Zeit nie jest ojcem. Kaśka wyraziła się jasno i na temat.
Chociaż ja na miejscu Jakuba dla potwierdzenia słów zrobiłabym badania DNA (akurat tego Pana na to stać).
Ileż to razy w polskim serialu prawda była wyznawana na łożu śmierci, czy w równie dramatycznych okolicznościach.

Odrobinę ubolewam, bo Adrianek to niezły miglanc :) Byłoby wesoło spoglądać na relacje Panów.

Świetny wątek, który pokazał jak wygląda “fala krytyki”. Otóż stacja wykupuje sobie hejterów, czy dla odmiany “klakierów”, którzy na internetowych forach wypisują “swoje zdanie”.
Gdybyśmy zastanawiali się kiedykolwiek dlaczego niezły serial w zasadzie jest niszczony przez dziesiątki/setki komentarzy, a całkowity przeciętniak jest nazywany fenomenem ;) - dostaliśmy właśnie odpowiedź.
(Podobny przypadek ma miejsce nawet w obecnej ramówce - ale może bez nazwisk ;)

Sara robi Show, a ja żałuję, iż Piotr Głowacki dostał niewielką rolę, która prędzej, czy później się zakończy.
W tych wszystkich przepychankach, ustawianych kłótniach i wzajemnych pretensjach żal tylko Dominika. Dzieciaki są okrutne.

Dlaczego cioteczka z kotami pluła jadem i niszczyła Justynę?
Obstawiam, że “Dziadek” był jej mężem, a zdrada i wieść o ciąży siostry sprawiły, że kobieta oszalała z nieszczęścia.

Kim jest Szef, który zleca zbirom wysiedlenia z kamienic i pobicia ludzi?
Wsłuchiwałam się w głos, Piotr też nie był zaskoczony widokiem mężczyzny. Ojciec Filipa to czarny charakter sezonu.

Monika będzie się zadręczać, a z czasem z pewnością zrozumie, że darzy uczuciami właściciela Bazy.
Tylko już czas powoli kończyć dochodzenia i całość zamknąć przed finałem. Agentka może dostać kolejne zlecenia, kolorowych bohaterów, a dzieciaki niechaj żyją sobie w innym miejscu. Odwiedzajmy ich sporadycznie.
Zmęczona już jestem urzędniczymi intrygami związanymi ze świetlicą.

Czekam tylko na Prezesów, Starczyńską i romans sprzątaczki.

Za całość (szkoda, że wydarzenia na wsi nie trwały dłużej) - 2 bobry.