„Coś optymistycznego” – po odcinku 2×02

Tym razem piosenką – tytułem będzie pozytywny utwór Kasi Kowalskiej, który usłyszeliśmy przy samym końcu.
Drugi epizod był sympatyczny i naprawdę bardzo mi się podobał.

Głównym wątkiem był rozwód bogatego przedsiębiorcy, o którym sam „pan młody” zapomniał i gdyby nie Agata byłby skazany za bigamię.
Sprawa wygląda następująco: Paulina i Marcin pobrali się dwadzieścia lat temu, po pół roku ona wysłała papiery rozwodowe, on je podpisał i zapomniał o całej sprawie.
Przy okazji organizacji wesela okazało się, że do rozwodu nigdy nie doszło, czas nagli i trzeba się jak najszybciej rozstać. Pikanterii dodaje fakt, że po dwudziestu latach Paulina ma długi, a Marcin świetnie prosperującą firmę i jest milionerem. Mimo zakusów adwokata „byłej” ona nie chce ani grosza, jednak nie zjawia się na rozprawie rozwodowej.
Czyżby jednak okazała się pazerna? A tego Wam nie zdradzę, finał jest zaskakujący i zachęcam do zobaczenia odcinka.

Świetne role Rafała Królikowskiego i Agnieszki Warchulskiej – od początku do końca odcinka aktorzy bardzo dobrze się ze sobą bawili i czuć było między nimi tytułowe „coś optymistycznego”.
Całkiem zgrabnie napisana historia, podejrzewam, że podczas finału kilka wrażliwych kobiet uroniło łezkę.

Drugą sprawę prowadziła Dorota. Chodziło o kradzież puszki piwa przez syna sąsiadów. Okazało się, że Sędzia (która również mieszka w sąsiedztwie) mści się na młodym człowieku i nie jest obiektywna – sama, będąc matką chciałabym aby prześladowca mojego syna poniósł zasłużoną karę.

Naprawdę sporo zwrotów akcji. Sprawa pieniędzy pozostawała na dalszym tle i bardzo się cieszę z tego powodu – nie zepsuła odcinka.

Genialny Sędzia – łasuch, który dał się przekonać na przyspieszenie rozprawy za duży kawałek tortu (i 50 gołębi więzionych w klatkach), po raz kolejny udany występ Michała Czarneckiego w roli ojca samotnie wychowującego syna + rozmowy rodziny Doroty przy jedzeniu: „Ojcu i matce to musicie kablować”.

Przy okazji tego odcinka dowiedziałam się, że po rozwodzie można brać ślub kościelny – o ile wcześniej ślub był tylko cywilny. Człowiek uczy się całe życie 😉 (sami możecie sobie „wygooglować”).

Miło, sympatycznie, bez dłużyzn i zbędnych dialogów. Bartek obrażony na Agatę i świetna relacja na linii szef – pracownik.
Od dawna się tak dobrze nie bawiłam:

4 bobry.

fot.tvn.pl

7 odpowiedzi do “„Coś optymistycznego” – po odcinku 2×02”

  1. super super i jeszcze raz super 🙂 zgadzam się to bardzo pozytywny odcinek o miłości ja się wzruszyłam lekko na koniec ale przewidzialam 😀

  2. Podpisuję się pod Twoją recenzją obiema rękami 😉 Finał wątku niedoszłego bigamisty, jego byłej żony i żony przyszłej bardzo ciekawy. Sceny z Agatą i fantastycznym sędzią świetne, swoją drogą ten Pan sędzia mógłby pojawiać się częściej 🙂
    I tak sobie myślę, że Bartkowi przydałaby się dziewczyna, chłopak tylko pracuje i pracuje, fajnie byłoby zobaczyć u jego boku jakąś miłą, ładną kobietę 🙂
    Ten odcinek był zdecydowanie tym, który spośród dotychczas wyemitowanych podobał mi się najbardziej. Więcej na takim dobrym poziomie poproszę :>

  3. a ja zawsze zgadzałam się z recenzjami admina ale tym razem muszę powiedzieć, że odcinek był nijaki… sprawa niedoszłego bigamisty mdła i bezsensowna, żadnych emocji, nic nowego nie wniosła sprawa gangsterów(od dwóch odc stoi akcja z pieniedzmi i tajemniczym przyjacielem stoi w miejscu), juz Karolak, który nawet nie wysila się na jakąkolwiek grę aktorską rzekł więcej niż Dębski…. baaardzo sreni, zmarnowany odcinek, ale to tylko moje skromne zdanie:) lecz nadal serial pozostaje moim nr 1

  4. a admin bardzo lubi, jak ktoś nie zgadza się z jego recenzjami – wtedy można podyskutować 🙂 aczkolwiek w tym przypadku zdania nie zmieniam – finał bardzo pozytywny, odcinek udany, pośmiałam się i zrelaksowałam. W kolejnym będzie duuużo Dębskiego 😉

  5. to mam nadzieję, że wreszcie coś się ruszy w relacji dębski-przybysz i ,że nie trzeba będzie czekać tak długo na to, jak to było u innych prawników w Magdzie m. ;p no i że wątki klientów wreszcie zaczną być bardziej realistyczne:) tymczasem czekamy na zwiastun następnego odcinka i kolejną recenzję! 😀

  6. strasznie fajny odcinek ten sedzia rzeczywiscie jest odjazdowy i te golebie :)))) jeden z najlepszych w prawie agaty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *