Z cyklu tajemnice serialowe. Jak donoszą wyniki oglądalności pierwsze 100 odcinków Majki ma oglądalność rzędu 2,85mln, kiedy w tym czasie BrzydUla (w BrzydUli w odcinkach 104-106 Violetta uzgadniała kontrakt z reprezentacją) - 2,45mln.
Nie ulega wątpliwości, że na Majkę swój cenny czas traci więcej respondentów. A moje pytanie brzmi - dlaczego?


Nie obraźcie się drodzy fani Majki
- ale uważam, że ta produkcja TVNu jest słaba i nie ma szans, że coś się nagle odmieni.
Mimo starań aktorów drugoplanowych nie jestem w stanie uwierzyć w miłość Majki i Michała. Nie uważam też, że BrzydUla była najlepszym serialem TVNu - było dużo lepszych. BrzydUla znalazła idealny czas na powracających z pracy - 17:55 - kończy się mycie rączek, obiad i godzina 18:00 to czas relaksu - w sam raz na luźną, komediową propozycję o kłopotach zakochanej okularnicy. Było to lekkie, smaczne, śmieszne i przyjemne.

A dlaczego oglądacie Majkę?

Kwestia przyzwyczajenia. To po pierwsze. TVN z premedytacją ustala godziny swoich “hitowych” propozycji. Nie mówcie, że nie przyzwyczailiście się do wtorków godzina 21:30 - czas Magdy M! Pamiętacie?

W tym samym dniu i o tej samej godzinie pojawiło się kultowe już “39 i pół“, a obecnie czas zajmowało znowu kobiece “KSD“. Dokładnie tak samo jest z godziną 17:55 - spróbowano z BrzydUlą - wypaliło.

Kwestia romansu. Chodzi mi o to, że w obu przypadkach to licencja z Ameryki łacińskiej. Tylko, jak wiadomo BrzydUlę przerabiały już prawie wszystkie państwa - co do “Juanity - dziewicy” ciężko znaleźć kraj, który zaryzykował licencję. I kto w to uwierzył?

Często porównywani są aktorzy - na niekorzyść Majki. Ale i w Majce znajdą się prawdziwe tuzy tego zawodu - i nazwiska. Nie wiem dlaczego oni nie robią dla Majki tego co robił Pan Jacek Braciak - Pshemko, czy też serialowa Violetta - Małgorzata Socha. A co do debiutów - po dwóch tygodniach BrzydUli każda kobieta wiedziała jak się nazywa główny aktor. Majka - nie mam pojęcia - mogę sprawdzić w googlach i zabłysnąć, z tym, że jutro zapomnę… :P

Oglądałam Majkę. Tak, przy okazji, bo losy zapłodnionej przypadkiem studentki wiały nudą - przynajmniej do 86 odcinka. Obecnie na Comedy Central powtarzają losy TVNowskiej pary “Kasia i Tomek”. I ja wolę Wilczaka i Joasię :)

Dlaczego Majka ma większą oglądalność? Czas - czyli sprawdzona 17:55, pogoda - czyli non stop leje. Po trzecie - Ula Cieplak w ostatnim odcinku przekazała pałeczkę nowej gospodyni. Uważacie, że to nie miało znaczenia?  Poczekajmy do finału - podejrzewam, że oglądalność po wakacjach drastycznie spadnie…

Majka ma po stu odcinkach niewiele oddanych fanów, blogów, nikt właściwie na informacje o Majce nie czeka, nikt nie rysuje setek jej karykatur, nie pisze opowiadań, nie analizuje każdego odcinka - w sensie wyszła w fioletowych butach, a były czarne czółenka - szukałam - naprawdę Majkowe “funkluby” ledwo piszczą…

Nie dam rady. Serio. Nie lubię Majki. Wiem, że to między innymi dzięki mnie była ta oglądalność - ale już będę oglądać sporadycznie i okazjonalnie. Ja wiem, że BrzydUla opowiadała o tym jak sekretarka ratuje prezesa przed wpadką, a Majka cały czas wałkuje jak była żona stara się zepsuć relacje były mąż - obecna narzeczona.

Chwała aktorom, którym się chce. Jak wiadomo - oglądalność jest - teraz czas promować nazwiska. Do dzieła.

Aha - zawsze to chciałam napisać - macie w Majce za cicho głos - w sensie wypowiedzi ledwo słyszeć, a jak “pogłoszę” - to chce akustykę w domu rozerwać przy byle jakiej reklamie. To samo ze zwiastunami.

Oczywiście, że mam pomysł na produkt TVNu o 17:55 :)

Jeśli ktoś przedstawi jeden argument dlaczego Majka jest lepsza niż BrzydUla - z góry dziekuję.