Zerknęłam.

Serial jest nieźle zrealizowany, ale skarpet nie urywa. Umówmy się: to nie jest “Czas Honoru”. Widać pieniądze włożone w scenografię i kostiumy, tylko tu znowu wszystko jest takie idealnie wyprasowane i doczyszczone.
Nie będę się jednak bardzo czepiać mieszczańskiej rodziny, tak jak irytowałam się na policjanta, czy “marynarza” w “Belle Epoque” ;)

Kilka plusów zarezerwowałam dla aktorów.


Historia rozpoczyna się w 1914 roku przed wybuchem wojny.

Trzy córki. Najstarsza ma chorą nogę, jest nauczycielką i panną na wydaniu. Dwie młodsze to kokietki, myślące o sukniach, biżuterii i miłostkach.

Jest też babcia, która “umila” życie synowej i czepia się dosłownie o wszystko. Nie dziwne, że matka w nerwach popija nalewki.
Tatko to bogaty drukarz, którego tajemnica z przeszłości doprowadza do morderstwa i samobójstwa.

Tyle o fabule.

Na wyróżnienie zasługuje Pani Anna Polony w roli wymienionej wcześniej babci. Podoba mi się Julia Rosnowska, której w telenoweli TVN po prostu nie znosiłam ;)

Cieszę się, że mieszkanie, drukarnia, czy też restauracja są odtworzone z pietyzmem i wielką dbałością o szczegóły.

Tytuł nasunął się sam
. Widzicie analogię? Bogata rodzina, upierdliwa babcia wtrącająca się we wszystko, trzy córki, informacja o nieznanym spadkobiercy?
Jedna z sióstr nie jest tak atrakcyjna jak pozostałe, więc stawia na naukę i samorozwój.
Nawet pies, którego Pan domu kocha ponad wszystko ;)

Różnica jest taka, że po premierze “Downton” nie mogłam wytrzymać minuty i już rozpoczynałam kolejny seans. Na “Drogi” spokojnie mogę poczekać tydzień ;)

Tyle kochani.
Zobaczę nowy odcinek (już jest na VOD) i dam znać.
Na dobry początek 3 bobry.