Nie doczekałam do premiery telewizyjnej, więc kilka słów poniżej.

Jak się spodziewałam Małgorzata Kożuchowska po raz kolejny udowodniła, że jest świetną aktorką dramatyczną. Przerażona, zmaltretowana, zniszczona psychicznie Monika postanowiła podjąć walkę i zgłosić gwałt do odpowiednich służb.

Niby czasy się zmieniły, w mediach huczy od przeróżnych akcji nawołujących kobiety do piętnowania zwyrodnialców i prześladowców…
Jak to wygląda w praktyce? Tak jak na załączonym obrazku.

Policjantka wykazała zainteresowanie, przepytała bohaterkę z życia prywatnego, po czym stwierdziła, że nie ma za wiele dowodów i ciężko będzie pomóc. Tym bardziej, że Borecka była onegdaj uwikłana w aferę narkotykową i sama wynajęła pokój.

Do akcji wkroczy Piotr, który jest z natury nerwowy i skory do bitki. Oczywiście prosi się o kłopoty, a żona bez mrugnięcia okiem wykorzysta wszelkie słabości.
Zaczyna się walka i wielkie pranie brudów.

Tak sobie myślę: Czy jakakolwiek kobieta byłaby zdolna do namówienia, wynajęcia człowieka, który z premedytacją zrobiłby krzywdę innej?
Pojawienie się “koleżanki” z pracy w pierwszych scenach mocno zastanawiające.

Dla zachowania równowagi scenarzyści umieścili w odcinku radosny mani/pedi Zeita. Warszawski celebryta szykował się do wyjazdu na wieś jak bohater “Dżentelmenów i wieśniaków”.
Ciekawe jak Kaśce spodoba się życie w wielkim mieście.

Ksawery podjął decyzję i wybrał studia.
Justyna z rodziną została zaproszona na tournee po Stanach. Ja nie twierdzę, że nie są utalentowani, ale z tego co zauważyłam to nawet w Polsce nie zrobili oszałamiającej kariery.

Odcinek oceniam bardzo wysoko. Tak jak obiecałam za Panią Kożuchowską dodaję specjalnego bobra.
Może nie jestem wstrząśnięta i nie płakałam, ale naprawdę doceniam podjęcie tak trudnego tematu i dramatyczne zderzenie z rzeczywistością.
Zanosi się na najlepszy sezon?
4 bobry.