„Drogi wolności”. Uboższa koleżanka Downton Abbey?

Zerknęłam.

Serial jest nieźle zrealizowany, ale skarpet nie urywa. Umówmy się: to nie jest „Czas Honoru”. Widać pieniądze włożone w scenografię i kostiumy, tylko tu znowu wszystko jest takie idealnie wyprasowane i doczyszczone.
Nie będę się jednak bardzo czepiać mieszczańskiej rodziny, tak jak irytowałam się na policjanta, czy „marynarza” w „Belle Epoque” 😉

Kilka plusów zarezerwowałam dla aktorów.


Historia rozpoczyna się w 1914 roku przed wybuchem wojny.

Trzy córki. Najstarsza ma chorą nogę, jest nauczycielką i panną na wydaniu. Dwie młodsze to kokietki, myślące o sukniach, biżuterii i miłostkach.

Jest też babcia, która „umila” życie synowej i czepia się dosłownie o wszystko. Nie dziwne, że matka w nerwach popija nalewki.
Tatko to bogaty drukarz, którego tajemnica z przeszłości doprowadza do morderstwa i samobójstwa.

Tyle o fabule.

Na wyróżnienie zasługuje Pani Anna Polony w roli wymienionej wcześniej babci. Podoba mi się Julia Rosnowska, której w telenoweli TVN po prostu nie znosiłam 😉

Cieszę się, że mieszkanie, drukarnia, czy też restauracja są odtworzone z pietyzmem i wielką dbałością o szczegóły.

Tytuł nasunął się sam
. Widzicie analogię? Bogata rodzina, upierdliwa babcia wtrącająca się we wszystko, trzy córki, informacja o nieznanym spadkobiercy?
Jedna z sióstr nie jest tak atrakcyjna jak pozostałe, więc stawia na naukę i samorozwój.
Nawet pies, którego Pan domu kocha ponad wszystko 😉

Różnica jest taka, że po premierze „Downton” nie mogłam wytrzymać minuty i już rozpoczynałam kolejny seans. Na „Drogi” spokojnie mogę poczekać tydzień 😉

Tyle kochani.
Zobaczę nowy odcinek (już jest na VOD) i dam znać.
Na dobry początek 3 bobry.

6 odpowiedzi do “„Drogi wolności”. Uboższa koleżanka Downton Abbey?”

  1. Uff bo już myślałam że coś ze mną jest nie tak. Po komentarzach innych użytkowników którzy się zachwycali stwierdziłam że to będzie takie wow, po obejrzeniu odcinka stwierdziłam że jest ok, ale nie urwało mi tyłka.
    Oczywiście spojrzę jeszcze na kolejne odcinki, ale wcale nie czekam z utęsknieniem tak jak czekałam na Czas Honoru.
    Nadal czekam na dobry serial kostiumowy, bo Drogi wolności nie są tym czego oczekuję.

  2. A ja się zachwyciłam odcinkiem- moze dlatego, że jestem historykiem i wszystko jest zachowane w klimacie tamtych czasów- według mnie szykuje sie świetny serial, zwłaszcza, że scenariusz oparty jest na pamiętnikach kobiet, które żyły w tamtych latach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *