Sezon numer dwa za mną.
Postanowiłam, że poczekam na zarys fabuły trzeciej odsłony i wówczas podejmę decyzję o dalszym oglądaniu.
A tu w Finale wystrzeliła jak torpeda Pani Danuta Stenka i zapowiada się, że to ona zostanie czarnym charakterem :) I już wiem, że muszę to zobaczyć!

Finał zaskoczył nie tylko przez nową Panią Ordynator.

Michał ma początki stwardnienia zanikowego bocznego i będzie się musiał pożegnać z zawodem.

Gerard otrzymał czek na nową protezę, a mnie spociło się oko. Gdyby jeszcze porozmawiał spokojnie z Wandą, a nie rzucał ogólnikami w sprawie in-vitro - byłoby perfekcyjnie.
Być może w nadchodzącym sezonie, wracający do zdrowia górnik zmieni zdanie odnośnie dziecka.

Sadzik to najlepszy serialowy przyjaciel. Tu nie ma co się rozpisywać, trzeba docenić Michała Czerneckiego i dodać pół bobra.

Zdawałam sobie sprawę, że wyjaśni się tajemnica leku zabijającego kobiety i tak się też stało.
Zachłanność firm farmaceutycznych nie zna granic i nie ma się co nad tym rozpisywać.
Artman w ostatniej chwili wywinął się mordercy, wcześniej naprowadzając Annę na trop, a scenarzyści dokonali “samowybielenia” postaci. Myślę, że kolejna tajemnica z przeszłości, a przede wszystkim postać Bogny znowu sprowadzi naszego doktora na znajome wody.

Kluczem do zatrzymania sprzedaży specyfiku była córka potentata, również chorująca na endometriozę.
Nie udało się jej nakłonić do rozmowy przez ostatnie tygodnie, ale przecież finał rządzi się innymi prawami ;)
W kilka chwil dziewczyna została przekonana, poznała prawdę i postanowiła wraz z Anną i Michałem zniszczyć swojego ojca.
Najsłabszy moment odcinka to niewątpliwie “rozmowa” z technikami na Gali. “- Jestem córką, puszczamy inny film”. “- Ok.”
Nikt niczego nie zweryfikował, nie pomyślał o sprawdzeniu chociażby dowodu tożsamości, nie zerknął na materiał? Wyobraźcie sobie, że odpowiadacie za podobną sprawę na wielkiej imprezie medialnej. I nagle ktoś do Was podchodzi daje płytę i mówi “- Włączysz to jak wygra np. Pani Kurdej-Szatan” ;)

“Diagnoza” to nadal nie jest mój ulubiony serial, jednak za finisz przyznam uczciwe 4 bobry.
Ciekawy, świetnie rozplanowany odcinek, z efektem zaciekawienia na koniec. Myślę, że po słabych, wymęczonych poprzednikach czas docenić kawał dobrej roboty.