Akcja odrobinę nabrała tempa, więc nie będę bardzo złośliwa ;)

Anna czuje się lepiej i po rozmowie ze współpasażerką rozpoczyna poszukiwania telefonu. Co się stało z rzeczonym wiemy My i Artman.
Na dodatek Michał współpracując ze znajomym policjantem dotarł do męża pacjentki.
Nie ma się co cieszyć. Zabieg ze skrzypcami wyraźnie pokazuje, że prawdziwa Pani Nowak, która uciekła od rodziny nadal pomieszkuje w Niemczech.

Na plus kilka ciekawych rozmów lekarskich, wśród których bryluje Michał Czarnecki.

Pani psycholog wierzy w każde słowo męża, a w kwestii Tereski zaczyna mnie irytować. Jeśli spędziła z pomocą domową kilka lat, to chyba zauważyła, że kobieta nie jest kleptomanką. Myślę, że wypadałoby wyjaśnić takie poważne zarzuty.

Ucieszyłam się na widok Moniki Dryl, która tym razem wcieliła się w zapracowaną bizneswoman z Alzheimerem i przesympatycznym małżonkiem.

Są sny - ciekawie zrealizowane i oświetlone. Ogólnie cała warstwa wizualna jest w porządku i nie ma się co czepiać.

Tylko o czym mam jeszcze pisać?
Może za tydzień coś mnie skłoni do większych refleksji i dłuższych wywodów. Dzisiaj się poddaję.

2,5 bobra.