Druga szansa „Spędzam miło czas” – po odcinku 7

Mamy w Polsce tylko jeden plebiscyt, w którym można wybrać ulubiony serial, czy aktora.
Nazywa się to: Telekamery. I zupełnie się nie zdziwię jeśli lista nominacji wygląda podobnie jak w siódmym odcinku Drugiej szansy.
Później okazuje się, że całość wygrywa aktorka na którą nikt nie stawiał, czy niekoniecznie najlepsza produkcja – ale to już inna historia 😉

Ksawery i Justyna to przeszłość. W zasadzie nie wiem o co oni tak naprawdę się pokłócili – o karierę chłopca, o motocykl?

Trochę zirytowała mnie pouczająca mowa do podopiecznych. Gdyby Borecka zdołała się ogarnąć w kwestii uczuć to mogłaby udzielać innym jakichkolwiek rad.
I co to ukulele winne? 😉

Po raz kolejny zakochani spotkali się w szpitalu. I tradycyjnie poza kilkoma złośliwościami nic z tego nie wynikło. Ubolewam, że Ola przerwała przesympatyczny wypad żaglówką informacjami o decyzji lekarza.
Kiedy Monika jest z Adamem to naprawdę czuć chemię wiszącą w powietrzu.
Ale to już się powtarzam.
Gżegżółko jest moim ulubieńcem 😉

Zeit będzie produkował program o brudach celebrytów. Mimo wszystko cieszę się, że zostało w nim odrobinę szlachetnych uczuć.
Lidka z mężem mają kolejne kłopoty. Mam uczulenie na bezduszne urzędnicze dekrety, które rozwalają ludziom życie. Może Monika pomoże siostrze wynająć dobrego adwokata i odkręcą eksmisje?

Do obsady dołączyli Cezary Żak, Jan Wieczorkowski i Jan Jankowski – nie mam się co rozpisywać bo sceny trwały kilka sekund. Pojawił się również Mikołaj Roznerski i muszę przyznać, że z zarostem wygląda apetycznie 🙂

Były miłe scenki na tandemie, a Sara odwiozła synka. Może Was to zdziwi ale cieszę się, że Starczyńska ma więcej minut w Drugiej szansie. Katarzyna Herman wygląda doprawdy dziwnie, ale lubię jej ekspresję.
Liczę na rozciągnięcie wątku Prezesa – Braciaka.

Muzyka jak zwykle świetna chociaż przy okazji lokowano radio Zet 😉
Im mniej Kryńskiego i Moniki tym serial lepszy! Nie mam pojęcia jak to robią scenarzyści, ale główna para za którą powinno się trzymać kciuki najbardziej irytuje widownie 🙂
Było zadziwiająco dobrze.
Jeśli jeszcze na stałe pozbędziemy się nabzdyczonych małolatów… 😉

3,5 bobra

5 odpowiedzi do “Druga szansa „Spędzam miło czas” – po odcinku 7”

  1. Adam i Monika, wyczuwam feromony, Marcin i Monika nudy, scena Moniki i Adama na łódce super fajowa, Monika zróbmy Tytanica 🙂

  2. Wierzcie mi, naprawdę baardzo rzadko mi się to zdarza, żeby tak kogoś nie lubić za nic. Nie nastawiam się wrogo do ludzi z tv, których tak naprawdę nie znam, ale tak jak Mikołaj Roznerski działa mi na nerwy, to… strach 🙂 I czy ma zarost, czy nie, mam ochotę przełączyć na inny kanał.

    Moim zdaniem rozmowa dyscyplinująca Moniki, na którą sobie młodych wezwała była właśnie w punkt. Oczywiście, że ma prawo ich pouczać, bo w tej sytuacji robi to nie jako człowiek tylko jako ich producent/menadżer. Zwróć uwagę, że przyczepiła się do rzeczy, które mają wpływ na ich wizerunek, tj. publiczne kłótnie i wyrażoną motorem „wodą sodową”.

    Powtórzę się… ale trudno! Topa – boski! 😀
    A może to kwestia wieku jest? Ja już starsza pani jestem to gustuję w Topie, a wy młode to w tym Mikołaju beznadziejnym 😉

    Przy okazji anegdotka. Wszyscy w mojej pracy wiedzą, że „zakochałam się” w Topie. Kiedy jeden z moich kolegów wychodził ode mnie z biura pożegnałam go słowami „no to pa”. W odpowiedzi uslyszalam „No Topa, to by pani chciala, oj chciała.” 😀

  3. mq ja się w Topie kocham od dawna 🙂 Ale Roznerski też nieźle wyglądał – dlatego doceniłam.
    No To Pa 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *