Don Juan i puszczalska – po odcinku 4

Nie wiem dlaczego nie napisałam tego wcześniej – właśnie takiego Pawła Małaszyńskiego lubię. Rozrabiakę, z zawadiackim uśmiechem, który wiecznie się wygłupia. Po czterech odcinkach nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli Maxa.
Ale przejdźmy do szybkiego podsumowania epizodu.

Toruń przepiękny. Z odcinka na odcinek miasto nabiera kolorów i cieszę się, że pokazują coraz więcej plenerów. Miasto kojarzy się z piernikami i pewną dużą rozgłośnią radiową 😉 Serial powoli odkrywa coraz więcej atrakcji tego uroczego miejsca. I tak trzymać.

Tradycyjnie dwa główne przypadki medyczne, jednak tym razem więcej czasu poświęcono personelowi. Świetna relacja dyrektor szpitala i Leona, widać, że znają się i przyjaźnią od bardzo dawna.
Trochę niespotykana w normalnych placówkach medycznych reakcja Elżbiety na poczynania ordynatora ginekologii. Krótka rozmowa, która kończy się wypowiedzeniem + powołanie na jego stanowisko młodego lekarza.
Trochę „science fiction” ale miło zobaczyć chociażby na ekranie telewizora sprawiedliwą decyzję.

Szkoda, że nie dowiedzieliśmy się, jak zakończyła się sprawa chłopaka, który uczy się w Seminarium – ale najprawdopodobniej nie zmienił decyzji. Trochę niedokończony wątek bez happy-endu.

Alicja kupiła swój pierwszy mebel i stała się ofiarą plotek Ordy. Nota bene, co za niesympatyczny typ – donosiciel i intrygant. Ale w każdym serialu musi być postać negatywna, w Lekarzach bez tego pana byłoby zbyt cukierkowo.

Relacja Alicji i Maxa. Momentami bardzo ciekawa, puszczanie oczka podczas operacji (kiedy zauważył jej błąd) i późniejsze rozmowy na plus. Jednak taniec w szpitalnym ogrodzie bardzo nienaturalny i wciśnięty jakby na siłę.

Mój ulubiony bohater na dzisiaj – Ordynator Leon.

Odcinek mnie nie zachwycił. Ale tradycyjnie za operację dokładam 1 bobra 🙂

3 bobry.

9 odpowiedzi do “Don Juan i puszczalska – po odcinku 4”

  1. ten serial zaczyna mnie powoli wkurzac ale nie wiem dlaczego. poczatek genialny a teraz zaczyna po prostu mnie nudzić. Jakos ta relacja milosna nie pasuje mi. Masz racje leon jest świetny i nawet przekonal sie do baby chirurga i nie zrobil awantury za blad alicji, raczej poradzil aby lekarze sie kryli. Cos mnie wnerwia ale jeszcze nie wiem co

  2. Odcinek taki sobie ale Małach cudny 🙂 Jednak to możliwe, że facet może z roku na rok być piękniejszy :DD

  3. TAAAK! Ja też lubię takiego Pawła! 🙂 Maks to jedna z moich ulubionych postaci. Drugą jest Jivan.

    Nie wiem co Was wkurza… Według mnie ten odcinek był najlepszy jak do tej pory. W końcu sielanka została nadszarpnięta poprzez błąd Alicji. Jak Waszym zdaniem należałoby to rozwiązać? Może to trochę Was wkurza, bo Alicja nie miała długich wyrzutów sumienia. Taka praca, trzeba mieć twardą… Maks zareagował po koleżeńsku. Ciekawe jak byłoby w przypadku błędu Ordy… Czy faktycznie tak jak powiedział? Orda donosiciel. Cholerny donosiciel.

    A początkowe sceny między Alicją i Leonem sprawiły, że byłam pewna, że będzie między nimi baaardzo nieprzyjemnie! Tymczasem było spokojnie.
    Co do wypowiedzenia ordynatora ginekologii to akurat dla mnie szybkie nie było – tak się załatwia sprawy z podłymi typkami, jedynie awans Wanata był może zbyt prędko…

    Wątek chłopaka z seminarium według mnie zakończony. Wybrał Boga, bo ten wypadek to znak… A decyzję może jeszcze zmienić np. za rok, aaale tego już nam nie pokażą! ;-)))

    Taniec w ogrodzie i śpiew Małacha mnie rozbawił. Nienaturalnie dopiero wyszło z tym bólem barku Alicji, podobnie jak przy przestawianiu z Sylwią mebla.

  4. zgadzam sie w 100% z guarana! ja tez uważam ze ten odcinek był najlepszy! wreszcie relacja miłosna głównych bohaterów nie jest tak cholernie romantyczno-słodka jak to było np w magdzie m. przekomarzania, żarty, smiechy chichy a tu nagle ostatnia scena w której widz wstrzymuje oddech bo… maks zrobił się poważny! tak jest w prawdziwym życiu, miłość czesto własnie rodzi się z takich koleżenskich relacji:) no i wreszcie błąd idealnej Alicji! admin chyba na to czekał, nie?;> pozdrawiam!

  5. Toruń piękny potwierdzam, widzialam na wlasne oczy. Co do akcji tego odcinka to mnie sie podobalo, zdecydowanie lepszy niz tydzien temu. Małaszyński idealnie pasuje do roli Maxa dobrze ze nie tylko sie wyglupia i robi z siebie szpitalnego blazna. Widac, ze jest zafascynowany Alicją ona też powoli sie do niego przekonuje. Dobrze, ze ich relacje szybko sie rozwijaja, wkurzalo mnie w Magdzie M 13 odcinków spotkan i rozstan i klotni o nic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *