„Drogi wolności”. Uboższa koleżanka Downton Abbey?

Zerknęłam.

Serial jest nieźle zrealizowany, ale skarpet nie urywa. Umówmy się: to nie jest „Czas Honoru”. Widać pieniądze włożone w scenografię i kostiumy, tylko tu znowu wszystko jest takie idealnie wyprasowane i doczyszczone.
Nie będę się jednak bardzo czepiać mieszczańskiej rodziny, tak jak irytowałam się na policjanta, czy „marynarza” w „Belle Epoque” 😉

Kilka plusów zarezerwowałam dla aktorów.

Czytaj dalej „Drogi wolności”. Uboższa koleżanka Downton Abbey?