Marta (Urszula Grabowska) dopadła Wolańskiego (Krzysztof Pieczyński) i zabrała mu wszystko - co do ostatniego grosza. To on - dwadzieścia lat temu - zostawił ją nieprzytomną, z twarzą w wodzie. Miał nadzieję, że nie przeżyje - w tym stanie nie miała szans. Na drugi ogień poszedł sędzia Zawada (Krzysztof Stelmaszyk).

Marta chciała namówić sęziego Zawadę na wywiad z okazji nominacji na sędziego Sądu Najwyższego. W każdym numerze „Nowoczesnej Kobiety” ma rubrykę - “Mężczyzna tygodnia”. Marta świetnie wykorzystała sytuację - sprowokowała go wspominając, że zna Wolańskiego. Doskonale jej się to udało! Zawada natychmiast zwrócił uwagę na sensacyjne doniesienia mediów, związane z Wolańskim. A ten, w odpowiedzi na atak Zawady, przypomniał mu sprawę sprzed dwudziestu lat - kiedy jako sędzia z prowincjonalnego miasteczka wziął udział w zatuszowaniu sprawy gwałtu. Miał zadbać, żeby sprawa nigdy nie wypłynęła. Miał zniszczyć akta. A tymczasem, Marta Sajno ma całą teczkę!
Niebawem sędzia Zawada ma dostać nominację na sędziego Sądu Najwyższego. Marta, z pewnością, będzie chciała mu w tym przeszkodzić. Jaki ma plan? Czy nadal może liczyć na Tamarę (Maja Hirsch)? Tomek (Marek Bukowski) już raz ostrzegł swoją podwładną, aby trzymała się z daleka od Sajno - grozi jej do dziecięciu lat więzienia, za korupcję i wielokrotne łamanie prawa. Tamara zrobiłaby dla Marty wiele. Wiedziała, co Marta czuła - sama przez to przeszła. Czy jedank zechce aż tak zaryzykować i postawić na szali własną wolność?
Dowiecie się już jutro, 14 marca, o g