Jestem wielką fanką tego serialu. I chociaż w jego historii zdarzały się słabsze odcinki to tak słabego sezonu jeszcze nie było.

Oglądacie jeszcze Downton Abbey?

Lady Marry sama nie wie czego chce. Miło było zobaczyć jej romans i zakup środków antykoncepcyjnych (oczywiście przez pokojówkę Annę). Jednak żaden, z dotychczasowych absztyfikantów do mnie nie przemawia - po prostu brakuje mi uczucia na marę pierwszych sezonów i jej miłości z Matthew.

Cora i jej problematyczny wielbiciel - beznadziejny wątek.
Edith ukrywająca córeczkę… Mam nadzieję, że w końcu zbierze siły i postawi rodzinę przed faktem dokonanym. Babcia i ciocia zamieszane w spisek zamiast pomóc cierpiącej, bladej matce, starają się ukrywać hańbę przed familią.
Ciekawa jestem co zrobi Cora, kiedy dowie się, że po raz kolejny została babcią.

Wątek kuzynki Rose w zasadzie nie istnieje.

Sytuację ledwo, ledwo ratuje życie służby, chociaż jak widzę po raz kolejny policjanta, który przesłuchuje mieszkańców - mam dość…

Mój ukochany serial zalicza okrutny spadek. Naprawdę nie ma wątku, na który czekam z niecierpliwością. I zaczynam się zmuszać, aby oglądać kolejne epizody. A to chyba niezbyt dobrze świadczy o produkcji.