Druga Szansa „Nikt nie wymięka Szefie!” – po odcinku 6

A jednak skusiłam się i nie będę czekać do przyszłego poniedziałku.
Druga szansa zaczyna powielać schematy – bo cały czas jest Baza, kapka telewizji, a reszta dodawana jest losowo.
Ale umówmy się: trwający sezon jest najlepszym z dotychczasowych.

I mieliście rację 🙂

„Dziadek” to ojciec Justyny. Wokalistka była przez lata okłamywana przez matkę, a nieznajomy muzyk nagle stał się bardzo znajomy.
Niestety podejrzewam, że Pan Janusz Chabior nie zagości w serialu na bardzo długo. Czuję, że powrót „na łono rodziny” jest związany z chorobą śmiertelną i chęcią poznania córeczki.
(Może teraz ja trafię 😉

Zeit na łonie natury.
Nic nowego + bardzo upierdliwy nastolatek.
Są jakieś priorytety drodzy Państwo! Kiedy Jakub miał się dowiedzieć, czy Adrian jest jego potomkiem zadzwonił telefon.
I z kompletnego buca wyszedł buc konkretny. Zamiast poznać odpowiedź na tak ważne pytanie…czas ruszyć do Warszawy. Szef z zawałem to ważniejsza sprawa, niż jakieś wsiowe dyrdymały.
Starczyńska szuka miejsca u konkurencji, a jej wybranek kocha ludzi, przeprasza na łożu boleści i ogólnie staje się mistrzem Zen.
Być może posadkę dostanie Borecka?

Monika nawaliła z Sarą, ale stara się odzyskać jej zaufanie. Poczekajmy do emisji „reality-show”
Na plus wszystkie relacje z dzieciakami i Swensson.
Nie mogę się napatrzyć jak para, która jeszcze kilka miesięcy temu obrzucała się g..nem i wyrywała sobie dziewczynkę przy asyście policji – potrafi współpracować.

I coś, na co już nie mogę się doczekać. Cudna sprzątaczka Polina (imię dostała po postaci z Dziewczyn ze Lwowa) – pyskata, ogarnięta i znająca się na szachach.
Nie będzie łatwo uzyskać jej uczucie. Ale na tym polega cała przyjemność z czekania.

Zośka niby ma opiekunów/rodzinę, którzy starają się o adopcję, ale ja węszę problemy.
Zobaczycie, że skrzywdzone dziecko w końcu trafi do Boreckiej.

Co tam jeszcze było?
Ksawery wije się w pościeli.
Baza została spalona (większość lokatorów kamienicy musi się przeprowadzić), jest też szycha, który/która zleca akcje dywersyjne – ale o tym więcej za tydzień.

Za nowy odcinek – 3,5 bobra.

3 odpowiedzi do “Druga Szansa „Nikt nie wymięka Szefie!” – po odcinku 6”

  1. Osoba samotna, czyli w tym wypadku Monika ma małe szanse na adopcje Zosi, ciekaw jestem bardzo tego wątku. Mam już swoje przypuszczenia co do finału sezonu. Ciekawe też czy Adrian jest synem Jakuba, bo postać Kaśki jest dość dziwna, zobaczymy jak dalej pójdzie. I jestem zachwycony wątkiem Adama i Poliny. Niby wszystko proste, ale jednak nie. Jeśli połączy ich coś więcej, to zastanawia mnie czy Adam opowie o swoich kłopotach z agresją. Chociaż Polina ma swoją rodzinę na Ukrainie, więc nic nie wiadomo.

  2. Brakuje mi rodziców Moniki i muzyki Bovskiej. Może zrezygnowali z jej piosenek, żeby bardziej podkreślić odmienność tego sezonu w odróżnienu od poprzednich? Może Bovska za bardzo kojarzyłaby się z Marcinem? Nie wiem, ale mimo wszystko brakuje jej utworów.

  3. Gdzieś obiło mi się o uszy, że zostawiając dziecko w okienku życia, (bo chyba tak z Zosią było)dzieci te nie mają możliwości adopcji, że problem jest prawnie nie rozwiązany, Monika może starać się być jej prawna opiekunką, chociaż wydaje mi się, że raczej pomoże przysposobić Zosię tamtej rodzinie( Piotr powiedział, że mała klei się do nich). Schemat serialu faktycznie sie powiela, mnie to nie przeszkadza, ale też zauważyłam, jak jest więcej Zeita to mniej Sary i odwrotnie. Polina uwielbiam ją, ma w sobie taki stoicki spokój, podobno z wykształcenia jest fizykiem jądrowym, a tutaj sprzątaczką, jestem ciekawa jak to się rozwinie. Swenson i Monika miód na moje serce, uwielbiam jak ze sobą współpracują. Jak pamiętam Monika chciała, żeby Adam był obecny przy Basi, ale była podburzana przez Marcina i trochę zaszczuta przez stalkera. O stalking oskarżała Adama, dobrze że to się wyjaśniło, pięknie jest patrzeć na ich przyjaźń.

Pozostaw odpowiedź Kacper Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *