Wrócił Przepis na życie!
Na razie w tvnplayerze, na premierę w TV musimy jeszcze poczekać tydzień (dziękujemy tvnplayer).
Anka z Jerzym w końcu przestali się kłócić i zachowują się jak dorośli ludzie. Tym razem nie było pogoni z ucieczką. Bardzo fajny motyw tańczącego Szyca, który gotuje. No i jak tu nie podjadać po nocy? :)

Zdecydowanie nadal najlepszy Adamczyk jako Andrzej. Smsy, rozmowy z córeczką, której wszystko opowie - bo jego życie uczuciowe i ilość dzieci + komplikacje z matkami nie da się streścić w jednym zdaniu. Pogoń za Beatą bardzo pozytywna. Zastanawiałam się co mi w tej scenie nie pasowało. I wychodzi na to, że muzyka. Scena śmieszna dla widza, okraszona smutnym podkładem. Jakoś to nie szło w parze.
Córeczka, żółciutka, śliczniutka i rozmowy z narzeczoną o palcach jak “łabaje” na +
Beatka to byłoby za mało. Beateńka pojawia się na wyświetlaczu.
Andrzejek chwali swoją narzeczoną za szybki poród ale ani razu nie zapytał jej o samopoczucie. Zrobiła to Pola.

Noworodki za duże jak na noworodki ;) A i Gniewko dorasta w zastraszającym tempie. Chociaż mina młodego aktora - “cały czas jest mocno zdziwiony” strasznie mnie rozczuliła.

Irenka i jej grupa wsparcia. Najwyższa pora powiedzieć kobiecinie jaka była prawda i kim naprawdę jest jej ukochany Witold którego poświęciła na ołtarzu przyjaźni.

Gruba się odchudza, a Mańka stroi fochy jak uczennica gimnazjum. Po raz kolejny prezentuje zły nastrój. Ale w zasadzie już ma u swojego boku Grochola. Zdecydowanie młodzi w tym odcinku się nie popisali i mignęli zaledwie na kilka sekund. Chociaż przy “kapuczjo” się uśmiałam.

Jerzy zupełnie się zmienił i nie da się podejść byłej żonie, która intryguje, wprowadza się do niego na “siłę” i męczy Ankę w pracy. Straszna zołza. Najwyższa pora aby Anka rzuciła kucharzenie w Imbirze i przeniosła się do Jerzego. W sensie do Kardamonu. I znowu na plus, że o tym dyskutują.

Ale. Bo zawsze musi być jakieś ale. Ja się chyba starzeję coraz bardziej. Bo niby odcinek był bardzo dobry i poprawny, to cały czas brakowało mi tego “czegoś”. I nie jestem w stanie określić czego :)
Postacie zrobiły wszystko czego od nich oczekiwałam ale najbardziej uśmiałam się jednak przy ataku gazem na pediatrę.

Na dobry początek 3 bobry.  Ale śmiało mogę 1 dodać.