Druga szansa „Nie jestem Judaszem” – po odcinku 2

Wiecie co? Nie było tak źle jak podczas premiery.
Oczywiście duża w tym zasługa scen z Panem Bronkiem i Moją Ulubioną Salową. Chociaż nie przepadam za grą aktorską Henryka Gołębiewskiego to w Drugiej szansie, w drugim odcinku drugiego sezonu zostałam ujęta scenkami z w/w. Świetnie, że zobaczyliśmy go w prywatnych ciuchach, przy prywatnym samochodzie i w prywatnych okolicznościach.

Pani Jadzia została żoną na jeden wieczór i szpanowała. Szkoda, że niebawem pożegnamy ten wątek.
Knajpa nad Wisłą, kwiaty i seans z westernem – miło, z kolorytem.
(Jeśli już chciałabym się do czegoś przyczepić, a jak wiecie – chcę 😉 to po streszczeniu spodziewałam się „Podróży za jeden uśmiech”, a nie filmu gdzie narrator opowiada o skutkach wojny na terenach bieszczadzkich, a na ekranie ewidentnie widać kowbojów 🙂

Judasz zwany Kubą przepuścił miliony, chce mieć dzieci z Borecką i zniszczył karierę byłej kochanki. Monika na szczęście już nie wierzy w gładkie słówka.
Zadziwiające, że Kryński nie walczy o uczucie… Mija się z Moniką bez słowa zerkając na powabną ukochaną smutnym wzrokiem.
W zasadzie od początku miałam w nosie ten dziwny związek, więc z przyjemnością obserwuję jak doktor dogaduje się z żoną – tutaj przynajmniej czuć chemię i widać iskierki w oczach.

Powiedzcie mi co to za cudaczny serial powstaje w tle wydarzeń? W pierwszym sezonie była jakaś szkoła, dzieciaki, a teraz został tylko Paweł Domagała, który bawi się w „Taniec z Gwiazdami” w dziwnym klimacie.
Już widzę jaki to będzie hicior 😉

3 mocne bobry – przede wszystkim za randkę Jadzi i Bronka i + za rozmowę sióstr.

4 odpowiedzi do “Druga szansa „Nie jestem Judaszem” – po odcinku 2”

  1. rozmowa sióstr, powrót podpitej Moniki do domu, randka Jadzi i Bronka to lubię, Marcin i Kinga- dla mnie nie ma w tym chemii, a ich rozmowy są sztuczne i na siłę zabawne, nie to nie to. Bardzo mi się podobała jeszcze gra Boczarskiej rozhisteryzowna Sara wyszła jej super, serial z Domagałą – co to ma być?

  2. Też o tym myślałam. Ale po kolejnych odcinkach Drugiej szansy niewiele na to wskazuje. W Glee dużo było szkoły, korytarzy, jadalni itp. A przede wszystkim Młodzieży! która śpiewa i się bawi. A tutaj jedną z fałszujących nauczycielek wycięto (wypadeczek), młodych nie ma, a jest jedynie Paweł Domagała, który ćwiczy jakieś kroki taneczne.
    Oczywiście rozumiem, że mogliśmy trafić na plan w dniu, kiedy nauczyciel nagrywał sceny z ukochaną. Ale to jakoś nie ma sensu w ogólnej perspektywie… Scenografii brak, za to mamy jakieś przydymione/przyciemnione sale taneczne.

  3. aga – a dla mnie zupełnie nie ma chemii pomiędzy Borecką, a lekarzem. Jakoś tak… w zasadzie od początku serialu. To już wolę scenki z Tamarą Arciuch. Polubiłam ją 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *