Poza serialami do ramówki wróciły znane i lubiane programy rozrywkowe.
Tylko muzyka pojawi się od 14 września 2014.
Poniżej krótki spis najważniejszych wydarzeń z poprzedniego tygodnia.

Taniec z Gwiazdami tradycyjnie wzbudził sporo kontrowersji i tradycyjnie jest najlepiej oglądanym programem weekendu. Na faworytów (a raczej faworytki) tej edycji wychodzą Anna Wyszkoni i Agnieszka Sienkiewicz (znana m.in. z M jak miłość i Przyjaciółek).
Z programem pożegnała się Marta Wierzbicka. Młoda aktorka znana jest jedynie z codziennej telenoweli konkurencyjnej stacji TVN. Być może widzowie Polsatu po prostu jej nie znali…

W TopModel jak zwykle sporo łzawych historii. Na szczególne wyróżnienie zasługuje ten człowiek - Mateusz.
Na dzień dzisiejszy obstawiam, że wygra obecną edycję (a już kilka razy miałam “nosa”).


W Mam talent drobna zamiana zasad.

Do dyspozycji Jury i prowadzących jest tzw. “Złoty przycisk”. Naciśnięcie go spowoduje, że osoba, która pojawiła się na scenie automatycznie przechodzi do występów na żywo.
Już w pierwszym odcinku skorzystała z niego Pani Foremniak, która dała przepustkę tancerzowi - Łukaszowi Czapskiemu.
Występ Rafałka, który deklamował “Inwokację” rozbawił wszystkich do łez.

W Voice of Poland występ Karola Dziedzica sprawił, że Edyta Górniak oszalała ze szczęścia. Łzy, spazmy, wychodzenie ze studia i spojrzenia zza fotela niestety nie pomogły. Wokalista wybrał Justynę Steczkowską.

“Mama kontra mama” - widziałam, jednak ten program nie zrobił na mnie wrażenia. Jak można oceniać, która metoda wychowania jest lepsza li i jedynie oglądając jeden dzień z życia przykładowej mamy?
Szczerze mówiąc godzina spędzona z nowością TVNu nie zmieniła mojego życia, nie dostarczyła mi żadnych emocji, zaskoczeń, czy wzruszeń. Miałam wrażenie, że chodzi tylko o pokazanie produkt placement - w postaci pewnego Hotelu ze Spa…

Najgorszym Kitem tygodnia, w moim osobistym rankingu okazał się program TVN pod szumnie brzmiącym tytułem: “Kto poślubi mojego syna”.

Tak jak pisałam wcześniej, takiej reżyserki się nie spodziewałam. Wszyscy “kawalerowie” pochodzą z domów, w których królują białe, pikowane, skórzane sofy i bardzo dobre mamusie, które rozpieszczają swoich jedynaków ;)
Prowadząca ubrana w suknię, której nie powstydziłaby się Diana lub inna koronowana głowa prowadzi rozmowy (o niczym oczywiście).
Kandydatki są różne, ale wywiady z nimi (podobnie jak z “synami”) to kolejna, słabo zagrana “odsłona” wszelakiej maści “Trudnych spraw, czy Ukrytych prawd”.
Koszmarek okrutny.

TOP 3 tygodnia.
To prywatne podsumowanie, więc nie zdziwię się kiedy będziecie mieli zupełnie, inne zdanie co do najlepszych programów w ubiegłym tygodniu. Ja opieram się jedynie na emocjach, które mi towarzyszyły oglądając propozycje poszczególnych stacji.

Miejsce 3 - Twoja twarz brzmi znajomo.

U nas w domu ten program nazywa się “Śmichy-chichy” ;)
Serio. ” O której będą śmichy-chichy” pyta mój prywatny mężczyzna w każdą sobotę. I tłumaczę mu, że po 22:00.

Po pierwszym sezonie uznałam, że to jeden, z najlepszych programów rozrywkowych. Taki, który każdy lubi. A to Baba przebiera się za chłopa, a to chłop przebiera się za babę - najlepiej grubą Afroamerykankę i tańczy w wysokich szpilkach. Oczywiście to nie jest program dla tych, którzy cenią wysoką kulturę i przypadkowo włączyli Polsat po powrocie z filharmonii ;)
Aczkolwiek nadal bawi. W pierwszym odcinku wygrana mogła być tylko jedna. Joanna Liszowska, która wcielała się w Demisa Roussos’a sprawiła, że nikt jej nie poznał.
Chyba o to chodzi. Bo Maję Bohosiewicz jako Dodę słabo ucharakteryzowano (chociaż “aktorka” naprawdę się starała, a sama Doda została gościem specjalnym).
Nie mam pojęcia dlaczego przy opisywaniu “Twoja twarz brzmi znajomo” wszelkie portale podają Joanna L. Wiem, że chodzi o wypadek pod wpływem alkoholu, jednak gdyby produkcja nie chciała podawać nazwiska gwiazdy, to po prostu by je “wypikała”.

Miejsce 2 - “Rolnik szuka żony”.



Jesteście zaskoczeni tak wysoką oceną? To polecam - zobaczcie pierwszy odcinek “Rolnika i Kto poślubi mojego syna”. Różnice są ogromne.
Po pierwsze - ja naprawdę chylę czoło przed mężczyznami, ze wsi, którzy postanowili zgłosić się do programu rozrywkowego w TVP1. Wiedzą, że będą oceniani, wiedzą, że rodzina i cała wioska nie będzie mogła powstrzymać się od komentarzy i “przycinek”, ale postanowili zaryzykować.
To nie są wybrani aktorzy. To faceci, którzy naprawdę wiedzą co to ciężka praca i skąd biorą się pieniądze. Wiekowy rozrzut również działa na korzyść. Bo młodzi, rzutcy, energiczni i bogaci rolnicy dostali sporo listów.
Odrobinę starsi cieszą się z każdego i to naprawdę szczerze.
W zasadzie ujęło mnie już to, że każdy “Rolnik”, który dostał korespondencję poczuł się dowartościowany, a  dziewczyny ze zdjęć, z którymi nie zamienili ani słowa na dobre zagościły w ich wyobraźni.
Już za tydzień spotkania na żywo.
A ja naprawdę się wzruszyłam.


Miejsce 1 - “Masterchef”

Niby odgrzewany kotlet z tym samym Jury. Ale uczestnicy, którzy przyszli walczyć o “fartucha” zupełnie mnie rozbroili. Nie chodzi nawet o ich kunszt, wiedzę i gastronomiczne zamiłowania - przecież nie mamy szans spróbować ich dań.
Uwierzcie mi kabarety wysiadają. Uśmiałam się jak norka obserwując prywatnego mężczyznę, który zwijał się ze śmiechu na widok “kleksa” z sosu podanego przez jednego z uczestników.

Później największy fan Magdy Gessler, rozbawił nie tylko publiczność.

I na koniec Pani, która ugotowała niebanalną ośmiornicę.

Dorota Panfil stwierdziła, że ośmiornica to niedoceniane mięso, a trzykrotne straszenie jej w zupełności wystarczyło aby skruszała.
Jak ją straszyła? Nie mam pojęcia. Jednak gesty sprawiły, że zwykły człek - taki jak ja - zwinął się ze śmiechu :)

“Wyciągnęłam ten kołnierz i zwaliłam ten ZĄB” :)

Gest “Kozakiewicza” w telewizji wysiada.
Pozamiatane. A ja nadal się śmieję :)
Dobranoc.