Druga Szansa „Monika już mnie nie trawi” – po odcinku 11

Druga szansa odcinek 11 – recenzja.

Druga szansa ma jedną, genialną rzecz – piosenkę przewodnią.
To Bovska, a utwór nosi tytuł „Składak”.
Reszta na przestrzeni tygodni okrutnie się posypała.

W zasadzie „streszczenia”, które znajdujemy w Internecie szczegółowo opisują wydarzenia w serialu – nie będę się powtarzać i opisywać oczywistych „oczywistości”.

Miłość Moniki i Marcina „zakończyła się”* za sprawą reprezentowania problematycznego Ksawerego. Agentce wydaje się, że były ukochany widzi jedynie w kolorach, o których onegdaj śpiewał zespół Kombi, ale ja będę bronić Kryńskiego. To nie sposób postrzegania świata, tylko zwyczajny lęk o dziecko.
Naburmuszone, pyskate, wąsate dziecko dodajmy 😉
Nie mam zamiaru się rozwijać nad relacją głównych bohaterów, bo ona od dawna mnie nie interesuje.
Dorośli ludzie, którzy nie potrafią ze sobą normalnie rozmawiać – kalka polskiego serialu w kolejnym wydaniu.
I jeszcze byli partnerzy. No cóż. Założę się o każde pieniądze, że całkiem sympatyczna Kinga niebawem dołoży swoje trzy grosze. Bo to, że Jakub obrazi doktorka już widzieliśmy w zapowiedzi.

Justyna i Ksawery zbierali pieniądze, a Lidka pozwoliła swojemu mężowi wrócić na łono rodziny.

Ważne, że Borecka w końcu poznała prawdę o tym kto ją wrobił w handel narkotykami. Czekam na konfrontację z Sarą.
Nota bene całkiem udane scenki w przyczepie. Główna gwiazda dowiaduje się, że grana przez nią bohaterka ma wypadek i jest w stanie agonalnym 😉 W porównaniu do miłych gestów obsady, kwiatów i życzeń powrotu do zdrowia… Co najmniej jak zderzenie z kartonami 😉

Druga szansa przed finałem mocno przynudza. Powiem Wam szczerze, że odrobinę obawiam się o drugi sezon.
Jak wiecie jestem największą fanką seriali obyczajowych i nowość TVN nawet chwaliłam. Ale to co się dzieje w obecnie emitowanych odcinkach jest doprawdy słabiutkie. Ciekawe co po 11 epizodzie napisałabym Karolina Korwin Piotrowska, która po premierze wyniosła produkcję z Kożuchowską na piedestał.
To nawet w 1/10 nie umywa się do Przepisu na życie.

Myślę, że 2 bobry będą oceną idealną.

* Jeśli zamówiono drugi sezon to jeszcze pomęczymy się z „miłością” głównej pary.

P.S. Powiedzcie mi czy agentka gwiazd ma w swojej szafie jeden, jedyny sweter? Gdyby policzyć ilość ujęć w tym samym ubraniu to padłby swoisty rekord 😉

7 odpowiedzi do “Druga Szansa „Monika już mnie nie trawi” – po odcinku 11”

  1. Co do tego swetra to owszem zgadzam się. W pierwszym odcinku była ucharakteryzowana na sexbombe a teraz prezentuję się gorzej niż w Rodzince pl a jednak tu gra inną rolę.

  2. 0,2 bobra sam nie wiem za co. Ktoś dając temu badziewiu drugi sezon mocno przegiął i się przeliczy jesienią

  3. co do odcinka to się zgadzam, a odnośnie ciuchów to nie do końca.. sama mam milion ubrań a jak się „chwycę” jednego to chodzę non stop w tym ciuchu. Wg mnie to bardziej na plus, że nie stroją jej non stop w co innego. W prawie agaty Agata nie miała grosza przy duszy a ciągle buty po 1000zł za parę 😉

  4. Paula zgodzę się z tym chodzeniem w jednym i tym samym, tez tak mam jak coś mi przypadnie do gusty to trudno wybrać coś innego 🙂 ale nie zgodzę się co do Agaty. W końcu zanim była biedna to wcześniej miała kupę kasy i nakupiła sobie tych ciuchów czy butów, więc mogła później w nich chodzić mimo że już tej kasy nie miała. Po za tym była taka scena z Dorotą gdzie Agata mówiła że coś tam kupiła w okazyjnej cenie w lumpeksie.

  5. Jak dla mnie na gwiazdę tudzież agentke gwiazd nie wygląda a wręcz słabo się prezentuje, z całym szacunkiem dla Małgosi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *