Druga szansa – „Nie teraz o Nim, nie teraz” – po odcinku 4

Nic nie jest tak dobre dla scenariusza jak choroba.
Kiedy jednak chodzi o małe, bezbronne dziecko i cierpienie rodziców – odcinek staje się naprawdę świetny.

I tak też było w tym przypadku.
Nikt mi nie wmówi, że Adam jest zły.

Jak facet płacze z bezsilności w szpitalnej ubikacji martwiąc się o maleństwo, to nie może być bydlakiem bez serca.
Tak jak pisałam wcześniej – on musi iść do dobrego terapeuty i uporać się z problemami.

Z demonami przeszłości również musi powalczyć Zeit.
Bawidamek, kłamca i hazardzista dzisiaj płakał (lokalizacja – podziemny garaż).
Pojawi się brat – złodziej z Irlandii, który był w młodości torturowany przez ojca.
Początkowy wstyd, szpanowanie drogim lokum i samochodem zamieniło się w chęć pomocy.
Darek też przesadził. Zimny sku*wysyn nigdy nie przyjąłby go pod swój dach, a raczej wymówił się brakiem czasu i ostatecznie dał pieniądze na bilet. W zasadzie równie dobrze mógł całkowicie olać sprawę.
Ale rozumiem. Miało być ostro i mieliśmy współczuć. Tak też się stało (w garażu podziemnym).

PS. Ciekawe co prowadzący powiedziałby na kozetce w swoim programie, gdyby ktoś inny wywlekł na wierzch zamierzchłe czasy z tatkiem dręczycielem w roli głównej.

Brandonek jest uroczy.

Proszę Państwa – po Sarze następuje wybielanie postaci Grzegorza i na tym skupi się cały trzeci sezon. Samotny, bezrobotny ojciec, wędrujący po zimnej stolicy łapka w łapkę z malutkim synkiem…
Ujmujące prawda?
I te zabawy z dzieciakiem i podejście do tematu… Pa Mecwaldowski to jednak świetny aktor.

Napiszę to po raz pierwszy. Kryński mnie nie irytuje!  Wiem, że do finału droga daleka, ale na razie obywa się bez wychodzenia bez słowa, ucieczek do lasu, czy galimatiasów w postaci byłych żon. Brawo scenarzyści! Jakoś Wam się to udało 😉
Cztery odcinki za nami, a ja trzymam kciuki, aby związek z Borecką przetrwał.

Kilka wątków – w tym Ksawery bagatelizujący objawy (OCZYWIŚCIE dojdzie do powikłań po chorobie). Już dzisiaj wiemy, że niebawem skupimy się na wątku walki o życie młodego wokalisty. I powróci Justyna. NIEEEEE!!!
Sara i jej wyznanie o Dominiku…  (Nikt wcześniej, kiedy gwiazda grała w popularnym serialu nie wyciągnął na jaw jej przeszłości?)

Nic mi nie popsuje odbioru odcinka. Nawet product placement w postaci nachalnego Apartu.

Za Pana Topę, za rodzinę z maleńką Basią na czczo, za nowych bohaterów i cudnego Brandonka.
Daję 4 bobry.
I Tomasz Sapryk w dobrej formie! 🙂 Dołożę nawet 0,25 😉
4,25.

2 odpowiedzi do “Druga szansa – „Nie teraz o Nim, nie teraz” – po odcinku 4”

  1. bo dla faceta jest właśnie najgorsza ta bezsilność, bo póki coś robi to robi działa walczy ale jak nic nie może zrobić to w końcu ma moment słabości/kryzysu. ale świetnie pokazany ten moment w momencie jak nie mogli małej obudzić 🙂 ogólnie też bym dała 4 bobry 🙂

  2. świetny odcinek, 3 sezon super, oczekuję przemiany Swensona, uwielbiam Topę, Kożuchowską, ich duet był świetny, ale wiem, że już nic z tego nie będzie. Ja bym dała 4,5 bobra, ten sezon bardzo dobrze się ogląda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *