Jak pokazują wyniki oglądalności nowy serial z pijanym i naćpanym (oczywiście na planie Dwóch i pół) Charliem, w nowej stacji, z nowym scenariuszem i obsadą przynosi spektakularny sukces!
Anger Management pobija rekordy oglądalności w sieci kablowej, mówi się nawet o zamówieniu na 90 odcinków.
Z perspektywy bardzo słabego sezonu”Dwóch i pół” z Ashtonem (też nie ma mowy o anulowaniu tego tytułu) zaczęłam się zastanawiać co lepsze?

Kolejny bohater o imieniu Charlie jest dla mnie do przyjęcia. I o ile wszyscy narzekali na bardzo słabego pilota, to zdecydowanie ten akurat odcinek całkiem nieźle się oglądało.
Kolejny, w którym główny bohater “zaprzyjaźniał” się ze swoją niezbyt urodziwą fanką był dla mnie bardzo przewidywalny - kto spodziewał się, że w pewnym momencie kobieta się rozbierze? Albo była żona “ocali” Charliego w oczach córki?

Duży plus za nawiązania do Dwóch i pół i pokazywanie w “cudzysłowie” środkowego palca producentowi poprzedniego show. Sheen żyje i ma się całkiem nieźle.
Dalej uwodzi kobiety i uprawia seks bez zobowiązań. Ma byłą żonę, córkę, pieniądze i sporo poczucia humoru, z domieszką tak lubianej w TAHM ironii i cynizmu.

Szczerze mówiąc nie uśmiałam się w trakcie dwóch, pierwszych odcinków. Owszem było kilka zabawnych dialogów i sytuacji ale to jednak za mało na serial komediowy (przynajmniej dla mnie).
Brakuje mi wyrazistych postaci drugoplanowych takich jak Jake, Berta czy Rose.

Jeśli jednak mam porównywać ostatni sezon Dwóch i pół i nowy projekt Charliego… To chyba zobaczę jeszcze kilka odcinków Anger Management ;)

2 bobry.