„Chcę żebyś mnie zmienił” – po odcinku 3×04

Trzeba przyznać, że „Przyjaciółki” udały się Polsatowi, a każdy, kolejny odcinek trzyma poziom.
W prapremierze nie obyło się również bez zaskoczeń.
Ile bobrów?

Anka radzi sobie  jak może. W dzisiejszym odcinku teściowa po raz kolejny postanowiła przejąć opiekę nad chłopakami – „na szczęście” okazało się, że mają wszy, a elegancka matka Pawła nie ma ochoty ich iskać 😉
Drugim ważnym punktem w jej życiu było uderzenie córki w twarz. Nastolatka wyciągnięta na siłę z imprezy podniosła rodzicielce ciśnienie do tego stopnia, że Anka nie wytrzymała…
Nie podoba mi się jedynie fakt, że matka za namową Krzysztofa postanowiła ostatecznie zostawić córkę na imprezie, w dość nieciekawym towarzystwie.

W życiu Patrycji jak na razie niewiele zmian. Po raz kolejny Sebo zaprosił ją na sesję fotograficzną, ale tym razem kobieta nie miała okazji zajmować się włosami (doradzała w sprawie upięcia).
Bardzo podobał mi się wątek zazdrosnej o Stempla Olivii i jej rozmowa z Jerrym. Antek Królikowski cudny (tradycyjnie). Żal mi tylko biednej psiny, która spędza swoje życie w czerwone torebce 😉

U Ingi pojawił się hydraulik – amator dzwonienia do „hot dziewczynek” na  0700. Oczywiście fani polskiego serialu poznali Klemensa z Przepisu na życie, czyli – Dawida Zawadzkiego. Mężczyzna zakochał się w jej głosie ale na razie nie wygląda na groźnego erotomana.
Gorzej, że do jej nowego mieszkania wprowadził się były mąż – wyrzucony przez kochankę. Pewnie to w jej wypadku kwestia dobrych relacji ojciec-córka ale ja nigdy nie pozwoliłabym aby mąż, który zdradzał mnie z kochanką, wyrzucony przez nią za seks z nową dziewczyną wprowadził się do mnie. To jest nawet zawiłe do wytłumaczenia 😉

Podobała mi się Dorota, która w kilka minut zdemaskowała niewiernego i jeszcze szybciej spakowała jego dobytek. A Andrzej to idiota do kwadratu 😉 Ciekawe jak wygląda jego trzecia kobieta. Dobra i nudna Inga, wredna Dorota, a teraz tajemnicza, mieszkająca z rodzicami Ula.

I na koniec Zuza, która chce się zmienić. Pod wpływem chorej mamy, obserwując jej relacje z facetem i ona zapragnęła bliskości.
Jeszcze nie wiem, czy na dłuższą metę chciałabym aby moja ulubiona serialowa singielka została przykładną żonką i mamą (tak jak to się stało z Polą z Przepisu na życie).
Ale bardzo lubię Wojtka.

Tak jak pisałam na wstępie – ten serial udał się stacji Polsat. Może nie ma zwariowanych zwrotów akcji i genialnych dialogów ale „Przyjaciółki” ogląda się miło – bez patrzenia na zegarek.

Tradycyjnie 4 bobry.

3 odpowiedzi do “„Chcę żebyś mnie zmienił” – po odcinku 3×04”

  1. Oj udał się zapewne serial ww. stacji, udał, a po odcinku wnoszę, że przyszedł czas na zmiany:)

    Przypadek Anki dodatkowo skomplikuje uderzenie córki, ale myślę, że czas, aby zaczęła wychodzić z dołka i myśleć trochę o sobie. Swoją drogą, Stużyńska jest najlepsza w swojej roli, nie odmawiając pozostałym przyjaciółkom.

    Patrycji życie pozornie zaczyna toczyć się bez Michała. Nowy znajomy Sebo i jego ciepłe spojrzenia, nie wiem, czy wystarczą, kiedy dziewczyna dowie się, że nie jest tym, za kogo go uważa.

    Inga, jak widać, przestaje być nudna. Kobieta, której głos kręci panów, która bez męskiej pomocy narabia wiertarą, czy w afekcie zalewa mieszkanie, a w dodatku ma cięty dowcip, nudziarą być nie może. Jej ex małżonek jest dysfunkcyjnym chłopcem w średnim wieku i teraz, pod jednym dachem, zobaczy, co stracił;)

    Zuza też się zmienia i ma tego świadomość, że musi nad sobą pracować, bo życie jest jedno. Musi trochę spuścić z tonu, przewartościować swoje priorytety, a szczoteczka dla Wojtka to zaledwie mały kroczek do celu…

    Z bobrami, tym razem się nie targując, życzę Adminko udanego urlopu:)

  2. O tak! Nie zapeszając, to ten sezon już start w porównaniu do poprzednich dwóch ma znacznie równiejszy. I zapowiada się bardzo dobra seria. To nie koniec świata trąci mi czasami klimatem „Szpilek na giewoncie”, co mu nic nie ujmuje. Jednak Przyjaciółki stworzyły swój serialowy klimat, który ogląda się bardzo dobrze. Chociaż czasami wydaje mi się, że ten serial w ogólnym odbiorze jest za mało doceniany.
    I fantastycznie było zobaczyć ponownie Dorotę Kolak w roli Stefy. Wraz z Anitą Sokołowską tworzy bardzo udany duet. Dlatego mam nadzieje, że nam się jeszcze trochę pojawi w tym sezonie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *