„Chyłka – Rewizja”. Słów kilka po finale sezonu

Emisja w prapremierze dobiegła końca.
Dla widzów, którzy czekają na wiosnę 2021 krótki komunikat – Uwaga na Spoilery!

Prawda jest taka – Ja już nie chcę seriali „kryminalnych” 😉 Nie przepadam za rozwiązywaniem rozwleczonych zagadek i śledzeniem przez tygodnie podejrzanych.
Rozumiem jednak fanów gatunku, a tym bardziej fanów działalności Pana Mroza.

Dlaczego więc nie lubię, a oglądam?
Otóż dla obsady.
Magdalena Cielecka jest z każdym odcinkiem lepsza.
Obecnie wymęczona, w trakcie choroby alkoholowej, z podkrążonym okiem i wymiętym „outfitem” pokazuje cały wachlarz możliwości aktorskich.
Kilka scen zasługuje na szczególne uznanie. Chociażby moment sądowy, kiedy prawniczka nie może zapanować nad delirką, „wizyta” w izbie wytrzeźwień, czy rozmowy pijanej Chyłki z oskarżonym. Ja na dodatkowy „plus” zaliczam wszystkie poranki z kroplami do oczu i zestawem aspiryn.
Przy okazji „Rewizji” do ekipy dołączył Wojciech Zieliński. I jest rewelacyjny!
Człowiek wyrzucony ze społeczności romskiej, oskarżony o śmierć żony i córki, torturowany psychicznie i fizycznie.
Ireneusz Top kończy mój osobisty Top 3 zachwytów, ale doceniam również drugi plan.

Mam mieszane uczucia w stosunku do Jakuba Gierszała. Jeszcze nie wiem „co mu dolega”, ale było kilka scen, w których nie widziałam psychopaty o nieograniczonych możliwościach, tylko urwanego z losowego paradokumentu blondyna w ładnym samochodzie.

„Rewizja” w Finale otwiera nową furtkę. Już rozumiemy z jakimi koszmarami z przeszłości będzie walczyć Joanna i dlaczego nienawidzi ojca.
Sezon był niezły, chociaż zanotował kilka dłużyzn i żałuję, że relacja prawniczki z Zordonem była potraktowana „po łepkach”.
Nie wiem jak to „było” w książce, bowiem nie czytałam. Moja przygoda zakończyła się definitywnie na „Kasacji”, bowiem jak już wiecie „kryminały” nie były i nie będą moją ulubioną pozycją. Nawet te od Remigiusza 😉

Mimo wszystko „Chyłkę” oceniam dobrze.
Za aktorstwo, za kilka świetnych wątków, za oświetlenie scen i klimat daję 3,99 bobra.
Myślę, że sprawiedliwie.

Jedna odpowiedź do “„Chyłka – Rewizja”. Słów kilka po finale sezonu”

  1. W książce ich relacja też była rozwleczona, jednak chemię było czuć już od pierwszych tomów. Tutaj połączyli Rewizję, w której byli na wojennej ścieżce z Immunitetem – końcowa scena Cymelium – listu i wyszło wgl. mnie nienaturalnie, że aż tak się Chyłka otworzyła a on miałam wrażenie ją totalnie już zlewał.

    Dostajemy tu również inne zakończenie niż w książce i wgl. dużo wątków, których nie było w powieści m.in.. te sceny z Darią? Szczerbaty jako ktoś tak „ważny” czy pożal się Boże związek z Monią, nie mówiąc na końcu o rozwiązaniu wątku ojca czy powrót Chyłki do kancelarii…

    Kolejna seria to ekranizacja 5 już tomu, czyli znowu nie chronologicznie i biorąc pod uwagę jak na końcu namieszali to aż się boję jak odzwierciedlą powieść…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *