raczej ma wielu wtedy, kiedy ma władzę i kiedy na nich patrzy… teraz dokoła niej pojawi się mnóstwo takich właśnie fałszywych przyjaciół, którzy będą chcieli coś załatwić przez znajomość z nią, zacząć się mogą dwuznaczne uśmieszki, nieszczere rozmowy itp. Czym innym jest obserwować taki świat z boku, oceniać, nie zanurzając się w nim, czym innym też zostać zmuszonym koegzystować z nim… Ona wkracza w świat dawnego Marka. Nie zmieni jej to, ale być może pozwoli choć trochę inaczej spojrzeć na to, jaki był, skąd się brały pewne jego zachowania.

    Ala, Ula: jakie to wspaniałe uczucie móc pomóc przyjaciółce, która zawsze cię wspierała, była przy tobie… naprawić tak niesłusznie wyrządzoną krzywdę. Wreszcie może zrobić coś dobrego wreszcie czuje, że przyjęcie tego stanowiska jakiś pozytywny efekt przyniosło. Jaką radość może przynieść uszczęśliwianie innych. A Ala jakby ktoś jej życie zwrócił – starych drzew się nie przesadza, dla niej to zwolnienie, mimo wszystkich porad i pocieszeń Uli, Józefa, było prawie niczym koniec świata. A teraz ma i pracę, i jeszcze lepsze (i klarowniejsze) relacje z Józefem… do tej pory to ona była ta matkująca, opiekująca się, która udzielała wsparcia – uczyć się dopiero zaczyna takich rodzinnych relacji, polegania na sobie wzajemnie, nie tylko tego, ze jest się dla innych, ale i że inni są dla ciebie (tak jak z Wigilią trochę).

    One obie teraz bardzo potrzebują ciepła, bliskości drugiej, przychylnej im osoby.

    I wreszcie można spokojnie porozmawiać, wygadać się, zwierzyć komuś bliskiemu, któremu nie trzeba nic tłumaczyć, komuś, kto rozumie, wspiera, nie ocenia… Gdy Ula tak z uśmiechem zaczęła mówić o tym, jak to wszystko się zmieniło po jej przemianie, można było odnieść wrażenie, że jej się to spodobało… Ale nie, ona jest na to za mądra, za uczciwa, za dużo widziała, zbyt wiele przeżyła, by nie dostrzec, jaką komedią to wszystko tak naprawdę jest, ile w tym fałszu, zakłamania… Czy oni naprawdę myślą, że wraz z wyglądem i stanowiskiem zmieniła też umysł i serce? Choć tak naprawdę oni chyba w ogóle nie myślą, po prostu chcą być bliżej, licząc, że coś na tym zyskają… a przecież to ta sama Ula, którą codziennie mijali na korytarzu, z którą zamieniali kilka mniej lub bardziej uprzejmych słów… aż trudno jest uwierzyć dziewczynie w to, jak względne, relatywne jest wszystko w tzw. Wielkim świecie.

    Ulka wie, że nie będzie łatwo – rodzeństwo Febo się nie podda, zrobią wszystko, żeby ją zniszczyć. Ala próbuje zaszczepić w niej pewność swego, tego, że będzie dobrze i taką odwagę, by nie wahała się czynić tego, co uznaje za słuszne. By nie dała się też podejść tym, którzy chcieliby na niej pasożytować… Ale też nie usiłuje jej przekonać, że będzie łatwo czy spokojnie – wie, czego się podjęła, zna dobrze Aleksa, Paulę – nie ma z czym zwlekać, lepiej nie będzie. (Ala trochę przyjaciółka, trochę matka – obie zresztą w te swoje role wpasowują się bardzo dobrze. A dla Uli ta rozmowa istotna niezmiernie – nie ma Marka, z którym by mogła poroztrząsać swoje problemy, nie mogą wspólnie szukać rozwiązań – ale jest Ala… dobre i to).

    Paula, Aleks: knują, kręcą, kombinują… po chwilowym załamaniu ducha oboje zrobią wszystko, żeby tylko pogrążyć Ulkę – decyzja o wstrzymaniu kolekcji to tylko pretekst, tak naprawdę firma zeszła na drugi plan: ważne stało się przede wszystkim to, by Cieplak uprzykrzyć życie. A Ulka wejście miała niezłe naprawdę. Zdecydowanie się tego po niej nie spodziewali. Spokojna, opanowana, ale i pewna siebie, wie, co jej wolno, na co może sobie pozwolić… Pogarda aż bije od tamtej dwójki, ale dziewczyna nie daje się zdeprymować. Przyszła coś zakomunikować o tak czyni. Ale mimo wszytsko ona nie chce awantur, tak po prostu, nawet nie dlatego, że będą jej potrzebni – choć to też istotne (ale tu może się spodziewać klęski) – ona po prostu nie potrafi inaczej. Pod koniec nawet, jakby sama czuła się trochę winna tego, że zachowuje się tak nie w jej stylu – próbuje jeszcze łagodzić, wyciąga do nich rękę niejako: nie na zgodę, ale jako propozycję współpracy, bezbolesnego dla wszystkich ustawienia stosunków służbowych między nimi. Ale cóż, z tamtym państwem tak się nie da… „zbledli czy mi się wydaje?” – trudno byłby jej nie zauważyć, że poniosła porażkę…

    Viola – może dlatego, że jej mało i okazji nie ma;) – pozytywniejsze na mnie wrażenie dziś robi niż wczoraj. Tego fałszu brak. A że tak walczy o Sebastiana to jej się chwali:)

    Ala u Aleksa świetna. Bez żadnego komentarza, tłumaczenia, swoim profesjonalizmem i chłodem gra mu na nosie. A te zawoalowane, ale dla Febo czytelne aluzje ”Pani Prezes”, trzeba prowadzić zmiany (tak bezosobowo, jakby mu polecenia wydawała), do ręki dokumentów nie poda, wytknie niesprawiedliwe zwolnienia – o sobie mówić nie musi, te pozwy świadczą same za siebie… „może nie przegramy” i ten uśmiech tlący się na jej ustach przez cały czas… a to wymowne spojrzenie na zegarek przy drinku Pauli. Uwielbiam takie akcje – wszystko poprawnie, z klasą, kulturalnie, a ta druga osoba aż się gotuje i wie, że nic nie może zrobić – bo przecieć nikt nic nie powiedział;)

    Ulka, Kurier – swoją drogą to facet ma faktycznie przegwizdane z tym całym F&D : zwroty, nie zwroty, Violka, dziwne prezenty, zwierzenia, Violka, przejmowanie listów, uciekający adresaci, jeszcze raz Violka – facet to ma zdrowie. I ogólnie wspaniały jak zwykle:)

    Ula – jak trzeba działać, walczyć, pewna siebie i w ogóle. Ale tak naprawdę ta sytuacja ją przerasta. Przecież ona nie jest prezesem i nigdy nie będzie. To miejsce, stanowisko należą wyłącznie do Marka… to znaczy jest, ale… przecież Marek… sama się w tym wszystkim gubi… i zaraz telefon – tak bez wahania, po prostu… choć zdenerwowana… a Kurier bardzo dobrze caly ten ambaras podsumowuje: tak się wszyscy zmieniacie, nikt za tym nie nadąża – nawet wy sami, i nie zastanawiacie się w ogóle, jak to wszystko wpływa na ludzi dokoła Was: robicie, co chcecie, konsekwencje się nie liczą, zresztą i tak poniesie je ktoś inny, nie Wy…

    Aleks – paradoksalnie – więcej serca, jeśli mogę to tak nazwać, pokazuje niż Paula. On przeżywa, czuje, emocjonuje się. Stracił już dawno tę diabelską cierpliwość, opanowanie, wybucha pod byle pretekstem… Paula faktycznie woskowa kukła, trochę przerażona, ale bardziej zniesmaczona zachowaniem brata – bo to przecież trzeba na zimno, perfidia i wyrachowanie na gorąco nie mają racji bytu. A przecież jest coś ważniejszego – wspólny cel, wróg, którego trzeba zniszczy ć za wszelką cenę – ale tak, by mieściło się do w granicach tej tak specyficznie pojmowanej przez Paulę klasy…

    Adaś – biedactwo, zahukane, zakrzyczane, zatrwożone wychodzi z gabinetu byłego swgo Lorda „Protektora”…

    „Tego pana już tu nie ma” – fizycznie może i nie, ale wspomnienia nie znikają… trzeba coś z tym zrobić, klin klinem jak to mówią, dzwonić na razie do Piotra nie planowała, ale w takiej sytuacji… Przecież nie będzie myśleć o Marku, przejmować się tym, że odszedł a ona go nie zatrzymała… dzwoni, sama proponuje spotkanie… ale nawet w trakcie tej rozmowy myśli o Dobrzańskim jej nie opuszczają… można by odnieść wrażenie, że umawia się mu na złość, choć przecież on nie ma szansy się o tym dowiedzieć. Ale przekonać samą siebie, że jej to nie wszystko nie obeszło specjalnie – musowo. Piotruś ucieszony, nie spodziewał się po ich ostatnim spotkaniu, że tak szybko zadzwoni – nie wiadomo, czy w ogóle – a tu jeszcze sama proponuje wyjście, chce pogadać… Ulka tak bardzo zaaferowana tym, że się umawia, że sobie coś udowadnia, iż nawet nie zauważa zawahania przy godzinie ani tego, ze zapomniała powiedzieć, gdzie się spotykają… a ten Artur to będzie ten od Violki? To może Piotruś taki zły z tymi targami nie będzie i faktycznie coś przez fotografa Ulce będzie próbować załatwić…

    Adaś: nie napiszę obrotowa świnia, bo się Żona czai a poza tym dla mnie to on raczej przestraszony szaraczek… Ty mu kochana do pracy melisy w termos zaparzaj, może spokojniejszy chłopiec się zrobi…

    Kinga, Robson, Jasiek: nagrabił sobie chłopak ostro, trzeba to przyznać, ale i tak mi go żal… Że Robson trochę prowokacyjny, nie dziwię się, ale Kinga… tzn. rozumiem ją, ale jak dla mnie to były uderzenia poniżej pasa… Niby się przyjaźnić chce, ale uderzyć tam, gdzie wie, że zaboli, nie omieszka… A sama taka w porządku zupełnie nie jest, związek z Robertem chociażby o tym świadczy… nie wierzę, że ona teraz coś do niego czuje. Może chłopak się łudzi, tak jak i ona, ze zapomni o Jaśku… ale trochę więcej odpowiedzialności by się przydało…

    Marek, Seba: czy był plan czy go nie było, trudno teraz wyrokować… ale Marek już chyba nadzieję stracił. Poddał się, chce wyjeżdżać, gdziekolwiek, byle dalej od niej (może ta rozmowa z Klaudią go natchnęła), by się nie spotykać, nie widywać, nie odczuwać pokusy odwiedzenia, rozmowy… zabolało niesamowicie to pożegnanie, bólem, który nie znika nawet na chwilę, uporczywy, niedający o sibie zapomnieć – obojętność potrafi boleć bardziej od nienawiści… to bezuczuciowe do widzenie.. brrr… a co do pożegnań w F&D – przyznam, że wcześniej zupełnie nie zwróciłam na to uwagi, ale to jest niesamowicie przykre – czy tam faktycznie nie została żadna przyjazna mu dusza? (Ulki nie liczę) Rodzinna firma, musiał bywac tam od dziecka, tyle lat pracował, potem został prezesem i mimo wszystko kilka Reczy mu się udało, starał się przecież… ale tak, jak był u szczytu, wszyscy przy nim (impreza po wyborze na prezesa), teraz nikt prawie nie został – prócz wiernego przyjaciela – może nie zawsze błyszczącego intelektem, egoisty trochę, ale jedynego i najlepszego, takiego, który zawsze był i chciał pomóc… teraz z tą Julią i dziewczynami z Ibizy też wypalił, ale jak on ma widzieć szanse powodzenia, skoro nawet Marek się poddał…? Dla niego i tak taka wielka miłość jest trudna do ogarnięcia, walczyć się jeszcze nie nauczył, czas na niego dopiero przyjdzie… Ale tak sympatycznie, nie śmiertelnie poważnie pyta Marka, czy naprawdę chce wyjechać… czy chce zostawić to wszystko, co dla niego ważne, poddać się, wyjechać i zacząć w sumie wszystko od nowa… jeśli to jest w ogóle możliwe… a swoją drogą, gdy Seba wspomniał, że już nie BrzydUla, odniosłam wrażenie, jakby Marek tego żałował – tzn. nie samej przemiany, ale tego, że stracił to co było… przed przemianą. Że już nie ma tamtej Uli, jego Uli, że zaprzepaścił do wszystko na własne życzenie… Ciekawe, czemu jednak zostanie… ten nieodebrany telefon…? Jakoś mi się nie wydaje… może ojciec albo Seba dadzą mu do myślenia? A może po prostu zdecyduje, że jednak nie może się poddać, nie potrafi bez niej żyć? (przypomni sobie 65?)

    Ula, Piotr: mnie faceta naprawdę robi się żal coraz bardziej, ale o tym później… widać, że oboje tam nie pasują, źle się czują w takim miejscu. Ulka może i Pani Prezes, ale dusza niezmieniona. Ulka chce się wygadać, oderwać na trochę choć od wszystkiego… a jednocześnie wybiera takie a nie inne miejsce na spotkanie… opowiada o pracy, przewidywanych trudnościach, o wszystkim, tylko nie o tym, co najważniejsze… Ale Piotr to wyczuwa i niezbyt subtelnie badać chce sytuację – Dobry – tak ironicznie… Ulka się obrusza automatycznie, wyczuwa tę ironię. I tłumaczy, jak było – suche fakty, jakby nic istotnego się nie stało… ale zdradza ją głos – drży, jakby się rozpłakać miała, ucieka wzrokiem, o tym przecież myśleć nie chciała, ale nie da się zapomnieć…

    „nie moje zaproszenia tylko Marka” – szczerość jak szczerość, ale czy ona nie pomyślała, jak to zabrzmiało? A nie, zapomniałam, ona nie myśli, przynajmniej nie o Marku – a jeśli jego temat się pojawia, to w ogóle się wyłącza logika na trochę. Ale sama wprowadza w błąd Piotra – skąd w ogóle pomysł, że już wyjechał? Bo miał telefon wyłączony? Przecież Dobrzański nie powiedział jej nic konkretnego… ale rozmowa za to przestaje się im kleić… nie ich miejsce, nie ich czas też najwyraźniej (choć ich czas tak naprawdę nigdy nie nastąpi). Wychodząc, Piotr chwyta Ulkę za rękę – ale ona mu na to pozwala…

    (drink ten z % czy bez był, bo mnie to zafascynowało, przyznam… )

    Ulka głęboki wydech – ulga, że wróciła i temat nie wrócił czy niepokój, co będzie dalej? A spotkania z przeszkodami – zupełnie jak z Markiem, tylko że wtedy to ona to mówiła… przeszkody nie było, Marek niespotkany – Piotr cały czas przywołuje go, ale –jak dla mnie – dlatego, że cały czas nie jest pewny, jak to jest między nimi. Wie tyle, ile Ulka mówi, ale pamięta jak mówiła o miłości swojej, a i teraz Marek w Rysiowie, w firmie. Nie wie, co ma o tym myśleć, woli się upewnić… Ulka do siebie „ a tu nic” – jakby żalowała, podświadomie liczyła, że jednak tam będzie, że go spotka jednak… tylko po co? Przecież była z innym… Chciałaby sprowokować czy raczej przeraziła ją myśl, że on się jednak naprawdę poddał? Ale pomyśleć się nie da, Piotr drązy, czeka na jej reakcję. Ulka w tym momencie przyjmuje zasadę, ze najlepszą obroną jest atak i lepiej samemu coś powiedzieć i wyśmiać – wtedy nikt nie uwierzy, że to może być prawda… już nie zakochana, będzie stawiać na uczciwych i prostych chłopaków… od teraz, bo tak jest lepiej… tak, możesz sobie to wmawiać, dziewczyno… ale to nie tylko Twoje uczucia są w grze… chcesz zapomnieć, oszukujesz nie tylko samą siebie, ale i Piotra… telefon, zaproszenie, informacja o wyjeździe Marka, trzymanie się za ręce, już nie kocha, teraz ten uczciwy… trudno się dziwić, że Piotr odczytał to jak przyzwolenie, szansę dla siebie… i szkoda mi go niesamowicie, bo chłopak się mocno już zaangażował i potem będzie cierpiał zupełnie bez sensu (chyba, że zrobią z niego czarny charakter, ale wtedy uznam, że to było przegięcie: powtarzam, Ulka ma być z Markiem, bo go kocha i nie chce nikogo innego a nie dlatego, że ten drugi okazał się palantem…)

    (czemu mam wrażenie, że się narażam Wam z Piotrem…? Bałabym się, gdybym nie była taka śpiąca^^”)

  77. Raaa dzięki. nie załapałam, ja już czytałam – na skrzynce miałam. Ha ha – mózg mi się zmroził.

  78. Hej! 🙂

    Fajnie, że ktoś pomyślał o zastępczym nałogu 😉

    Buziakuję wszystkich gorąco. :-*******

    Od razu odżywam 🙂

    Widzę, że tu godzina nie przestawiona.

  79. ja musze zniknąc na jakis czas ale wróce tu….nie zamkne s t r o n ki bo jeszcze z powrotem nie trafie hihi

  80. Kowalski
    listopad 1st, 2009 at 18:48

    Teraz dokładnie widać, jak nas wszystkich p o p i e p***ło i uzależniło od b l o g a.

    Ten wpis też mi zmoderowało.

  81. Przeleciałam komenty co żeście naskrobały/li i mniej więcej się orientuję.

    Jednego nie kumam, ktoś planuje jakiś zlocik?

  82. Drobiazgi…

    Przywracanie Ali do pracy

    „Aleks nie powinien był Cię zwalniać. Po prostu naprawiam jego błąd.”

    Więc już wiesz, że to nie Marek wyrzucił Alę (i Sebastiana chyba też nie on, co?), A gdzie przepraszam, że Cię niesłusznie oskarżyłam, że naskoczyłam na Ciebie, tak jakbyś to Ty maczał w tym palce. Gdzie : źle Cię oceniłam?

    Rozmowa z Alą

    „Gdyby był sposób, już dawno bym go znalazła”

    Ula będzie musiała sobie jakoś poradzić z rozszalałymi Pauliną i Aleksem. Gdyby był sposób, już dawno by go znalazła. Gdyby był Marek … Bez niego to nie będzie łatwe.

    Ala i Aleks

    „Nie przeszkadzam?” „Skąd…”

    „Skąd. Oczywiście, że nie przeszkadzasz”. A może: „Skąd Ty się tu wzięłaś do cholery?!”

    Do tej pory nikt nie potrafił tak go wyprowadzić z równowagi. Ula doprowadza go do furii. Nie jest w stanie zachować zimnej krwi. Ewidentnie traci przewagę. Nawet Paulina zauważa, że Aleks robi cyrk.

    Kurier

    „To Pani teraz tutaj?”

    Stoicki spokój. Od razu poznał Ulę i zupełnie nie był zaskoczony, że wygląda inaczej.

    „Abonent czasowo nie dostępny”

    Każdy pretekst jest dobry, żeby zadzwonić do Marka. Jeśli przesyłka jest do niego, to może wpadnie, przeczyta, zobaczą się, pogadają. Ula stresuje się, ale jest wyraźnie rozczarowana, kiedy słyszy, że Marek jest czasowo niedostępny. Musiała mu postawić warunek, że wróci, kiedy on odejdzie, ale jednak przecież miała nadzieję, że będzie gdzieś w pobliżu – dostępny w razie czego…

    Telefon do Piotra

    „Tego Pana już nie ma.”

    Postąpiła tak jak jej rozum nakazywał, no i przez to wszystko nie ma go teraz. Niestety… Za to ma dwa zaproszenia do jego klubu. Trzeba żyć dalej i w końcu zamknąć stary rozdział. Zwłaszcza, że Marek już go najwidoczniej zamknął. Dzwoni do Piotra.

    „Mam zdecydowanie dość wrażeń na dzisiaj”

    Piotr się idealnie nadaje w takiej sytuacji. Zero wrażeń, zero iskier, porywów serca. Spokój i nuda…

    Chciałabym komuś o nich o powiedzieć

    A komu byś chciała? Tak z ręką na sercu…Komuś kto nie odbiera telefonu? Piotrze nie dopytuj lepiej… Spotkanie o szóstej. Świetnie, tylko gdzie? Ach ta podświadomość – w Klubie 69. Decyzje, decyzjami, ale trzeba dać szczęściu chociaż cień szansy.

    W klubie

    „Ani ćwierci akademii”

    Nieładnie jakoś tak… W końcu był dobrym szefem, zawsze w pierwszej kolejności dbał o ludzi. A tu nikt go nawet nie pożegnał, nikt poza Ulą.

    „Życzyła mi wszystkiego dobrego, tak jakbyśmy już nigdy nie mieli się zobaczyć”

    Marek jest zdołowany. Miał nadzieję, ze jednak nadal coś dla Uli znaczy, a ona już nawet nie chce jego pomocy w firmie. Pożegnała go, jakby już nigdy nie mieli się zobaczyć… Może faktycznie już jej nie zobaczy, a wystarczyłoby odwrócić głowę …

    „Ale co na to Pan Dobry?”

    Co on na to, że Ula ma teraz pod górę? Nic. Przekazał dokumenty i nie obchodzi go, że zostawił ją z tym zupełnie samą. No tak, to ona chciała, żeby odszedł, to ona go nie zatrzymała. Ale czy musiał od razu posłuchać? Teraz jest jej żal…

    „Nie ważne gdzie, byle dalej”

    Marek za dwie godziny ma samolot do Londynu. Nie potrafiłby się trzymać z daleka od Uli, gdyby został w Warszawie. Musi wyjechać, złapać trochę dystansu, ale ani Julia, ani zabawa na Ibizie nie zastąpią mu Uli. Dobrze wie, że i tak o niej nie zapomni, zresztą wcale by tego nie chciał…

    „Brzyduli już nie ma”

    Już jej nie ma w życiu Marka. Już jej nie ma bo Ula jest teraz piękna. Ile Marek by oddał, żeby Brzydula wróciła, żeby cofnąć czas i nie narobić tych wszystkich głupot…Wtedy należała całym sercem do niego, a teraz jest Panią Prezes i już go nie potrzebuje…

    „Może nas tu nie lubią” „Mnie na pewno”

    W końcu to klub Marka, więc Piotr może czuć się nielubiany. Być może tu nie pasują, a może nie pasują do siebie… Drinki są niedobre, a poza drinkami nic ich tu nie trzyma. Faktycznie jedynym tematem jaki mają to firma i … Marek. Temat się skończył i randka też.

    W samochodzie

    „A tu nic,”

    A jednak była rozczarowana. Nic im nie przeszkodziło, a zawsze był szansa, że wpadną na Marka, skoro to jego klub. A tu nic. Przecież wyjechał… Zabrzmiało to tak smutno, że Ula szybko musi zmyć złe wrażenie pozorną wesołością.

    „Trzeba stawiać na uczciwych i prostych chłopaków”

    Piotr faktycznie jest dość prosty i z nim tez byłoby prosto, bez tych całych komplikacji uczuciowych. Będzie lepszym rozwiązaniem, trzeba sobie toksyczny związek wybić z głowy. Przecież już nie jest zakochana w Marku. Sama siebie chyba jeszcze nie zdołała do tego przekonać, ale niestety przekonała już Piotra, że dostał swoją szansę.

  83. Kowalski nie przeklinaj! 😉

    Widzę, że nie tylko godzina nie przestawiona ale minuty też źle chodzą……

  84. Tę analizę powyżej napisała maja, albo apsik, juz nie dojdę … niech się przyznają do autorstwa 🙂

  85. kochane duszyczki! uciekam do moich wstrętnych obowiązków.

    kocham Was miłością absolutną.

    do zobaczenia na ojczyzny łonie!

  86. I jestem po nem przekonana, že Marek naprawda ten plan ma. Ja wiem, že mnie bedziete traktowac jak szalonu, ale ja Wam podwiem, dla czego tak uwazam. Napisze Wam o dwuch momentach z odcinka:

    1) Magie Marka nastepuje. O telefone i o tem, že Ula juž nie bedzie miec problem zadzwodnic do Marka ja pisala juž wczoraj. I co zrobila dzisiaj Ula – zadzonila do Marka – z takich chęci i bez żadnych problemów. Nawet wczoraj by tak nie zrobila. I co zrobil Marek – wyłączyl telefon. I dobrze zrobil facet. On teraz potrzebuje, že by Ula poznala, že on jest we firme potrzebny, že on ja brakuje. Nawet je powiedzel, že on wyjezda. On wie w jakej ona jest situaci – sama w jego biure, w jego kresle, przeciw Pauliny i Aleksa. On jej w tom chwile pozostawi – no cos cos zabaczi jak si s tim Ula poradzi. Co robi Ula – ide do Clubu Marka – i Piotr miel racje – ona tam szla z powodu Marka.

    Situacia 2: Marek – Sebastian – Marek na Sebastiana (možno poswiadomne) užil tu samu techniku jak na Ulu, kiedy ju przekonawal, že by się stala prezesom Dal Sebastianovi numer, že by mogl szukac nowej praci . I pak powiedzel tu magicke zdanie – ale liepej bys chcel sie powrotic do FD.
    Jake sa konsekwncje zachowania i myszelnia Sebastiana – W FD by mi bylo lepej. Ja zprobuju zadzwonic do Violetty.

    Kiedy by Marek mowil k Sebastianovi wprost powiedzel by:

    Sebastian – ja wiem, že w FD bylo dobrze, ale ja dla Ciebe niemogu teraz nic robić, bo ja to objecal Ule, že nie bedzie jej mowic do práce. Ale Marek mu po prostu podsunul pomysl.

    Ja jestem bardzo ciekawa na ten jego wyjadz do Londeyna.

    W ten sposob on osiagne tego, že Ula sama jego w powroti do firmy. I pak juž jego wplyw bedzie coraz większi.

  87. Paja nas znalazła !!! Hurra. Internet to jednak ósmy cud świata.

    Mnie nic nie moderuje. Śmiga, ze ho ho.

  88. Jol zaginęła w akcji:
    „dziewczyny z tej radości to zaraz idę do lodówki po jakieś winko..a co..i sie podzielę..””
    Lodówka ją wciągnęła czy co?? Korka nie może wyciągnąć??

  89. panna zet trzymaj się u mnie jako tako a u ciebie kobieto co tam ciekawego, będziesz w Krakowie, Paja witam cię serdecznie.

  90. Małgoś :-****
    Paja pepiczko :-****
    Majuśś :-***
    ania26 :-****
    Pantomima :-****
    Gryzia :-****

  91. Donka :-***

    margoxx :-**** pewnie jol zabłądziła! 😉

    U mnie też s t r o n k a śmiga dobrze.

  92. Nastepne ja napisala

    Dziewczynky – ja napiszu to wszyckym – ja to co napisala o planu Marka – nie myslim zle dla niego. Bo on nikomu nie robi szkody, i to jest bardzo wazne dla mnie. Takže Ule nie robi szkody – on napewno chce, aby jej sie udalo. Ale wie, že kiedy on jej bedzie pomoc ofertowac, tak on ju definitivne przegra. Bo ona juž mu nikdy nie uwierzi. Dla tego on jej musi teraz zostawic, že by we firme walzcyla sama – bo to bedzie miec troch efektow:

    1) Ula bedzie wiezec, že Marek trzyma slowo
    2) Ula pozna, že bez Marka jet nie možlewe firmu kierowac
    3) Ula bedzie bez nego smutno

    On napewno by chcel isc za na, i wierze, že kiedy by bylo jej bardzo trudno on by jej pomogl. Ale takže wie, že kiedy on jej teraz necha, ona sie dostane do trudnych situacii i wtedy on pomože, jak Anjel strož. I to jest jego lekarstwo na Ule.

    Ja jego za to podziwam, bo to jest psychyczne trudna wojna. On napewno musi improwizowac – to jest jasne. Bo on musi wybrać zawsze prawy czas, kiedy on pomože. On nie može pomoci ni pozno ni wkrótce. I on to wie – i to wielke ryziko dla niego i dla firmy. Ale on zawsze lubil riziko – jak mowil bez rizika nie ma business. I tak jest i teraz wie, že bez rizika nie ma milosci.

  93. Przy okazji tej przerwy w działaniu naszej ojczyzny przekonałam się, że niestety potrzebuję lekarza, który zajął by się moją głową…no wiecie. Bez żartów, mam problem.
    Jeżu malusieńki, jak mi tego brakowało….

  94. Kaś :-**** Co się dzieje z naszą s t r o n k ą to tego nawet najstarsi górale nie wiedzą! 😀

  95. ania26 u mnie w sumie normalka – za miesiąc zostanę ciocią 🙂 a u Ciebie co tam?

  96. Nastepne ja napisala

    Kasik,

    jest tak – plan Marka jest rzeczywiście bardzo prosty. On sadzel na to, že to Ula w pierwszy raz nie wytrzyma i powie mu, že by zostal. Ula wytrzymala – Marek sie naprawda trochu zalamal, dla tego byl smutny – bo on jej kocha. I teraz si nie wie, czi Ula go nadal kocha.

    Problem jest ten, že k temu wszyckemu jego wymusza zachowanie Uly – ona nie chce z nim mowic o problemu. On teraz može z Ula sczerze mowic tylko w ramach, ktore Ula pozwoli. I te su bardzo waske. To bylo dobrze widno, kiedy ona w drugy raz przichodzi k niemu do gabinetu w odc. 197 – i Marek mowi o tom, co powidzel Przemkowi o Uly. Ula zwolila strategii wycieku – ona ubiega przed problemom. I Marek stałym ciśnienim na ramy, ktore mu Ula pozwolila i zaskakiwanim Uly bedzie zwiększowac ramec, w ktorem on mozse z Ula sczerze mowic.

    To co robi Marek jest psychiczne bardzo trudne. Ale dla Marka jest to takže troche zabawa,gra – to bylo widziec, kiedy on Ule mowi „pani prezes” – jak kiedy by jej mowil – nie boj sie dziewczynko – troche my będą grać w kotka i myszkę i ty bedziesz moja.

    1) on muszą kontrolować swoje emocje – swoje emocje on mozse wyrazic przed Ula tylko wtedy, kiedy mu to Ula pozwoli – to bylo bardzo piekne widzec w odcinku, kiedy on jej oddawal gabinec
    2) on musi jej pokazac, že on trzyma slowo – že juž nie bedzie nadal prubowac sie z na zkontaktowac i že nie bedzie sie jej wtroncac do pracy – dla tego on wyłączyl telefon. To ma dwa efekty – Ula bezie widziec – Marek tryma slowo (Marek dla tego zbuduje drogu zaufania) i Marek juž nie jest (Ula obawiają się, że jego juž nie zobaczyći) Ula jest w stane, že chce i nie chce, že by Marek trzymal slowo. I tego Marek wykorzystal.
    3)Marek napewno nie chce wyjechac (bo to by byl po moim zdaniu idiot) – to by bylo dla nego bardzo ryzikowe – dla firmy i dla milosci. On przigotowi Ule teraz lekarswo szokem – zadwzoni do nej z lotniska. I bedzie sie chcec požegnac – (on bedzie ufac, že Ula jego zatrzyma) – ale Ula tego nie zrobi. Ale Ula bedzie napewno przekonana, že on wyjezda. Ale Ula jego nie zatrzyma. Ale Marek Ule nie powie, že on nie wyjechal – sie nieoczekiwanie spotkaja (nie wiem, ježeli zo strany Marka takže nieoczekiwanie – možno). Zabaczyte, jaky to bedzie miec na Ule efekt.
    4) Co do Sebastiana – ja juž pisala – Ula jest bardzo sprytna – i Marek Sebastina potrzebuje (ale takze chce – bo jest to jego prziatel) we firme. Ale on mu to nie može powiedzec, bo bylo by to bardzo wielke riziko, že Sebastian cos Ule powie. I dla tego Marek zrobil, co zrobil. Ale to nie bylo zle dla Sebastiana – Marek mu tylko teraz nie može pomoc z powrotem do FD – bo by Ula widziela, že Marek nie trzyma slowo. Po moim zdaniu w nastepnem odcinku Sebastina zadzwoni do Violetty.
    4) Marek jest k Uly teraz w dwojim stanowisku – on jej kocha, i wzmuszil jej k tomu, že by ona byla prezesom, ale jako właściciel firmy ma prawo oczekiwac, že ona to bedzie robic dobrze (ula jes madra osoba – a w koncu to on sie zgodzila na to stanowisko) – i z tego bezie Marek korzystac. Zawse kiedy bedzie miec Ula problem, on niecha jej, že by z nim sama poradzić – i bezie jej pomagac tylko wtedy kiedy ona nie da rady. To bedzie miec nastempne konsekwencje: Ula jest narażona na ekstremalne sytuacje i Marka jej bedzie brakowac (zabaczi, že ona nie može bez nego firmy kierowac) i zabaczy – Marek pomogl mnie tylko wtedy, kiedy ja juž nie dala rady – jak Anjel strož i nie powiedzel on mnie o tom – co to znaczi (Marek trzyma slowo, Marek ma charakter i ja zrobila bled – nie Marek ale ja jestem ta glupa). I w ten zposob sie Marek szybko powroti do firmy.
    5) Marek sie musi teraz zachowiwac k Ule neutralne jak ke kobiete – on musi zakceptowac Piotra. Zazdrość nie jest teraz na miescu bo to by spowodowalo negatywną reakcją Uly. Marek musi Ule wzmusczit do tego, že by ona sama zaczala mowic o tym, co jej przeskadza na Marku. Marek o tom mowic nie može.
    6) Tylko wtedy, kiedy Ula zaczne wpretiw Markowi kiełkować pierwsze pozytywne reakcje – on mozse pomaly i pozwoli zaczic wyrazsac pierwse emocjonalne reakcje jak ku kobiete – otrzyma emocjonalne prezenty (kwiaty lub cos takego) – to bedzie po odc. 210. I Marek jej przypomni ci, co było dobre między nimi – možno bedzie palmiarna, winda lub cos takego. Dopero wtedy rozpoczyna się troche naturane zachowanie Marka. Problem bedzie w Piotrowi.

    To co robi Marek jest bardzo trudne – jest to manipulacja, choc to nie chcete sluchac. Ale manipulacja pozytywna. Osobiście chciałbym być manipulowna w ten sposob.

    Moze to robic clowiek, ktory jest bardzo inteligentny, ma wysoki poziom empatii, jest w stanie stłumić swoje emocje i ma dobry talent do obserwacji zachowania innych.

    Jest takže trzeba, aby ten clowiek miel dobrze zorganizowane wartości moralnych (ty przebudowala Markowi Ula). Problem jest w tom, že Ula jest takže bardzo sprytna i ma wysoki poziom empatii. I dla tego ona mozse poznac, že ona jest manipulowana – tak jak to poznala w ramach intryky nr. 1. Marek ale taz mozse korzystac z tego, že Ula ma emocjonalne problemy – zmniejszala sie jej wrażliwość na problemy i zachowanie drugich.

    Celowo zachowanie Marka bylo piekne widzec w odcinku, kiedy jej oddawal gabinec – wtedy on wiedzel, že ona ma wyrzuty sumnienia – on jej tylko troche pomogl sobie z tym poradzić, ale zostawil jej z temi wyrzuty w gabinece. On jej powiedzel tylko „wiem” i nie powiedzel jej – dla mnie nie jest zle, že ja ochazim.

    Problem jest takže w Markowi, bo to co bedzie robic jest bardzo trudne – i on bedzie kilka razy uwazac, ježeli mu ta wojna stojí za to. On naprawda moze myslec, ježeli by nie bylo liepiej isc do Londyna.

  97. Donka19882
    Jest wiele pięknych miast, ja bardzo lubię Toruń i Kraków, Gdańsk oczywiście też. Niektóre miejsca zawsze nam się dobrze kojarzą, z różnych względów… przeważnie sentymentalnych.
    Gdybym miała wybór, to nie Gdańsk byłby moim miejscem do życia.

  98. juž wiem dla czego jest Piotr w seriali –

    Piotr jest zawsze sczery i prosty chlopak – my možem powiedzec, že by on mogl byc ideal Uly. Ale nie jest – bo my kobiety wogole nie chcem tych prostych i sczerych facetow – ty mi tylko lubime jak prziatol, my kobiety naprawda kochame tych, ktory nam mowi troche nie prawdu. Bo tylko taci faceti maji dla nas tajemnici.

  99. Gryzia a ja gdybym miała wybór wybrałabym Gdańsk na miejsce do życia. Nie poprawka – gdybym miała odwagę.

  100. Paja witaj bardzo mądrze piszesz.
    Kiedys Marek sam mówił ze nie ma sposobu na Ule Cieplak ale chyba ten sposób znalazł. Zauważył ze jak sie narzuca to ona ucieka a tak jak go nie ma to Ula sama poczuje ze nie jest w stanie funkcjonowac bez marka i to nie tylko z firmie 😀

  101. Malgos – ta Twoja analiza zachowania Uly swietna – napewno – to jest klin klinem. Dla tego ona sie tak usmiecha – bo to nie jest sczerze.

  102. ania26 a ja nie jestem ciocią, pierwszy raz zostanę, dlatego się tak cieszę 🙂

  103. Madzik 🙂 [KWM ]- zgdzam się tym, co napisałaś.
    Przecież mamy nawet dowód, choćby wtedy nad Wisłą, co Ula sama zadzwoniła do Marka, bo czuła taką potrzebę

  104. Madzik – ja dzisiaj zauwazyla dla czego jest Piotr w seriali. Bo on by mogl byc ideal Uly – zawsze sczery i prosty facet. Ale tajemnica jest w tom, že nie jest, bo my kobiety nie lubime takych facetow – my lubime tych facetow s tajemnica – tych ktory nas troche oszukawaju i nie zawse mowi prawdu.

  105. Madzik – ja dzisiaj zauwazyla dla czego jest Piotr. Bo on by mogl byc ideal Uly – zawsze sczery i prosty facet. Ale tajemnica jest w tom, že nie jest, bo my kobiety nie lubime takych facetow – my lubime tych facetow s tajemnica – tych ktory nas troche oszukawaju i nie zawse mowi prawdu

  106. Lamia, ja zostałam taką ‚daleką’ ciotką, bo aż w Gdańsku mam rodzine. Hah ;d
    A i daleką w sensie też rodzinnym

  107. Paja – rozgryzłaś Marka, choć w j. polskim słowo „manipulacja” ma znaczenie pejoratywne, może lepiej mówić, że Marek znalazł sposób na Ulę Cieplak, mimo że wydaje się taki bezradny biedaczek.

  108. teściowa pojechała. Jak się cieszę, że tu jestem…
    Super- skąd tak podobna stronka?
    Ufffff !
    Tak mi was brakowało 🙂

  109. margoxx – osz kurdę ! Elo ziooom : *
    My musimy się kiedyś spotkać, no ;d
    O ile nie zrobiłyśmy tego przypadkowo, np w Focusie? ;d

  110. Ja się będę powoli ulatniać, trzymajta się ciepło, udanej dyskusji i i miłego wieczorku wszystkim życzę , Donka twój e- mail nie doszedł na razie.

  111. Majuśś ja taka dziwna jestem. Nie lubię marketów i galerii. To jest jedna z kilku cech za którą kocha mnie (ponoć) mój facet. Wpadam jak po ogień i wypadam. Z góry wybrany sklep i do domu.

  112. Wiecie co ❓
    Teraz gdy już wiadomo, jakich słów nie używać, żeby nas nie moderowało, to chyba tu będziemy częściej zaglądać nie ❓
    S t r o n a działa jak co cacko i poważnie zastanawiam się czy każdej dyskusji z naszego b l o g a nie będziemy tutaj przenosić ❓

    C a r m e n – mam nadzieję, że ta przerwa techniczna to na ulepszenia naszej s t r o n k i 🙂

  113. Ula za to teraz Markiem manipuluje, on tańczy tak jak ona zagra. I ona to już wie – od momentu, gdy zrezygnował z prezesury. Może dlatego tak łatwo jej było do niego zadzwonić.

  114. a mnie m o d e ru je.
    Witam was więc znów. Ciekawe za co mnie tak moder… u je
    za niewinność?
    Teściowa pojechała tak się z was tu cieszę

  115. Ania 26, ja też z Bydgoszczy.
    Łaa, ej w sumie, faceci nie lubią zakupów, więc się nie dziwie.
    Ma z Tobą looz chłopak :d

  116. haha normalnie nie wierzę,znalazłam tę stronkę jakiś czas temu a teraz Pantomima mnie informuje,że tu nadajecie,heeeelooooł kobietki !!!!!!!!!!!!!!! :))))))))

  117. Acha 🙂
    Czyli – spacjować należy:
    s t r o n a
    b l o g
    Ca r m e n
    s e r i a l e

    Coś mi wychodzi na to, że nie można używać słów związanych z konkurencyjnym do tego b l o g i e m 😆

  118. w i t a m m o j e d r o b i e :*********

    s p r z e d a j e c i e s e r i a l n a r z e c z t w o i c hs e r i a l i ? 😯

    n i c n i e m o z n a t u t a j n a p i s a c b o m o d e r u je :/

  119. Martus1 ***
    Gryzia – mozno ma slowo manipulacja troche pojoratywny sense – ale co Marek robi cely czas – on oszukywa wszyckych – Ule, Paulinu, kochanky. On ju po moim zdaniu oszukal i w SPA. Kiedy by Ula nie zrobila ten cyrk i nie odjela na Mazury – to byl on poslubil Paulinu. I on to robi po moim zdaniu ponowu – choc w imeniu milosci. Ale on taky jest, i takego Ula kocha. Ja nie wierze, že ktos sie može zmienic z podstawy . Ula jemu tylko dobrze zorganizowala wartości moralne.

  120. jukaka witaj 😀

    Gryzia niemoge sie z toba zgodzic Ula markiem „kierowała ” ale tak mniej wiecej do listu i to mu wychodziło na dobre bo sie zmieniał chłopiec w meszczyzne

    Ale teraz to Marek przeją stery, jak to Paja powiedziała –> to bardzo ryzykowna gra ale na wojnie i w miłości wszystkie chwyty sa dozwolone 😀

  121. No i polubił zakupy robić ze mną. Wpadam i zadaję np pytanie – dostanę granatowe czółenka rozmiar 41, Nie to dziękuję.

    Pierwszy raz, zbity jak pies poszedł ze mną z przymusu. Jak zobaczył tempo moich zakupów to stwierdził, że zawsze może mi towarzyszyć.
    No i mam jeszcze jedną zaletę – albo mi się podoba albo nie. Do przymierzalni wchodzę rzadko.
    Szybka decyzja, normalnie męska logika zakupów.

  122. h a h a n o r m a l n i e n i e w i e r z e z n a l a z l a m t e s t r o n k e j a k i s c z a s t e m u p i s a l a m W a m o t y m a t e r a z P a n t o m i m a m n i e i n f o r m u j e , z e t u n a d a j e c i e , h e e e e l o o o o l k o b i e t k i ! ! ! : )

    n a w e t t u j e s t m o d e r a c j a : )

  123. margoxx – boż, ja Ci zazdroszczę, jestem typową maniaczką zakupów, nie mogę żyć bez zakupów.
    Ale spokojnie, mam to po mamie ^^

  124. Kowalski, wrócił po 24:00, skruszony. Ja się trochę poobrażałam a potem pięęęęęknie się pogodziliśmy.

  125. n i e m o g l a m w a m o d p i s a c n a p o c z c i e a l e m o j a s k r z y n k a n i g d y t y l u n o w y c h n i e m i a l a

    s z k o d a z e n i e w i e m y c o z n a s z y m b l o g i e m a l e m o z e g d z i e s n a p i s z a o n a s z y m m a n i a c t w i e : )

    t u c z a s n i e c o f n i e t y : )

  126. Małgoś, normalnie depresja mnie złapała jak nie mogłam wejśc wiadomo gdzie, wcale mi nie znajdowało adresu, to już nie errory, to normalnie najazd kosmitów. Ale jak miło Was odnaleźć w takim miejscu 🙂 :*************

  127. Ja jak mam pójść na zakupy to mam gorączkę, mówię o kupieniu butów i ciuchów, dlatego często biorę udział w licytacjach na szafie i allegro .

  128. Jaki to człek durny na obczyźnie.
    Poczytałam, że my to konkurencja i spacjowac trzeba. teraz sie moderuje.
    Jak ja tęsknię za naszym blożkiem s e r i a l e . c o m . p l
    Doda?

  129. Majuśśś kochanie witaj 🙂 :*************
    ania26 wszystko w porządku, tylko jestem tak masakrycznie zalatana, że n ie wiem, jak wygospodarować dla siebie chociaż 5 minut 🙁 ale jak mi sie uda to chociaz na 5 minut wpadam, a jak znalazłam godzinke to s t r o n k i mi nie znalazło

  130. ania26 u mnie spokojnie…na grobach z rodzinka bylam ale podczas mszy na cmentarzu jeden pan obok mial zawal…nie mila sprawa…112, karetka itp :/ Maja! :*

  131. Maja witaj 😀

    HiHi na brzydulomaniaka nie ma mocnych wszedzie sie znajdziemy 😆

    Mea czas nie cofniety i to o ile :mrgreen:

  132. Będę się ulatniała powoli rodzinka napiera, trzymajta się ciepło, pozdrowienia od moich sióstr Baśki, Aśki i Gochy . Trzymajta się ciepło, udanej dyskusji i miłego wieczorku wszystkim życzę. Pa. Buziaki.

  133. a wy nawet nie wiecie jak ja tesknie za Wami, ale czas mi nie pozwala 🙁

    Małgoś staram sie ale tu moderacji strach sie bac :>

  134. Maja na depresję dobry przepis Paji: 3 litry wody wypić i wziąć prysznic. Zapominasz o depresji i pamiętasz tylko drogę do toalety 🙂

  135. Doneczko kochanie :****
    Martus, tak to ja… 🙂 kosmici mnie nie porwali przynajmniej narazie :********
    Małgoś, ja wiem, dopóki nie odzyskamy własnego podwórka 🙂

  136. Moje powitanie się moderuje.
    Witam Was po-car-men-ko-we sierotki’
    Witam pod nowym nickiem, ale Wy wiecie kto ja, prawda?

  137. Lamia Reno -> kurcze prubowałam sie tam dostać mojego maila nikt nie ma wiec nei wiedziała gdzie siedzicie dopiero Sandrax mi na gg napisała ze tu was moge znaleźć

  138. Małgoś, oj to przepis rewelka hahahah 🙂
    madzik kochanie ;********* jak miło Was widziec, rany, nawet nie wiecie jak mi tego brakuje, jak nie moge znaleźć chociaz chwili 🙁 dla Was

  139. Martus1 robie co moge ,jak na razie dodaje mi ;p juz sie poprawiam no ;p

    ta s t r o n k a troche niedopieszczona,ale dziala,ciekawe czemu z nasza sa problemy

    znowu moderuje :/

  140. Ania 26 i Majuśś – mój problem polega na tym, że jestem wysoka i mam dużą stopę. Jako niestandardowa kupowałam co było osiągalne dla mnie. No to się przyzwyczaiłam, że do niektórych sklepów nie mam po co wchodzić to i nie wchodzę. robię zakupy w ulubionych miejscach, u zaprzyjaźnionych pań.
    Generalnie nie lubię zakupów. A grudzień mnie przeraża.

  141. Lucy-ferek witaj, co tam u ciebie, martham też byłam dzisiaj na grobach ale zimnota dzisiaj była, musiałam na dodatek iść na nogach, wiatrzycho i mróz straszny. Maja trzymaj się ciepło, nie daj się , wpadaj czasem. Trzymajta się wszyscy ciepło, pozdrawiam wszystkich serdecznie. Pa. Buziaki.

  142. Maja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa jak dobrze, że jesteś :-********************

  143. Pat kochanie witaj :****** ja Ciebie tez, i bardzo mi tego brakuje 🙁 nie wiem, jak to mozliwe, że można życ bez tego, bo tak mi trudno

  144. ania26, fakt chlodno dzis bylo,ale juz dawno 1 listpada nie mial tak udanej pogody, slonko bylo 🙂 i piekne zlote liscie sie sypaly z drzew…

  145. Ale Ula teraz oszukuje, przede wszystkim siebie, ale też Marka i Piotra, w zasadzie wszystkich. Najbardziej Piotra. Jak bardzo byśmy go nie lubili, to on jest i będzie ofiarą ulinych rozterek.
    Marek sobie zasłużył na takie traktowanie, na brak zaufania, ale Piotr nie. A jest teraz instrumentem, przy pomocy którego Ula chce sobie udowodnić, że nie kocha Marka. Markowi chce zagrać na nosie i wzbudzić jego zazdrość – to widać, a skoro tak jest, to znaczy, że Ula wie, że jest dla Marka ważna. Dlatego uważam, że Ula teraz manipuluje.

  146. Małgoś ten przepis Pai to jest uniwersalny, bo na przeziębienie i ból gardła też działa.
    Witam doszłych w międzyczasie.
    Czyżbyśmy byli jak stonki i niszczyli kolejny serwer?
    A moje powitanie z 20:57 starego czyli 19:57 czasu nowego.

  147. margoxx ; czyli miałem rację, że jak opadną emocje, to wszystko wróci do normy. Stoi za mna wieloletnie doświadczenie w załatwianiu małżeńskich ieporozumień.

  148. Zapomniałam pozdrowienia od mamy i brata , brat 19 ogląda ze mną nawet Brzydulę , cała rodzinka zasiada o 17.55 codzienni i wczoraj nawet powtórę oglądał. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

  149. Wiecie co Wam powiem? Dzięki `naszej` s t r o n c e wiele się u mnie zmieniło, i to wszystko na lepsze! na prawdę! Maju, pamiętasz początki na chacie b l o g o w y m ? nawet Ty tam wtedy byłaś :-** Z dziewczynami dalej mam kontakt, z Wami również, dziękuję :):*

  150. Maju, jak czytam nieraz Twoje opisy na gg o Twoich wyczynach z prawkiem to od razu buzka mi sie cieszy ! A jak tam postepy z ksiazka?

  151. Chyba nie nadazam jak nigdy, nawet nadrabianie komentarzy nie jest takie fascynujace jak nadazanie tutaj za Wami haha

  152. :///…Charlie …gdzie jesteś ???!!!! Stronki nam brak !!!Niedługo dostaniemy zeza…jedno oko na stronkę…drugie na GG konf ;(((

  153. Gryzia – tak Ula oszukuje siebe i Piotr jest ten klin (ja Malgos napisala) – ma troche pech facet. Ale milosc jest niewidoma i bardzo bardzo i okrutna

  154. betusia no wlasnie ! i do tego nie ma zadnych duplikatow komentarzy oraz blad dodajesz komentarze zbyt szybko ;d

  155. nie pochwaliłam się… przeczytałam te DZIADY i powiem szczerze, że bardzo mnie to zaciekawiło… i mimo bolących oczu z chęcią czytałam:)

  156. Słuchajcie – mam plan 😆

    Będziemy tu tak długo, aż wykończymy ten serwer, a potem po „wykończeniu” konkurencji wrócimy na nasz b l o g 😆

  157. Mea nie wiem jak było w tamtym roku i poprzednie lata bo ja zawsze za granica w pracy byłam , to jest pierwszy rok który jestem we Wszystkich Świętych w Polsce, za to wszystkie ważne Święta za granica w tym roku też mi przyjdzie Święta Bożego Narodzenia spędzić za granicą ale cóż taki los, to już 6 Święta Bożego Narodzenia za granica ale nie narzekam, dobrze że mam pracę. Lucyna witam cie serdecznie, margoxx ja za to jestem krasnalek ,mam tylko 165 centymentrów wzrostu ale cóż taki los. Pozdrawiam wszystkich, trzymajta się ciepło. Pa. Buziaki.

