U nas już umyto ostatnie słoiki po majonezie, a w Drugiej szansie Wielkanoc!
Przy tej szczególnej okazji odbyło się spotkanie w domu Boreckich. Ojciec pogroził doktorkowi, siostry mocno się pokłóciły o powrót marnotrawnego męża, a mama wyjawiła prawdę o depresji papy.

Ot taki burzliwy obiad świąteczny.
Nie bronię Lidki, jednak Monika powinna odrobinę odpuścić. Przecież siostra nie wpuściła Grzegorza z powrotem do życia i do swojego łoża -  jedynie pozwoliła mężowi spędzić Święta z dziećmi (chociaż wychwalanie go w obecności rodziców trochę nie na miejscu).
Rozpoczęła się prawdziwa walka o odzyskanie uczucia - w tym znane m.in. z Chirurgów romantyczne lampiony na osiedlowym trawniku. Czy zdradzana żona powinna wybaczyć i dać tytułową “drugą szansę”? Nie wiem…

Marcin planuje romantyczną wycieczkę z ukochaną, a jego żona planuje powrót. Po raz kolejny bomba kalorii i cukru w postaci Coli na rodzinnym obiedzie u lekarzy ;)
Odszczekuję poprzednie żale na temat nadgorliwości doktorka. Ksawery wpadł w przeszłości w podejrzane towarzystwo z dopalaczami w roli głównej. Jeśli małolat walczył o życie w szpitalu, to nie mam prawa dziwić się jego ojcu, że musi “dmuchać na zimne”.
Monika niby zła na Ksawcia, niby grozi mu paluszkiem, jednak nadal nie wyjawia ukochanemu prawdy o planowanym występie. Przecież Marcin się wścieknie, kiedy zobaczy młodego na scenie.
Związek szybko zmierza ku końcowi - na własne życzenie Boreckiej.

Super pomysł na pożegnanie salowej - wystrzały z konfetti! Lekarze rozejdą się do gabinetów, a ktoś to później musi posprzątać. No zgadnijcie kto? ;)
Mam wielką nadzieję, że Pani Jadzia nie zniknie z Drugiej szansy.

Sara szaleje z miłości. Ostatecznie nie jest chyba tak głupia jak mi się wydawało (ale nie uprzedzajmy faktów).

Obserwuje sobie prace na planie hitowego serialu z pewnym niepokojem… Mimo, iż w polskiej telewizji brakuje produkcji skierowanej typowo do młodzieży to szykuje się murowany gniot.
Domagała piszczy w ulizanej fryzurce, nauczycielka francuskiego udaje, że śpiewa (i prowadzi samochód), uczniowie ćwiczą na hali jakieś wygibasy…
Tak szczerze. Najwięksi producenci w Polsce, wysypisko gwiazd, a nawet Dyrektor nieznanej stacji kupili coś tak durnego? Kto to będzie oglądał?
Na początku myślałam, że to będzie jakiś odpowiednik “Glee”. Po kilku wizytach w studio ręce mi opadły…

Było jeszcze kilka wydarzeń, które muszę odnotować. Justyna martwi się o matkę alkoholiczkę, jednak ostatecznie Monika i Ksawery ratują ją z opresji. Ola chce się umówić z sympatycznym chirurgiem, konkurentka nadal mota, a gwiazda ma wypadek.

No cóż.
Nadal nic (poza urodą Pani Małgorzaty) mnie nie zachwyca. Drugą szansę ogląda się jednak całkiem przyjemnie i nie mam wrażenia, abym marnowała 40-minut.
2,5 bobra.

Ps. Ostatnio pisałam, że w Drugiej szansie gościnnie pojawią się celebryci. I byli. Naprawdę mieli się czym chwalić na portalach społecznościowych. 7 sekund na cały ich wątek ;)
Ale Pan Maślak/czy Pani Siwiec mogą sobie wpisać do CV “UDZIAŁ”.