Druga szansa odcinek 10 - recenzja.

Tytuł to słowa poturbowanej gwiazdki. Ale ja jestem naprawdę ZŁA! - zapomniałam o Grze o Tron i w poniedziałkowy wieczór skupiłam się na dalszych losach Moniki Boreckiej!

Będzie bardzo krótko, bo jakoś nie mam weny do opisywania oczywistych oczywistości.

Ksawery obraził się na rodziców i błąka się po Warszawie. Jego występ okazał się hitem sieci, a Monika po wielu deklaracjach postanowiła pomóc chłopakowi.
OCZYWIŚCIE już jest po wielkiej miłości. “Mamy sobie wiele spraw do wyjaśnienia” - No to ludzie wyjaśniajcie! A skądże znowu. Trzeba wejść, powiedzieć coś górnolotnego i wyjść po minucie. Wszak w dużym mieście wszyscy się spieszą.
Nie ubolewam. Od początku nie czułam żadnej chemii pomiędzy lekarzem i agentką gwiazd.

Lidka piecze ciasta aby opłacić wycieczkę córki. Zaraz, zaraz… Skąd ja znam tego Pana? A… przecież ostatnio nie zapłacił jej za wypieki!
No cóż, kiedy ma się do czynienia z nieuczciwym właścicielem restauracji PO RAZ KOLEJNY można wszystko ustalać na przysłowiową “gębę”.
Lidzia będzie piekła do świtu, a później okaże się, że gość stwierdzi, że kupi sernik w hurtowni. Może jakaś umowa pisemna? Cokolwiek?
Ważne, że zdradziecki tatko przesiewał mąkę.

Udane scenki Oli podczas przygotowań do randki. Justyna i matkę na odwyk wyśle i wesprze małolata, a jak trzeba to i kreskę na oku trzaśnie.
Samo spotkanie z lekarzem również wypadło bardzo naturalnie. Mimo wszystko trzymam za nich kciuki :)

Jedyny rozsądny w dzisiejszej odsłonie to Zeit. Były Moniki postanowił chronić jej dobre imię za wszelką cenę. Wiemy, że to odrobinę za późno. Ale jak mówi przysłowie: “Lepiej późno niż wcale”. Chociaż bicie paparucha obok kosza na śmieci pokazało, że w Jakubie drzemią jakieś złe instynkty. Takie masakry oglądałam dotychczas w serialach o mafii narkotykowej ;)
Pani Herman z odcinka na odcinek młodnieje ;) Ale w bardzo podobny sposób do Michaela Jacksona ;)

Za nagranie Sary, bicie się w pierś Zeita + randkę 2 bobry



PS. A Wy trzymacie “kciukasy” za ponowne zejście się Moniki i Marcina?