  158. betusia witaj
    Na naszej kiedyś też nie było errorowania.
    Nadal się moderuję z powitaniem z 20:57.
    Ile to trwa?

  159. martham, Mea książka gotowa, teraz jest w rekach korektorki. Jak wyjdzie to dam Wam znać 🙂
    Majuśśś niestety wiem, coś sie stało i bardzo mnie to niepokoi.
    Pat oczywiście że pamiętam. Nalewka z kabelki i tym podobne sprawy 🙂
    Mea, narazie mam przymusowy odwyk, bo Michał jest w szpitalu. 🙁

  160. ale się zdziwi admin tej str. jak zobaczy ilość wpisów, już mamy ponad 500 a przy poprzednich newsach miedzy 0 a 4.

  161. Martus1 buahahah rozwaliłaś mnie mo to pozostaje jeszcze jakies cwierc miliona komentarzy 😆

  162. To Kowalski zdrówka ci zyczę , trzymaj się ciepło chłopie. Życze wszystkim zdrówka, dubai i sandrax i nowo przybyłe witajcie, ulatniam sie , rodzinka zaraz powiesi mnie na pierwszym drzewie , jeszcze musze bratu z polaka napisac na temat Przedwiosnia, przerabia obecnie. Trzymajta się ciepło. Pa. Buziaki.

  163. Cicho tam niedowiarki.
    W ku-pie siła.
    Przez kilka godzin powiększyliśmy dorobek tej str-onki o 10%.
    Ktoś jeszcze powie, że sie nie da?

  164. no na gg jest ciekawie…jestesmy Aniolki Charliego(C a r m e n) ten pomysl z zamiana imion bombowy 😀 haha kobitki uwielbiam was 😛

  165. „On zmienił mnie mój Charlie Charlie
    To zaczęło się latem rok wstecz
    Mimo młodych lat już zdążył gwiazdą być
    Jak wiesz bardzo dobry miał styl
    Taki słodki miał styl „

  166. Mea, odwodnił sie i wylądował nieprzytomny w szpitalu. 2 tygodnie na kroplówkach ma tam zostać, a dopiero jak wyjdzie będziemy znowu jeździć, narazie musi dojść do siebie

  167. Wyskakujecie jak króliki z kapelusza.
    Witam doszłych.
    Niektórych z Was to dawno nie widziałam na naszym blożku.

  168. Witam dziewczynki:***
    Po długich wysiłkach i próbach wejścia na s e r i a l e znalazłam was tutaj przy pomocy jukaki:):* .

  169. betusia jak by nas tak zebrac to niewiem czy by znaleźli taki duzy oddział 😀
    dzien posuchy i znów mozna działac :mrgreen: obysmy jutro mogłi wrócic na nasze łono 😀 ekhm bez errorów oczywiście 😆

  170. Pat !- ja na początku tylko czytałam newsy, a dopiero później zdecydowałam się również uczestniczyć w wymianie zdań ;d

  171. Wiecie co ❓
    Odwykłam od tego szybkiego dodawania k o m e n t a r z y 😆

    I od szybkiego ich czytania też 😆
    Jak są errory to człowiem ma czas każdą literkę w każdym k o m e n c i e przeanalizować 😆

  172. martham znowu pytasz o to samo ;d i dzisiaj to nie sa pierwsze przypadki… rozdzielili nas w szpitalu czy co ;d

    Maju,strasznie wspolczuje,trzymaj sie dzielnie ! :(:*

  173. tu ponad 5600 wszystkich komentarzy, z czego 11 procent to z tego newsa 😆

    pozdro, do nocki

    smut, jak sie patrzy

  174. Ja tam już od dawna psychiatry szukam.
    To na zapas, bo przecież zbliża się 22 grudnia.
    Na razie nikt się nie chce podjąć mission impossible.

  175. Majeczko, jak miło mi Ciebie tutaj widzieć! witam wszystkich, którzy tu wejda w czasie jak to piszę, bo przyśpieszenie i natężenie pisania jest niesamowite!! wciągu 2 minut dodajecie 10-15 komentów!! 😉

  176. Małgoś, martham, tez mu zycze, bo mam ochote znowu jechac z nim na ekspresówke i sobie pozwolic na 110 km, a co, tylko ja zamiast przepisowo 110 jade 130-140, co sie będe rozdrabniac, ale teraz ma mnie uczyc jak robic poślizg kontrolowany, a to cos co mi się spodoba 🙂 więc po0czekam az juz bedzie zdrowy 🙂

  177. a może nasza c a r m e n szykuje rewolucję? jutro wejdziemy na s t r o n ę i będzie superszybko śmigać i powróci to co nam zabrali *_* ? :D:D:D

  178. Lucy-ferek

    Buuuuu jak znajdzie się taki oddział, to czemu nie??? Tylko, żeby był dobry telewizor i video

  179. Jeśli nie ma konkretnego tematu to ja pozwolę sobie zapytać Was tutaj, co sądzicie o koncepcji naszej Pai ❓

    Czy każdy już zna jej wersję o planie Marka ❓

    Mnie się ona bardzo podoba 🙂

    Choć uważam, że Marek jednak trochę na żywioł idzie i nie był w stanie wszystkiego zaplanować tak dokładnie 🙂

  180. zamiast aniołki charliego proponuję brzydulki charliego 😆 hihihi 😀

    dokładnie pat! ten ktoś przezyje szok 😀

  181. dubai
    listopad 1st, 2009 at 21:18 …a moze powinnismy zmienić nazwę na „DIABOŁKI” Charliego ?? No mamy już Lucy-ferka ;)…a biorąc pod uwagę naszą wczorajszą nocną rozmowę o owłosieniu i mizianiu…to chyba byłoby bardziej stosowne ;p

  182. Mea kochanie, ale to nie ja, ja się dobrze czuję tylko mój instruktor niedomaga 🙂 biedak ale to twardy chłopak, rajdowiec, więc da rade.
    Maqda, faktycznie, nie tylko Tobie, bo nie mam zupełnie czasu 🙁 nad czym ubolewam bardzo
    wiolkaz Słoneczko moje, jak atak rodzinny, dałas rade? bigosu starczyło? :**********

  183. sandrax, świetny pomysł 😀
    no tak, bo nigdy nie ma prawie wcale komentarzy, a tutaj teraz w ciągu jednego dnia AŻ TYLE komów 😀

  184. już nie nadrabiam komentów bo rady nie daje.
    Wczoraj na gg było jak na autostradzie dziś jeszcze gorzej – ruch okropny- pogadam z wami na bieżąco.
    Jak mi was brakło!!!!!!
    W życiu tylu kontaktów w gg nie mialam jak przez tą awarię

  185. Martus1 ja Wam probowalam odpisac na poczcie,ale nic z tego,wiec co do teroii naszej Czeszki: nie do konca sie z nia zgadzam,dla mnie Marek zachowuje sie jakby bal sie zrobic zdecydowany krok,jakby postawil wszystko na jedna karte,jest tak uroczo nieporadny,sam nie wie czy ma dzialac czy nie,nie sadze zeby mial jakis plan tutaj